|
|
Zdenerwowani klienci dzwonią skarżąc się, że firmowa strona WWW drukarni nie działa, a wiadomości e-mail wysyłane do przedstawicieli firmy nie dochodzą. Klienci mogą skontaktować się z drukarnią tylko telefonicznie, więc „telefon się urywa”. Zły sen każdego przedsiębiorcy? Niestety nie, to bardzo często zdarzająca się sytuacja – efekt nieprzedłużenia domeny przez firmę na kolejny okres abonamentowy. Jeśli domena nie działa, klient stoi przed szczelnie zamkniętymi drzwiami do firmy.
więcej
| Październik
|
W piątek, 18 września tego roku doszło w kopalni „Wujek-Śląsk” w Rudzie Śląskiej do tragicznego wypadku, w którym wskutek zapalenia się metanu śmierć na miejscu poniosło 12 górników i nadal notuje się kolejne zgony. Nic nie jest w stanie oddać ogromu tragedii, jaka dotknęła poszkodowanych i ich rodziny, tak jak nie ma ceny, która mogłaby zrównoważyć utratę życia lub kalectwo.
W takich chwilach, prócz współczucia dla poszkodowanych, rodzi się refleksja na temat równości w obliczu śmierci. Czym różni się w wymiarze indywidualnym, osobistym, tragiczny zgon pracownika na posterunku pracy w wypadku zbiorowym, od śmierci indywidualnej? Czy dramat najbliższych pracownika, który spadł z rusztowania na budowie, jest mniejszy od dramatu rodzin górniczych? Czy sytuacja materialna wdowy i osieroconych dzieci ma zależeć od tego, że mąż i ojciec nie miał „szczęścia w nieszczęściu” i zginął samotnie, a nie w gronie współtowarzyszy pracy? Chyba nie?
więcej
| Październik
|
Zlecenie – napisać tekst o ubieraniu się. I zacząć może od przeglądu historycznego, od kontuszy, napisać o szarawarach i pludrach. A może o wschodnich wpływach na sposób ubierania się Polaków?
A może, jak to od dwudziestu lat modne, uderzyć w ton martyrologiczny i wspominać tekstylną udrękę narodu pod rządami grempliny, ortalionu i non ironów? Najlepsze były próby podrobienia jeansu. W żaden sposób nie chciało wyjść komunie dobre, ścieralne indygo i wychodziły szariki, szare i siermiężne, jak cały socjalizm. I przyszedł czas, że kto tylko mógł, kupował prawdziwe rifle, wranglery i wszyscy wyglądali tak samo, jak drelichowe Chiny przewodniczącego Mao.
Przyszła wolność i zaczęła się katastrofa, bo jak wszyscy mogą robić, co chcą, to znaczy, że narobią. I narobili.
więcej
| Październik
|
|
|
|