|
|
Dnia 17 kwietnia 2009 roku odbyło się oficjalne otwarcie wystawy zorganizowanej przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych S.A. w siedzibie Instytutu Papiernictwa i Poligrafii Politechniki Łódzkiej. Zebranych gości przywitała dyrektor Instytutu profesor Barbara Surma-Ślusarska, natomiast z ramienia PWPW wystąpił pełnomocnik zarządu Piotr Pankanin. Wystawa została zorganizowana w ramach Dziewiątego Festiwalu Nauki, Techniki i Sztuki w Łodzi. Dzięki ekspozycji można zapoznać się z dziewięćdziesięcioletnią historią produkcji polskich banknotów, ze szczególnym uwzględnieniem procesów przygotowywania papieru ze znakiem wodnym.
więcej
| Maj
|
W Centrum Szkoleniowo-Konferencyjnym Społem w Warszawie 2 kwietnia br. odbyły się XV Konfrontacje Poligraficzne, zorganizowane przez Stowarzyszenie Absolwentów Instytutu Poligrafii Politechniki Warszawskiej. Tematem przewodnim były normy ISO w poligrafii. Wykłady poprowadzili Wojciech Górski (Q&M PBS sp. z o.o.), Danuta Tyrowicz (doktorantka Politechniki Warszawskiej), Paweł Skirliński (Grafikus Systemy Graficzne sp. z o.o.) i Georg Jankowski (Dekra Certification sp. z o.o.).
więcej
| Maj
|
Tym razem chciałbym zwrócić uwagę na rzecz wydawałoby się oczywistą – jednostkę czasu, którą stanowi doba. Dla obliczeń kalendarzowych posługujemy się interwałem czasowym zakreślonym pomiędzy godziną 00.00 a 24.00, określoną konkretną datą, przypadającą w oznaczony dzień tygodnia. To wydawałoby się ugruntowane pojęcie stanowi prawdziwą pułapkę dla osób zajmujących się rozliczaniem czasu pracy i obliczaniem wynagrodzeń, ze szczególnym uwzględnieniem godzin nadliczbowych. Przy niezbyt dokładnym wczytaniu się w przepisy kodeksu pracy, a tak czyni zdecydowana większość osób, często umyka nam treść art. 128 § 3 ust. 1 kodeksu pracy, co z reguły ma dalekosiężne skutki.
więcej
| Maj
|
Marquez napisał rzecz o swych smutnych dziwkach. Tekst wydał mi się dziwaczny, wręcz niepotrzebnie napisany. I myśl taka: może chodziło o to, że nawet dziewięćdziesięcioletni facet z końską twarzą, jak sam o sobie mówi, przeżyje coś niezwykłego, zostanie czymś zaskoczony. To miłe, że życie zawsze może nas zaskoczyć, nawet u kresu drogi.
A tak właściwie, to trzeba powiedzieć więcej. Żyjemy w przyjemnym złudzeniu podejmowania decyzji, a przecież dopiero po jej „podjęciu” poznajemy jej trafność, mierząc się z falą skutków wyboru. A w najważniejszych sprawach nie decydujemy w ogóle. Rodzimy się w jakiejś rodzinie jako pierwsze lub kolejne dziecko i nie mamy wpływu na to, kto jest mamą, kto tatą, i czy nas polubią. Nie mamy wpływu na to, czy rodzice są dobrą parą i czy nie rozwiodą się. Rozwijamy się i poznajemy swoje otoczenie społeczne, materialne i nic nie możemy zrobić, nawet, jeśli to otoczenie nie jest przyjemne.
więcej
| Maj
|
|
|
|