Zazwyczaj rozpoczynam warsztat na temat umiejętności twórczych wyjaśnieniem, że oto będziemy zajmować się zachowaniami twórczymi, zachowaniami innowacyjnymi, a nie tylko myśleniem twórczym. Zastrzeżenie to wynika z obserwacji, że ludzie ciągle coś robią, a tylko czasem również myślą. Ludzie chodzą, siedzą, gestykulują, robią miny, jedzą, śpią itd. Czasem przejawiają zachowania bardziej złożone: chcą się podobać i zachowują się zgodnie z oczekiwaniami otoczenia; chcą uniknąć krytyki i wystrzegają się zachowań niekonwencjonalnych; boją się kary i powstrzymują się od wyrażenia niezgody na to, co ich spotyka. Dla przetrwania warto zrobić wiele. W ciągłej grze o przetrwanie stajemy się coraz bardziej konwencjonalni, coraz bardziej zgodni z konserwatywnymi oczekiwaniami otoczenia.
Z przeprowadzanych przez mój zespół badań wynika, że w miarę upływu lat ludzie wykazują coraz mniej gotowości do zachowań zindywidualizowanych, a coraz bardziej upodabniają się do innych, przede wszystkim do ważnych osób z otoczenia. Kiedy w 20-osobowej grupie przedszkolaków poprosimy o wykonanie rysunku na jakiś temat, to dostaniemy 8–10 interpretacji tego tematu. W grupie licealistów otrzymamy 3–4 kategorie rysunków. U dorosłych zakres zmienności reakcji jest jeszcze węższy.