|
|
W dniach 30 maja – 2 czerwca br. odbyły się w Kielcach jubileuszowe X Międzynarodowe Targi Przetwórstwa Tworzyw Sztucznych Plastpol. Impreza należy do największych tej branży nie tylko w kraju, ale i w Europie Środkowej. Jest to zarazem najbardziej międzynarodowa kielecka impreza targowa – połowa prezentujących się firm pochodzi z zagranicy.
Na wystawie obecnych było 720 wystawców z 25 krajów. W związku z dużą dynamiką rozwoju tej wystawy i stale wzrastającą liczbą uczestników oraz zwiedzających, w tym roku przeznaczono na potrzeby wystawców kolejne dwa pawilony ekspozycyjne na terenie Targów Kielce. Wystawa zajęła powierzchnię 25 000 m2 brutto, w pięciu pawilonach, i była największą w swojej historii. Wśród wystawców obecnych było kilka firm finansujących inwestycje m.in. w przemyśle poli-graficznym: Deutsche Lea-sing Polska, Millenium Leasing, SG Eqipment Finance i Siemens Finance, oraz kilkanaście firm związanych ściśle z branżą poligraficzną i opakowaniową.
Stoisko firmy Brenntag Polska, dystrybutora środków chemicznych i tworzyw, otrzymało medal za „szczególne walory architektoniczne i sposób prezentacji”.
Coleman International po raz pierwszy w Polsce zaprezentował nową drukarkę etykiet/kodów kreskowych A4+, niemieckiej firmy cab GmbH, z procesorem 266 MHz i możliwością rozbudowy o moduł RFID, aplikator etykiet, podajnik i skaner. Jest ona wyposażona w podświetlany ekran LCD oraz wiele portów. Uniwersalność tej drukarki polega na możliwości zamiennego stosowania głowic: 200, 300 lub 600 dpi, a karta pamięci umożliwia pracę w trybie wolno stojącym, np. bezpośrednio na hali produkcyjnej. Obok drukarek etykiet zaprezentowano również drukarki inkjet małych znaków: Imaje 9000 i S8 Master, oraz drukarkę dużych znaków w wysokiej rozdzielczości Imaje 4040, umożliwiającą druk dowolnych komunikatów, w tym kodów kreskowych i grafiki, teraz nie tylko na powierzchniach porowatych, ale również na materiale niewsiąkliwym, np. PCV. Etisoft zaprezentował m.in. nowoczesne sposoby drukowania etykiet stosowanych do oznaczania preparatów chemicznych.
więcej
| Lipiec-Sierpień
| Targi
|
W dniach 6–8 kwietnia br. odbyły się w Łodzi IX Targi Sprzętu Fotograficznego, Filmowego, Video i Kinowego FILM VIDEO FOTO. Na imprezie swoją ofertę zaprezentowało 131 firm z Polski, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch i Ukrainy. W trzech halach można było obejrzeć m.in. aparaty i akcesoria fotograficzne, minilaby – kioski do samodzielnej obróbki oraz zamawiania zdjęć, oprogramowanie do edycji fotografii cyfrowej i tradycyjnej, sprzęt oświetleniowy do studiów filmowych i fotograficznych, a także miksery, generatory audio i wideo oraz elementy wyposażenia studiów dźwiękowych.
Wśród wystawców obecne były m.in. firmy: Alstor, Argo, Graph-Expert, Hewlett-Packard Polska, Kodak Polska, Nikon Polska, Noritsu Poland, Olympus Polska, Print System, Siemens Financial Services, Tetenal Polska i Tomaco-Intro.
Dopełnieniem ekspozycji targowej były liczne wystawy fotograficzne. Już po raz drugi targom towarzyszyła PhotoFairGallery – duży cykl wystaw przygotowanych przez Fundację Edukacji Wizualnej. W tym roku FEW zaprezentowała dwie wystawy pokonkursowe: Nikon Photo Contest International oraz Cool Solutions (zdjęcia do kalendarza Arctic Paper Polska na 2006 rok).
