|
|
Elżbieta Wantuch
Zbliża się termin pierwszych w zreformowanym systemie edukacyjnym egzaminów zawodowych w szkołach ponadgimnazjalnych, w tym także poligraficznych. Od kilku lat dyrektorzy szkół i nauczyciele przedmiotów zawodowych zwracają uwagę na trudne kwestie dotyczące praktycznej części egzaminów zawodowych, w tym między innymi niebezpieczeństwo, że zdający będą egzaminowani z obsługi maszyn, z jakimi nigdy wcześniej się nie spotkali (szerzej na te tematy pisaliśmy w nr 10/2003 i 11/2003 „Świata DRUKU”). Poniżej prezentujemy wypowiedź nauczycielki, zawierającą prośbę do kadry kierowniczej zakładów poligraficznych o pomoc dla szkół w przygotowaniu uczniów do egzaminów zawodowych.
Redakcja
więcej
| Listopad
| Szkolnictwo poligraficzne
|
Piotr Paszkowski
Tytułowe pytanie odnosi się oczywiście do spraw bhp, bo taki jest profil tej rubryki. Konkretnie zaś idzie o to, kiedy pracodawca może sam wykonywać zadania służby bhp. Kwestia ta jest uregulowana w art. 23711 Kodeksu Pracy, który stwierdza: „pracodawca posiadający ukończone szkolenie niezbędne do wykonywania zadań służby bhp może sam wykonywać zadania tej służby, jeżeli zatrudnia do 10 pracowników albo zatrudnia do 20 pracowników i jest zakwalifikowany do grupy działalności, dla której ustalono nie wyższą niż trzecia kategorię ryzyka w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych”.
Powyższe uregulowanie prawne, mimo iż wydaje się być oczywistym, budzi wiele niedomówień, szczególnie w przypadku kontroli zakładu przez Państwową Inspekcję Pracy. Idzie o to, że pracodawcy, którzy ukończyli szkolenie bhp podstawowe i ewentualnie okresowe, przewidziane dla swojej grupy (pracodawców), sądzą że są automatycznie uprawnieni do samo-dzielnego wykonywania zadań służby bhp, jeżeli spełniają wyżej wymienione kryterium wielkości zatrudnienia.
więcej
| Listopad
| Prawo pracy
|
Andrzej Kuśmierczyk
Frank Bettger, autor poczytnych książek, które opowiadają, jak odnieść sukces w biznesie, powiedział kiedyś, że jedno różni człowieka od innych zwierząt: tylko człowiek kupuje i sprzedaje.
Filozofię sprzedawcy można wyłożyć w trzech zdaniach:
Nie sprzedam ci niczego, co nie jest ci potrzebne.
Nie sprzedam ci niczego, na co cię nie stać.
Nie opuszczę cię do śmierci.
Sprzedaż jest procesem, aktywnością rozłożoną w czasie. Ma swoją historię. Zaczyna się ona od aktywnego poszukiwania klienta. Ważne jest właściwe nawiązanie kontaktu, prowadzące do zdobycia zaufania. Zaufanie to może i powinno wzrastać w miarę trwania znajomości. Ale najważniejszy jest pierwszy moment, kiedy potencjalny klient nie chce kontaktu w ogóle, przerywa wstępną prezentację sprzedawcy, odkłada słuchawkę, nie chce umówić się na spotkanie. Jeśli sprzedający pokona ten pierwszy próg, to sprzedaż musi się udać.
więcej
| Listopad
| Psychologia w pracy
|
|
|
|