|
|
"Świat Druku" - miesięcznik
Archiwum
Rok 2004
Listopad
Wschodnioeuropejski rynek etykiet w oczach zachodnich specjalistów
|
Europejski Szczyt Producentów Etykiet to tegoroczna inicjatywa organizatorów targów Labelexpo, którzy w okresie pomiędzy kolejnymi europejskimi edycjami wystawy, lokowanej zwyczajowo w Brukseli, postanowili stworzyć pomost dyskusyjny dotyczący sektora etykietowego.
Jako miejsce konferencji wybrano stolicę Czech Pragę i bynajmniej nie był to wybór przypadkowy. Zadecydowały o tym m.in. takie czynniki, jak liczny udział producentów etykiet z Europy Środkowo-Wschodniej w ostatnich targach Labelexpo w 2003 r. (11% wszystkich zwiedzających), przystąpienie państw z naszego regionu do Unii Europejskiej oraz rozwój rynku etykiet w nowych państwach członkowskich Unii, nieporównywalnie wyższy od notowanego obecnie na Zachodzie.
|
W imprezie, zorganizowanej w dniach 12–13 października br. przez Tarsus Group, wzięło udział blisko 200 uczestników – producentów etykiet z różnych państw Europy Środkowej, odbiorców etykiet, takich jak np. duże sieci handlowe, przedstawicieli stowarzyszeń branżowych oraz członków Komisji Europejskiej. Konferencji towarzyszyła wystawa, która zgromadziła czołowych producentów maszyn i materiałów do produkcji etykiet, m.in.: Avery Dennison, Coates Screen, Gallus, HP, Mark Andy, Martin Automatic, Raflatac.
Pierwszy dzień szczytu zdominowała tematyka rozszerzenia Unii Europejskiej i wynikających stąd konsekwencji dla europejskiego handlu i przemysłu, także w odniesieniu do sektora produkcji etykiet. Hans Martens, dyrektor Centrum Polityki Europejskiej, zwrócił m.in. uwagę na różnice pomiędzy gospodarkami państw zachodnioeuropejskich a nowymi członkami UE. Niska wydajność, ale i mniejsze koszty produkcji, niższe ceny, zwłaszcza w odniesieniu do wiodących marek, stosunkowo wysoki poziom korupcji oraz słaba współpraca systemu edukacyjnego i nauki z biznesem to, według prelegenta, podstawowe wyróżniki gospodarek naszego regionu.
Jednocześnie jednak, co podkreślali kolejni delegaci, nowe kraje członkowskie notują wysoki, kilkunastoprocentowy wzrost produkcji przemysłowej, który w sektorze produkcji etykiet samoprzylepnych przekracza nawet 20%. Jeśli porównać te dane do wskaźnika wzrostu produkcji przemysłowej w strefie euro, który wynosi 2–3%, to nie dziwi fakt, że oczy Zachodu z nadzieją zwracają się na państwa naszego regionu. Obraz europejskiego rynku etykiet nie byłby jednak pełen bez wspomnienia o jeszcze większym wzroście notowanym na wschód i południowy wschód od Polski, a mianowicie w Rumunii, Bułgarii, Turcji i Rosji. Rynek etykiet samoprzylepnych rośnie tam w tempie od 30 do 50%, a park maszynowy oraz nowe drukarnie przyrastają w tym regionie w tempie nawet większym od tego, którego byliśmy świadkami pod koniec lat dziewięćdziesiątych w naszym kraju.
W trakcie wystąpień wiele było odniesień do sytuacji gospodarczej w Polsce. Mike Farley, niewątpliwy autorytet w dziedzinie produkcji etykietowej, prezentując nasz kraj podkreślił, że w Polsce widoczny jest wyraźny trend wzrostowy w produkcji etykiet samoprzylepnych, który powoduje spadek importu tych produktów (głównie z Niemiec) i w przyszłości może zapewnić naszemu krajowi samowystarczalność jeżeli chodzi o etykiety. Przyczyniać się do tego będą niewątpliwie rosnąca konkurencyjność naszej gospodarki i inwestycje w technologię.