więcej
| Lipiec-Sierpień
| Targi
|
Od stycznia br. trwa czwarta edycja konkursu Witryna Roku, którego celem jest wyłonienie najciekawszych i najlepiej przygotowanych stron internetowych branży wydawniczej. Pierwsze trzy edycje konkursu cieszyły się dużym zainteresowaniem i zakończyły się sukcesem, jeśli chodzi o frekwencję. W ciągu roku w głosowaniu wzięło udział kilkanaście tysięcy osób, a w samym finale blisko tysiąc osób oddało głosy na swoich faworytów. Organizatorem konkursu jest portal internetowy Dtp.pl
więcej
| Lipiec-Sierpień
| Konkurs
|
W dniu 8 czerwca br. w warszawskim klubie Jazz Hotl odbyła się uroczysta gala, podczas której ogłoszono wyniki IV edycji konkursu kreatywnego organizowanego przez firmę Cezex. Imprezę w klimacie japońskim, który to nawiązuje do korzeni historii papieru, poprowadził, jak zwykle, Janusz Rewiński. Goście mogli podziwiać zwycięskie prace przy dźwiękach muzyki japońskiej i skosztować smakołyków kuchni wschodniej, które w trakcie pokazu przygotowywał dla nich Sushi Master.
W konkursie udział wzięły agencje reklamowe, drukarnie, studia poligraficzne oraz niezależni twórcy z całej Polski. Organizator otrzymał imponującą liczbę zgłoszeń – ponad 450 prac od 220 twórców. Spośród nich ośmioosobowe jury pod przewodnictwem Andrzeja Pągowskiego, wyłoniło 10 zwycięskich prac, a także przyznało nagrodę specjalną oraz wyróżnienie. Zwycięzcy otrzymali statuetki z rąk Cezariusza Szlachcica, prezesa firmy Cezex. Andrzej Pągowski wręczył natomiast nagrodę specjalną jury.
więcej
| Lipiec-Sierpień
| Konkurs
|
Piotr Paszkowski
Zgodnie z zapowiedzią sprzed miesiąca powracam do miłej tematyki urlopowej. Warto wspomnieć o wcale niemałej liczbie osób pracujących na części etatu, jak również zatrudnionych na podstawie kilku umów o pracę. Przytoczmy jeden z kanonów prawa urlopowego, który stanowi, że jeden dzień urlopu odpowiada ośmiu godzinom pracy. Jest to podstawa do wszelkich wyliczeń należnego urlopu, szczególnie ważna w przypadku osób wspomnianych powyżej.
Bywa tak, że osoba pracująca na części etatu ma rozkład czasu pracy z różnym wymiarem godzin w ciągu okresu rozliczeniowego. Jeżeli zatem pracownik jest zatrudniony na 3/4 etatu i ma prawo do 26 dni urlopu, to z matematycznego wyliczenia wychodzi, że urlop należny wyniósłby 19,5 dnia. Ponieważ jednak przepis nakazuje dokonanie zaokrąglenia do pełnego dnia w górę, to w rzeczywistości pracodawca jest zobowiązany do udzielenia 20 dni urlopu. Jak zatem widać, z mocy prawa zatrudniony w takim ułamku etatu „jest do przodu” o pół dnia urlopu w porównaniu do osoby pełnozatrudnionej.
W takim przypadku istotnym elementem jest także rozkład czasu pracy w ciągu okresu rozliczeniowego. Jeśli przyjmiemy, że przytoczony „model” pracuje: w poniedziałek – 8 godzin, we wtorek – 6 godzin, w środę – nie pracuje, we czwartek – 8 godzin i w sobotę – 8 godzin, to pierwszą zasadą, o której musi pamiętać kadrowiec jest ta, że urlopu udziela się pracownikowi w te dni, które są dla niego dniami pracy. Gdyby wniosek urlopowy obejmował okres od wtorku do czwartku, to faktycznie urlop jest udzielony na wtorek i czwartek z pominięciem środy, która w myśl przytoczonej zasady nie jest dla pracownika dniem pracy. Pamiętając o normie „jeden dzień urlopu to osiem godzin pracy” dojdziemy do jedynie słusznego wniosku, że pracownik odpoczywając przez trzy dni „zużył” jedynie 1,5 dnia urlopu z przysługującej mu 20-dniowej puli.
