|
|
"Świat Druku" - miesięcznik
Archiwum
Rok 2002
Wrzesień
Ochrona książki przed zniszczeniem - rady dla bibliofilów
|
KsiŃżka jest ostatnim wykwitem twórczego ducha. W niej składają najwybitniejsi przedstawiciele epok myśli swe i uczucia, w niej zamyka się wszystko, co umysł i serce ludzkie powołały do życia. Każda książka, z odległości wieków, czy lat, przemawia do nas. I nic to, że tomy dzieł poszczególnych stoją spokojnie w bibliotekach, gdyż każdej chwili może z nich promieniować kultura najdawniejsza, lub odkryć najnowszych wyniki. Czas i przestrzeń pokonywają one, zostając wyrazem ciągłości myśli ludzkiej, a także dokumentem indywidualności twórczej, która tu znalazła swoje uzewnętrznienie.
Stanisław Lam, Książka wytworna, Warszawa 1922
Każdy miłośnik książki patrząc na swoje zbiory zastanawia się, jak uchronić je przed powolnym niszczeniem. Smuci nas wygląd podartych obwolut, pożółkłych i kruszących się kart, odpadających grzbietów okładek. Niekiedy postępująca degradacja materiałów, z których zbudowane są książki, zachodzi niemal na naszych oczach. Są też takie woluminy, które pomimo wielu lat tkwienia na półce biblioteczki niemal się nie zmieniają, wciąż mocno trzymają się okładek, a ich papier jest jasny i mocny.
|
Poniższe informacje przybliżą problematykę powstawania zniszczeń i starzenia się materiałów drukowych oraz sposoby zapobiegania tym procesom i spowalniania ich. Przeciętny czytelnik będzie mógł wykorzystać je do ochrony własnych księgozbiorów. Wszystkich chcących rozszerzyć wiedzę na temat poruszanych tu zagadnień odsyłam do bibliografii załączonej na końcu tekstu. Uważam, że dla potrzeb zwykłego bibliofila ważne są wnioski płynące z tych lektur, nadmiar szczegółów oddala nas często od istoty działań profilaktycznych.
Zniszczenia mechaniczne
Książka jest przedmiotem użytkowym. Sięgamy po nią w poszukiwaniu informacji lub dla przyjemności kontaktu z innym człowiekiem, jego myślami, uczuciami, problemami. By zagłębić się w lekturze, zawsze bierzemy ją do ręki, kartkujemy, odkładamy otwartą na stół, wsuwamy po lekturze pomiędzy inne książki na półce. Żywot książki zależy przede wszystkim od ręki i kultury osobistej czytelnika. Uszkodzenia powstałe przy operowaniu tomem są jednym z większych problemów bibliotek. Przy masowym korzystaniu z tego samego egzemplarza mogą prowadzić do "zaczytania" książki. Pojawiają się brudne, pourywane rogi kart, dezintegracja bloku, luźne strony, rozpadająca się oprawa, a nawet jej brak. Bardziej podatne na zniszczenie są druki w miękkiej oprawie, z blokiem utworzonym poprzez sklejenie pojedynczych kart w grzbiecie (zamiast szycia składek). Wydawca często dostosowuje gatunek papieru i sposób oprawy do konkretnego tytułu. Gazety, broszury, poradniki prawne i podatkowe, niektóre skrypty studenckie, plakaty itp., czyli druki wymagające częstej aktualizacji, wydawane są na gorszym papierze, karty łączone są klejem lub zszywkami, okładka doklejana wprost do grzbietu. Problem zaczyna się w momencie, gdy chcemy tego rodzaju wydawnictwa zachować "na zawsze", ponieważ już w czasie produkcji założono ich krótki żywot.
Inne grzechy czytelników to otwieranie na siłę bloku książki (powodujące pękanie grzbietu, wysypywanie się kart), wycinanie kart lub ilustracji, plamienie kart, pisanie po stronach.
Szczególnie należy zwrócić uwagę na sposób wyjmowania książek z półki i wkładania ich na półkę. Nie należy ciągnąć za grzbiet ani wsadzać palca w wolną przestrzeń między grzbietem i blokiem książki. Należy uważać, by obwoluty lub okładki nie zaginały się i nie darły w trakcie wsuwania. Częste wyjmowanie i wkładanie tomu powoduje wycieranie się okładzin, szczególnie, gdy książki ustawione są ciasno obok siebie.
