|
|
|
W dniach 21–24 września w Brukseli odbędą się targi Labelexpo Europe 2005. Tegoroczne targi branży etykietowej mają być największą, jak dotąd, imprezą z cyklu Labelexpo. Weźmie w niej udział około czterystu pięćdziesięciu wystawców, a liczba odwiedzających jest wstępnie szacowana na dwadzieścia trzy tysiące. Swoją wizytę zapowiadają goście nie tylko z Europy Zachodniej, ale także z krajów Europy Wschodniej, Bliskiego Wschodu, Australii i Nowej Zelandii, Azji, Afryki oraz Ameryki Północnej i Południowej.
Na stoiskach targowych swoje najnowsze rozwiązania dla przemysłu etykietowego zaprezentują firmy z całego świata. Ekspozycja będzie obejmować nie tylko konwencjonalne techniki druku, w tym fleksodruk tradycyjny i UV, ale także druk cyfrowy. Mamy obecnie do czynienia z bardzo szybkim tempem rozwoju cyfrowych maszyn drukujących i wystawcy prezentujący rozwiązania cyfrowe mogą spodziewać się tłumów zwiedzających.
Oto przegląd wybranych propozycji targowych według doniesień firm.
więcej
| Lipiec-Sierpień
| Targi
|
W dniach 8 i 9 czerwca w warszawskim hotelu Marriott odbyła się druga konferencja branżowa „Paper&Board Packaging in Central/Eastern Europe” („Opakowania z papieru i tektury w Europie Centralnej i Wschodniej”), zorganizowana przez firmę Pyrabelisk Conferences. Jednym z partnerów medialnych tego wydarzenia był „Świat DRUKU”. Głównymi sponsorami konferencji były firmy Mondi Packaging oraz International Paper.
Spotkanie zgromadziło producentów, dostawców i końcowych odbiorców papieru i tektury oraz opakowań wyprodukowanych z tych materiałów. Wśród gości i prelegentów znaleźli się specjaliści z czołowych firm branży opakowaniowej. Dyrektorami konferencji byli Margaret Leach i Martin Holborow, wspierani przez konsultanta konferencji, Eleonor Pool. Margaret Leach, dyrektor zarządzający Pyrabelisk, od ponad dwudziestu lat jest wiodącym konsultantem w dziedzinie przemysłu papierniczego i drukarskiego.
więcej
| Lipiec-Sierpień
| Relacja
|
Ewa Rajnsz
- najnowsze rozwiązania w dziedzinie farb i lakierów drukowych. Część I
Wstęp
Codziennie konsumujemy spore ilości środków spożywczych i nawet do głowy nam nie przychodzi, że nasze ulubione produkty mogą być „wzbogacone” przez substancje, których udział wcale nie był planowany. Świadomi konsumenci zwracają często dużą uwagę na skład kupowanych produktów, który jest obowiązkowo zamieszczany na ich opakowaniu. Niektórzy z nas, szczególnie ci dbający o swoje zdrowie, są wręcz przewrażliwieni na tym punkcie. A tymczasem przeróżne makarony, czekoladki, ciasteczka, herbatki, różnego rodzaju mrożonki i wiele innych produktów jest narażonych na bezpośrednie oddziaływanie i pochłanianie związków chemicznych, które przenikają do nich z powierzchni niewłaściwie wyprodukowanych opakowań.
Ponad 90% wszystkich produkowanych w Europie środków spożywczych i używek jest sprzedawane w zadrukowanych opakowaniach. Wiadomo, że opakowania spełniają najróżniejsze funkcje, między innymi są nośnikami informacji i reklamy, przede wszystkim jednak mają za zadanie chronić zapakowany produkt. Ochrona ta dotyczy głównie zachowania odpowiedniego wyglądu, walorów smakowych i zapachowych zapakowanych środków spożywczych. Właściwe opakowanie powinno zatem zapobiegać przedostawaniu się do jego środka, a tym samym do produktu, jakichkolwiek niepożądanych substancji.
Coraz częściej okazuje się jednak, że opakowanie samo w sobie może być właśnie zagrożeniem dla produktu, jeśli jest wykonane z nieodpowiednich materiałów. Dotyczy to zarówno podłoża drukowego, jak farb, lakierów i wszystkich środków pomocniczych stosowanych w procesie drukowania. Problem dotyczy głównie opakowań drukowanych techniką konwencjonalnego offsetu. A przecież opakowania nie powinny wywierać jakiegokolwiek negatywnego wpływu na zapakowany produkt!
Do niedawna uważano, że wpływ opakowania na produkt dotyczy głównie zmian zapachowych i wystarczy stosować podłoża i farby o niskim zapachu własnym, aby można było uznać opakowania za bezpieczne. Okazuje się jednak, że znacznie większym problemem jest zjawisko przenikania z zewnętrznej strony opakowań do produktu niepożądanych substancji, które powodują nie tylko zmiany zapachowe i smakowe, ale mogą również prowadzić do zanieczyszczania i skażania produktu.
więcej
| Lipiec-Sierpień
| Materiały
|
Farby UV
Chemia UV
Tak samo, jak w wypadku farb konwencjonalnych i wodorozcieńczalnych, receptura farb UV jest oparta na dwóch podstawowych surowcach: barwidle (pigment) i spoiwie. W farbach UV spoiwo jest mieszaniną oligometrów i monometrów, które pełnią rolę żywicy i rozcieńczalnika.
więcej
| Lipiec-Sierpień
| Technologie
|
Relacja z wystawy papierów czerpanych Agnieszki Andruszkiewicz i rozmowa z autorką prac
W czerwcu w Galerii Starej Łódzkiego Domu Kultury można było oglądać wystawę papierów czerpanych autorstwa Agnieszki Andruszkiewicz, studentki Instytutu Papiernictwa i Poligrafii Politechniki Łódzkiej. „Świat DRUKU” był jednym z patronów medialnych wystawy. Uroczyste otwarcie ekspozycji odbyło się 2 czerwca br.
