|
|
"Świat Druku" - miesięcznik
Archiwum
Rok 2002
Lipiec-Sierpień
Druk cyfrowy na tkaninach
|
|
Osiągi i możliwości najnowszych drukarek wielkoformatowych (ploterów) są obecnie niezwykle imponujące. Nie chodzi tutaj tylko o coraz większą prędkość, rozdzielczość czy szerokość druku. Najistotniejsze jest coraz szersze wykorzystanie tych urządzeń nie tylko do zastosowań inżynierskich, ale także w wielkoformatowej grafice zewnętrznej i wewnętrznej, fotografii cyfrowej czy proofingu. Ploter nie jest już niczym szczególnym w firmach reklamowych czy drukarniach. Coraz więcej firm przekonuje się, że drukarka wielkoformatowa jest nie zbytkiem, lecz zwyczajnym narzędziem pracy.
|
Jednym z najnowszych zastosowań plotera drukującego jest druk cyfrowy na tkaninach. Zagadnienie to jest bardzo obszerne z racji wielkich możliwości wykorzystania tej technologii. Nośnikiem może być praktycznie każda tradycyjna tkanina: bawełna, jedwab, len, nylon czy poliester, a więc materiały łatwo dostępne. Do kompletu oprócz plotera potrzebujemy jeszcze komputera oraz programu graficznego. Program pomoże zaprojektować dowolny wzór, napis, logo, a nawet zdjęcie z dowolnym komentarzem. Również program jest odpowiedzialny za drukowanie projektu na tkaninie, z której otrzymamy flagę, proporczyk, kolorowy t-shirt czy krawat.
Na naszym rynku cyfrowy nadruk na tkaninach niestety nie jest jeszcze tak popularny, jak w Europie Zachodniej czy USA, gdzie np. w szpitalu położniczym oferuje się świeżo upieczonemu ojcu koszulkę lub krawat z podobizną nowo narodzonego dziecka. Chcąc zmienić tę sytuację, należy przybliżyć zainteresowanym proces technologiczny nanoszenia nadruku na tekstylia oraz wymienić kilka argumentów przemawiających za tą rozwijającą się technologią - prostą, wydajną i bardzo elegancką, a przede wszystkim bardziej uniwersalną niż sitodruk.
Do wielkoformatowych drukarek kolorowych japońskiej firmy Mutoh, której dystrybutorem w Polsce jest firma Atrium Centrum Ploterowe, opracowano technologię druku na tkaninach. Innowacja polega na zastosowaniu specjalnych atramentów do drukowania na tkaninach. Jedna metoda opiera się na wykorzystaniu atramentów termosublimacyjnych, a w drugiej używa się atramentów do bezpośredniego drukowania na tkaninie.
Pierwszym z wymienionych sposobów jest druk termotransferowy. Grafikę nadrukowuje się na specjalny papier stosując atramenty termosublimacyjne. Zadrukowany papier jest tutaj nośnikiem pośrednim. W jaki zatem sposób grafika przenoszona jest dalej na docelowy materiał? Wykorzystuje się do tego celu prasę termiczną, która "wprasowuje" obraz na gorąco w tkaninę. A dokładniej: wysoka temperatura powoduje odparowanie atramentu z papieru transferowego na tkaninę.
Druga z metod polega na bezpośrednim drukowaniu na tekstyliach. Wymagane jest więc bezpośrednie wprowadzenie materiału do drukarki wielkoformatowej oraz dobór odpowiedniego rodzaju atramentu, o składzie specjalnie przystosowanym do konkretnego rodzaju podłoża, np. bawełny, jedwabiu czy nylonu. Przy druku bezpośrednim uzyskujemy subtelniejsze przejścia tonalne w całym zakresie widma widzialnego.
Należy w tym miejscu zwrócić uwagę na istotne usprawnienie. Materiał nie musi być podklejony papierem podkładowym, jak to miało miejsce do tej pory. Takie media były dosyć drogie. Nowa konstrukcja ploterów Mutoh umożliwia drukowanie na zwykłych, nie podklejonych tkaninach. Atrament, który "nie trafił" na włókna materiału, jest absorbowany przez specjalny pochłaniacz.