Do książki należy podchodzić z czystymi rękoma. Jednym z bardziej uciążliwych zabiegów w trakcie konserwacji książki jest czyszczenie dolnych rogów kart. Papier w naturalny sposób zbiera z rąk brud i tłuszcz. W często czytanych tomach rogi wertowanych kart mogą mieć brunatno-szary kolor i lekko połyskującą powierzchnię. Zwykle zatracają też swój ostry kształt, stając się bardziej zaokrąglone. W czytelniach dużych bibliotek, o charakterze narodowym, zaleca się używanie przy wertowaniu szczególnie cennych woluminów użycie bawełnianych, białych rękawiczek. W konserwacji książki natomiast istnieje pojęcie wyklejki wzbogaconej, składającej się z czterech kart (a nie dwóch), służącej do "wycierania rąk" przed dotarciem do właściwej treści.
Jak można zapobiec tego rodzaju zniszczeniom? To smutne, ale wniosek brzmi: nie powinniśmy nikomu pożyczać szczególnie dla nas cennych woluminów. Przed większością uszkodzeń zabezpieczą książkę ochronne futerały i obwoluty z mocnego, bezkwasowego papieru. Każdy, kto ma w swych zbiorach choć kilka książek tak zabezpieczonych, docenia z pewnością skuteczność tego prostego zabiegu. Chronią one nie tylko przed zniszczeniem mechanicznym, ale również przed kurzem, słońcem.
Zasady prawidłowego przechowywania książek
Nawet jeśli wyeliminujemy narastanie uszkodzeń mechanicznych, nie zatrzymamy powolnego starzenia się materiałów, z których daną książkę wykonano. Idealne warunki przechowywania cennych zbiorów muzealnych (ale także archiwalnych i bibliotecznych) to:
• niezanieczyszczone powietrze
• idealna ciemność
• stała temperatura i wilgotność
• dobry stan techniczny budynku.
Wszystko to spowalnia degradację materiałów i zabezpiecza przed atakiem organizmów żywych.
Nasze domy nie są muzeami i nie jest możliwe rygorystyczne trzymanie się wszystkich wymienionych zasad, jednak miłośnik książki powinien wziąć je pod uwagę.
Trwałość papieru zależy przede wszystkim od zachodzących w nim procesów fizykochemicznych. Głównym składnikiem papieru jest celuloza, zwana też błonnikiem. Jest to związek chemiczny nierozpuszczalny w wodzie i większości rozpuszczalników. Cząsteczki celulozy łączą się ze sobą tworząc łańcuchy. Im dłuższe struktury tego rodzaju znajdują się w papierze, tym jest on mocniejszy. Długość łańcuchów wyrażana jest tzw. stopniem polimeryzacji (SP). Na przykład SP włókna bawełny wynosi od 2500 do 11 000, lnu - od 3400 do 12 500, drewna - od 4000 do 5000, masy celulozowej pozyskiwanej z drewna - od 1100 do 3100. Starzenie się celulozy to powolne skracanie się łańcuchów i zmniejszanie stopnia polimeryzacji. Zauważmy, że od połowy XIX wieku dominującym surowcem do produkcji papieru jest masa celulozowa, czyli surowiec o najgorszych wyjściowych parametrach.
W papierach powstających z masy celulozowej drzewnej oprócz celulozy znajdują się też inne związki węglowodanowe, tzw. hemicelulozy i ligniny. SP hemicelulozy wynosi 30-300. Hemicelulozy to związki hydrolizujące pod wpływem kwasów i rozpuszczające się w zasadach. Lignina jest związkiem pierścieniowym o charakterze kwasowym i dużej zdolności sorbowania związków zasadowych. Obecność tych węglowodanów w papierze powoduje pogorszenie wszystkich jego właściwości i wymaga dodawania do papieru wypełniaczy i barwników w celu polepszenia jego wyglądu. Nie poprawia to jednak jego trwałości. W papierach dawnych, produkowanych ze szmat, takie dodatki nie występują.