Jeszcze ciekawiej rzecz ma się z pracownikami zatrudnionymi na części etatu u różnych pracodawców. Tu poza łamigłówką matematyczną dotyczącą naliczania dochodzi problem ze zgraniem terminów udzielenia urlopu. Każdy stosunek pracy jest autonomiczny i nie istnieje przepis, który zobowiązywałby szefów różnych firm do współpracy w zakresie urlopu dla ich wspólnego pracownika. Najczęściej argument równoczesnego urlopu we wszystkich miejscach zatrudnienia przemawia do pryncypałów i przychylają się do pracowniczego wniosku, jednak pamiętać musimy, że jest to tylko ich dobra wola, a nie przymus prawny. Jeśli zatem będziemy zatrudnieni w dwóch szkołach, to w zasadzie problem jednoczesnego udzielenia urlopu nie będzie istniał. Inaczej jest, gdy pracujemy w dwóch branżach, gdzie nasilenie pracy występuje w rozbieżnych sezonach. Wiadomo, że najdogodniejszym okresem urlopowym dla pracowników sektora turystycznego jest listopad, a nauczyciele z urzędu mają urlop w wakacje i nawet gdyby dyrektor szkoły był do tego skory, to i tak w listopadzie urlopu udzielić nie może. Te wszystkie układanki należy brać pod uwagę najlepiej jeszcze przed zawarciem umowy o pracę. Nic bowiem nie stoi na przeszkodzie, aby w treści strony umieściły klauzulę o terminie udzielania urlopu. Obowiązuje w takim przypadku zasada, że rozstrzygnięcia korzystniejsze dla pracownika są wiążące dla pracodawcy.
więcej
| Lipiec-Sierpień
| Prawo pracy
|
Andrzej Kuśmierczyk
Podstawowym środkiem motywowania jest oczywiście pensja. Ludzie pracują, bo muszą – to tak zwany przymus ekonomiczny. Praca jest powszechnym sposobem zdobywania środków przetrwania. Musimy pracować i zarabiać, ponieważ inne sposoby, jak renta od kapitału, są poza naszym zasięgiem lub też nie chcemy ryzykować zdobywania dóbr na drodze przestępstwa.
Pensja może być satysfakcjonująca lub nie, ale każdy pracownik oczekuje podwyżki. Podwyżki czasem są wymuszane, a ostatecznym środkiem walki o wzrost płac jest strajk. Polskie strajki płacowe, które możemy ostatnio obserwować, są powtórzeniem dziewiętnastowiecznych strajków, które przetoczyły się przez świat przemysłowy na przełomie wieku XIX i XX.
Ale nie o anachronizmie polskiej gospodarki teraz mówimy. Podwyżka płac jest zawodnym narzędziem motywowania, ponieważ im więcej człowiek zarabia, tym mniejszą wartość ma kolejna podwyżka. Jeżeli ktoś zarabia sześćset złotych i dostanie pięćdziesiąt złotych więcej, to jego satysfakcja jest znacznie większa niż pracownika, który zarabia pięć tysięcy i dostaje przykładowe pięćdziesiąt złotych. Podwyżka taka w drugim z wymienionych przypadków jest bez znaczenia. I nie chodzi tylko o proporcje procentowe, lecz o efekt psychologiczny – człowiek otrzymujący głodowe wynagrodzenie będzie mniej głodny, a dużo zarabiający musi stracić czas na wydanie podwyżki. I w sytuacji osób o tzw. wysokich poborach czas jest czynnikiem kluczowym, ponieważ im więcej się zarabia, tym więcej czasu trzeba poświęcić na konsumpcję. Okazuje się, że menadżerowie wyższego szczebla ograniczają czas pracy, ponieważ konsumpcja to też ciężka praca wymagająca czasu. Nie można popływać na jachcie po pracy, tylko trzeba wziąć urlop. W grupie najwięcej zarabiających urlopy mogą trwać do pół roku.
Konkluzja dotycząca strategii motywowania przez podwyżkę: jeżeli człowiek zarabia sześćset złotych, to najlepiej dać mu dziesięć złotych podwyżki co dwa miesiące. Dzięki temu facet będzie miał poczucie robienia kariery przez cały rok.
Płaca jest stałym elementem wynagrodzenia, ale praktykuje się również różne zmienne elementy motywowania finansowego. Premia jest uznaniowym elementem płacy i powinna zależeć od rzeczywistych osiągnięć pracownika. W praktyce polskich przedsiębiorstw premia często jest stała i tym sposobem przestaje mieć walor czynnika motywującego.
więcej
| Lipiec-Sierpień
| Psychologia w pracy
|
|
|
|