Co dalej dzieje się z wydrukiem? Materiał nie jest jeszcze zabezpieczony. Musi być utrwalony w wysokiej temperaturze w parze wodnej. Wykorzystuje się do tego celu specjalne urządzenie, jakim jest parownik. Zabezpieczony w powyższy sposób wydruk jest w pełni odporny na ścieranie, pranie, a nawet na warunki atmosferyczne. W ten właśnie sposób wykonywane są flagi - poprzez drukowanie bezpośrednio na materiale. Różnica polega tu jedynie na zastosowaniu specjalnego materiału flagowego. W podobny sposób można drukować niskonakładowe banery reklamowe, grafikę targową, itp.
Aby wyczerpać temat, warto jeszcze wspomnieć o innych metodach nanoszenia grafiki na materiał: druku atramentami solwentowymi oraz druku na materiałach TRA. Metody te nie są specyficzne dla druku na tekstyliach, ale doskonale się w nim sprawdzają.
Atrament solwentowy, czyli rozpuszczalnikowy, jest podobny do farby sitodrukowej. Wydruki wykonane przy zastosowaniu takich atramentów mają podobne właściwości jak farby sitowe, więc m.in. są odporne do trzech lat na warunki atmosferyczne. Wydruki nie wymagają utrwalania czy laminowania. Warto zwrócić uwagę, iż atramentami solwentowymi można drukować praktycznie na wszystkich materiałach. Wymienić tu można banery, folie samoprzylepne, folie winylowe, tkaniny, tanie media niepowlekane itd. Nietrudno zauważyć, że plotery solwentowe znajdą zastosowanie nie tylko w drukowaniu na tekstyliach, ale także w dziedzinach zarezerwowanych dotąd wyłącznie dla sitodruku.
Inną metodą drukowania na tkaninach, choć stosowaną marginalnie, jest drukowanie na specjalnych mediach TRA. Metoda jest podobna do popularnych niegdyś "prasowanek". Grafikę drukujemy na TRA i wprasowujemy w tkaninę. Zaletami tej metody są szybkość wykonania i fotograficzna jakość grafiki. Trwałość nadruku jest zadowalająca. Przykładowo: nadruk pigmentowy wykonany przy użyciu plotera Mutoh i wprasowany na odzieży roboczej, po upływie dwóch lat normalnego użytkowania (pranie, ścieranie, warunki zewnętrzne) jest nadal czytelny.
Zaletą druku cyfrowego w porównaniu do sitodruku jest możliwość nanoszenia cyfrowych druków fotograficznych z przejściami tonalnymi. Sitodruk nie ma takich możliwości. Jego podstawowe ograniczenia to niemożność oddania nasycenia barw poniżej 10-15% i powyżej 85--90% oraz liniatura, bezpośrednio wypływająca na rozdzielczość, poniżej 200 lpi, przeciętnie około 100 lpi. Często ogranicza to zastosowanie sitodruku do wykonania zaledwie prostych grafik wektorowych oraz wzorów o ograniczonej liczbie kolorów. Ponieważ każdy kolor nakłada się oddzielnie, zwiększanie ich liczby wpływa na zwiększenie kosztów (wykonanie kliszy, wykonanie sita, nadruk), oraz czasochłonności procesu, nie wspominając o niedoskonałości pasowania. W druku cyfrowym koszt finalny jest praktycznie niezależny od liczby kolorów. Ploter drukuje pełną gamę kolorystyczną CMYK, a nawet CMYKLcLmOrGr, z równą łatwością, jak jeden kolor. Bez sit, bez uciążliwego zapachu, bez plam na rękach i ubraniu. Ponadto jakość wydruku jest nieporównywalnie wyższa. Nade wszystko zaś wydruk cyfrowy możemy sporządzić niemal "w domowych warunkach", mając do dyspozycji jedynie komputer oraz ploter drukujący. Nie ma więc potrzeby angażowania do procesu drukowania większej liczby osób, tak jak ma to miejsce przy sitodruku. Sporządzamy projekt, drukujemy na tkaninie, utrwalamy, a materiał z gotową reklamą wędruje np. na wystawę sklepową.
Nowa technologia powoli zaczyna wkradać się w łaski branży reklamowej i wypierać stare przyzwyczajenia do sitodruku o stosunkowo niskiej jakości. Jednak na wszystko trzeba czasu. Druk cyfrowy na tekstyliach na pewno znajdzie zastosowanie na szerszą skalę, gdy rynek potwierdzi jego uniwersalność, niskie koszty i wysoką jakość. A koszty wykonania druku na tkaninach są zdecydowanie niższe niż mówią o tym mity pokutujące w branży. Warto to sprawdzić osobiście nim wygłosimy jakikolwiek osąd w tej sprawie.
Paweł Szambelan
|
|
|
|