Po krótkich wystąpieniach autorki prac oraz jej wykładowców z Instytutu licznie zgromadzona publiczność podziwiała prace eksponowane w cyklach tematycznych.
„Dziś papier, zwłaszcza czerpany, przeżywa swój renesans, a to wszystko dzieje się dzięki artystom, którzy pokochali tę materię i stała się ich medium, przewodnikiem w twórczości. Być może dlatego, że we współczesnym plastikowym świecie brakuje nam ciepła natury i spontaniczności”.
(Agnieszka Andruszkiewicz)*
„Kiedy dotykam czy oglądam prace z czerpanego papieru, ogarnia mnie podniecenie i zachwyt. Są cudowne, delikatne, takie nieziemskie i ciepłe. I takie są prace Agnieszki. Ale ja chciałam powiedzieć jeszcze o innym cudzie czerpanego papieru. Sam papier jest cudem łączenia się drobniutkich włókien, ale potrafi on łączyć także ludzi”.
(Switlana Chadżynowa)*
więcej
| Lipiec-Sierpień
| Relacja
|
Piotr Paszkowski
W sytuacji zachodzących zmian demograficznych, idących w kierunku zwiększenia się udziału w całej populacji osób w wieku poprodukcyjnym w stosunku do osób czynnych zawodowo, zajdzie konieczność reformy systemu ubezpieczeń społecznych. Nie da się ukryć, że reforma ta będzie polegała głównie na zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, a także na podniesieniu wieku uprawniającego do nabycia praw emerytalnych dla obu płci. Będą to więc zmiany niepopularne, a jednocześnie dotykające w dalszej lub bliższej przyszłości wszystkich lub prawie wszystkich obywateli.
Takie działania zawsze napotykają opór grup społecznych, których interesy zostają naruszone. Nie od dziś wiadomo, że bardzo łatwo nadać jakiś przywilej, znacznie trudniej zaś go odebrać. Praktycznie każda formacja stosuje w tych wypadkach „spychoterapię” odsuwając niepopularne decyzje „na potem”. Przyjdzie jednak czas, gdy żadnego „potem” już nie będzie można wyznaczyć, bo najzwyczajniej zabraknie pieniędzy i okaże się, że „król jest nagi”.
W świetle dzisiejszego powszechnego prawa emerytalnego każda kobieta może przejść na emeryturę w wieku sześćdziesięciu lat po przepracowaniu lat dwudziestu, a mężczyzna odpowiednio w wieku lat sześćdziesięciu pięciu po przepracowaniu dwudziestu pięciu. Takie wymogi emerytalne obowiązują praktycznie „od zawsze” i wzruszenie tego fundamentu będzie prawdziwą rewolucją, szczególnie jeśli chodzi o panie. Każdy, kto rozpoczął i kontynuuje pracę zawodową, a tym samym płacenie składek na ZUS, zawarł z państwem umowę o świadczenie emerytalne i ma prawo oczekiwać, że po spełnieniu wyżej przytoczonych warunków jej postanowienia zostaną zrealizowane i otrzyma on wypłatę świadczenia. Jest to więc swoiste prawo nabyte, żeby nie powiedzieć, z uwagi na długotrwałość obowiązywania zasad – zasiedziałe.
więcej
| Lipiec-Sierpień
| Prawo pracy
|
Andrzej Kuśmierczyk
Psychoterapia, o której dużo ostatnio w mediach, wzbudza zainteresowanie w coraz szerszych kręgach. Dobrze jest pisać o psychoterapii. Jako osoba profesjonalnie zainteresowana cieszę się, że moje fascynacje są podzielane publicznie. Jednak zarazem odczuwam niepokój. Wiem, że wiele trzeba odwagi, aby napisać artykuł o rzeczy nieznanej. Mam uznanie dla odważnych dziennikarzy, ale trudno mi uznać kompetencje osób piszących, skoro dostrzegam w czytanych tekstach niebezpieczne uproszczenia, a czasem po prostu błędy.
Pewien klasyczny eksperyment w psychologii społecznej polega na sprawdzaniu, jak powstaje i działa plotka. Kilka osób opowiada innym jakikolwiek kawałek tekstu, ale tak, że tylko jedna osoba jest słuchaczem, a później opowiada ten tekst też tylko jednemu słuchaczowi, czyli metodą „podaj dalej”. Czasem pokazuję ten eksperyment wykorzystując jakąś względnie neutralną notatkę z gazety. Ostatni uczestnik jest proszony o odnalezienie przekazywanego tekstu w gazecie. Często różnice są tak duże, że nie jest możliwa identyfikacja przekazu ustnego z tekstem pierwotnym. Każdorazowo pewne jest, że opowiadanie po każdym podaniu dalej zmieni się, mimo że nikt nie ma intencji dokonywania zmian. Powstaje plotka.
Mam czasem przyjemność opowiadać o psychologii większej grupie ludzi. I nawet wówczas, kiedy dyktuję, bywam zaskoczony, jakiej przedziwnej metamorfozie ulegają słowa w notatkach słuchaczy. Sądzę, że na ten fenomen nie ma żadnej rady.
więcej
| Lipiec-Sierpień
| Psychologia w pracy
|
|
|
|