Jednym z głównych motorów napędowych produkcji etykiet jest ciągły przyrost udziału dużych koncernów w handlu detalicznym. Ocenia się, że z końcem bieżącego roku w naszym kraju znajdować się będzie ponad 200 hipermarketów, które są znaczącymi zleceniodawcami produkcji etykiet. Równolegle swoje zakłady produkcyjne lokują w Polsce takie firmy, jak: Cadbury, Danone, Del Monte czy Carlsberg, co także dobrze wróży etykietowej branży.
Jak podają szacunkowe raporty zachodnioeuropejskie, w Polsce prowadzi działalność około 50 firm specjalizujących się w produkcji etykiet samoprzylepnych, z których 20–30 wytwarza etykiety przyklejane „na mokro”. W planach są też nowe inwestycje w tym segmencie – w przyszłym roku ma powstać pod Poznaniem drukarnia etykietowa koncernu CCL Label. O wzroście produkcji etykiet najlepiej świadczą też dane dostawców podłoży etykietowych, którzy przyrost sprzedaży swoich produktów oceniają na około 20% rocznie.
Podczas szczytu nie zabrakło również referatów prezentujących aspekty technologiczne wytwarzania etykiet. Podkreślano wielokrotnie możliwości, jakie daje łączenie technik drukarskich, np. offsetu z flekso i sitodrukiem w ramach jednej maszyny, jak również widoczną także i w Polsce tendencję do urozmaicania parku maszynowego, bez ograniczania się tylko do jednej techniki druku. Zmiany te są szczególnie widoczne w przypadku drukarń offsetowych, które wzbogacają swój park maszynowy o urządzenia do druku fleksograficznego i na przykład moduły do druku hologramów.
Z kolei tematyce druku cyfrowego i jego udziału w produkcji etykiet poświęcony był specjalny panel dyskusyjny, prowadzony przez przedstawicieli firm Mark Andy i HP, którzy dzielili się swoimi doświadczeniami z tego zakresu. Firma Mark Andy, wiodący producent fleksograficznych maszyn do produkcji etykiet, wprowadziła niedawno na rynek maszynę flekso z 4-kolorowym modułem inkjetowym, co zwiększyło jej możliwości zwłaszcza w zakresie małych nakładów. Z kolei Hewlett-Packard opracował w ostatnich latach i wprowadził na rynek w pełni cyfrowe maszyny do drukowania etykiet. Aczkolwiek obydwa rozwiązania do tanich nie należą i ciągle są w fazie doskonalenia, to jednak, jak przewidują analitycy, sprzedaż cyfrowych maszyn do drukowania etykiet osiągnie w najbliższych latach poziom minimum 10% sprzedaży wszystkich maszyn w tym sektorze.
Rozwój technik drukarskich, ale i materiałów używanych do produkcji etykiet powoduje, że stają się one coraz bardziej urozmaicone i niosą coraz to nowe treści. Tendencje w tej dziedzinie omawiało kilku prelegentów, podkreślając rolę etykiety w takich aspektach, jak: lepsze zabezpieczenie produktu przed fałszerstwami, zwiększenie zainteresowania produktem poprzez walory estetyczne etykiety czy też poszerzenie informacji na przykład o warunkach przechowywania produktu. Przykładem etykiet spełniających nowe oczekiwania są etykiety wielowarstwowe z wielokrotnym nadrukiem, czytane po obu stronach. Na rynku pojawiły się już też etykiety w postaci rękawów termokurczliwych (shrink sleeves), szczelnie otaczających całą butelkę. Coraz większe zainteresowanie, zwłaszcza ze strony hipermarketów, wzbudzają też etykiety RFID, wyposażone w specjalne elektroniczne identyfikatory, pozwalające odczytać na przykład dane o temperaturze produktu i jej zmianie prowadzącej do utraty przydatności do użytku.
Praski Szczyt Producentów Etykiet był w opinii zarówno organizatorów, jak i wielu gości pożytecznym wydarzeniem branżowym, które umożliwiło przede wszystkim wymianę doświadczeń z różnych europejskich rynków. Wiele tematów, aczkolwiek tylko zaakcentowanych w trakcie oficjalnych wystąpień, znajdowało swoje rozszerzenie podczas licznych dyskusji kuluarowych i spotkań przy stoiskach wystawców. Z perspektywy sprawdzenia, na ile wypowiadane podczas szczytu opinie i prognozy się urzeczywistnią, przyszłoroczne targi Labelexpo w Brukseli zapowiadają się tym bardziej interesująco.
|
|
|
|