Z biegiem lat długość łańcuchów celulozy może się zmniejszać pod wpływem utlenienia (tlen atmosferyczny) i związków hydrolitycznych (zanieczyszczenie powietrza). Dzieje się tak dlatego, że papier jest porowaty. Powietrze atmosferyczne swobodnie wchodzi w blok książki. Niesie z sobą wszelkie zanieczyszczenia mineralne i organiczne. Problem ten dotyczy zwłaszcza miast. Gazowe zanieczyszczenia - SO2, NO2, CO2, wraz z parą wodną, obecną zawsze w powietrzu, wnikają do wnętrza papieru i, w sprzyjających warunkach, wchodzą z nim w reakcje. Procesy utlenienia w obecności wody mogą prowadzić do przejścia tych związków w bezwodniki kwasów - odpowiednio: siarkowego, azotowego i węglowego. Są to mikroreakcje, prowadzące do zwiększenia zawartości substancji kwaśnych w papierze. Uszkadzają one strukturę celulozy, powodując utratę białości i wytrzymałości papieru. Zjawisko to można zaobserwować praktycznie na każdej książce sprzed 20-30 lat i starszej. Po otwarciu bloku widać, że krawędzie kart są pożółkłe. Jest to znak starzenia się papieru w miejscach styku z powietrzem atmosferycznym. Trzeba zaznaczyć, że światło i ciepło są katalizatorami wyżej opisanych reakcji. Światło powoduje nie tylko przyspieszoną degradację papieru, ale i blaknięcie barw. Gdy ogląda się dokładnie karty woluminu, widać że części luźnych stron wystających poza blok książki są bardziej pożółkłe. Niekorzystne zmiany powodować może też bezpośredni kontakt z kartami bardziej zakwaszonymi. Na przykład skrzydełka obwolut odbijają się ciemnym pasem na wyklejkach, ilustracje - na kartach je poprzedzających itp. Kleje i inne materiały używane przy oprawie również mogą niekorzystnie wpływać na stan papieru. Mogą pojawić się przebarwienia, zakwaszenie przechodzące na karty bloku. Są to powolne reakcje przebiegające latami.
Co można zrobić w warunkach domowych, by ochronić swoje zbiory przed tego typu procesami? Możemy te procesy w pewnym stopniu spowolnić. Światło nie powinno padać bezpośrednio na półki z książkami. Na co dzień w pomieszczeniu, gdzie przechowujemy zbiory, może panować mrok. Pomieszczenia nie powinny być przegrzane ani nadmiernie zawilgocone (szerzej o temperaturze i wilgotności piszę poniżej). Tomy powinny stać w miarę ściśle na półce. Wszelkie materiały ochronne (obwoluty, teczki, futerały) również utrudniają penetrację powietrza do środka bloku.
Wilgotność, temperatura i niebezpieczeństwo ataku mikrobiologicznego
Ciągłe przemiany zachodzące w powietrzu atmosferycznym, jego ochładzanie się i ogrzewanie, powoduje zjawisko kondensacji i parowania zawartej w nim wody. Wahania te zachodzą globalnie wraz ze zmianami pór roku. Ilość pary wodnej utrzymującej się jako gaz w danej objętości powietrza zależy od temperatury. Obniżenie temperatury powoduje skroplenie się wody na chłodnych elementach pomieszczenia (metalowe regały, zimne ściany). Papier jest bardzo higroskopijny. Potrafi chłonąć parę wodną, co najprościej objawia się między innymi wzrostem ciężaru. Zwiększenie wilgotności względnej z RH 50% do RH 90% powoduje nawet 1,5-krotne zwiększenie ciężaru książki. Tomy stojące na półce dość luźno mogą pod wpływem wilgoci deformować się, okładziny pęcznieją, zaczynają się wyginać, papiery czy płótna introligatorskie mogą oddzielać się od okładek. Po przeniesieniu do suchego pomieszczenia zawilgocona książka szybko oddaje wodę, lecz pofalowane tektury i papiery powodują deformację całego tomu i jego niedomykanie się.
W powietrzu oprócz zanieczyszczeń przemysłowych, których szkodliwy wpływ został już omówiony, znajdują się, niewidoczne dla nas, zarodniki grzybów, wirusy, bakterie. Wraz z pyłami nieorganicznymi osiadają powoli tworząc kurz. Dla mikroorganizmów papier, skóra, pergamin, kleje naturalne, z których zbudowano książki, są wspaniałym źródłem pokarmu. By rozpocząć "inwazję", potrzeba im pewnej ilości wody i odpowiedniego poziomu temperatury. Ślady ich działalności to różnej wielkości zaplamienia, barwy od czarnej przez brąz aż do różowej. Kolonie grzybów charakteryzują się puszystym wzrostem, co nadaje im jakby aksamitną fakturę. Z reguły widoczne są w obrębie zacieku, ponieważ pojawiają się zwykle po zalaniu książki. Miejsca wzrostu są bardzo osłabione, ponieważ mikroorganizmy wykorzystują do życia podłoże, rozkładając je za pomocą wytwarzanych enzymów (celulaza). Po dłuższym czasie zakażony papier staje się bibulasty, brak mu wewnętrznej spoistości, rozchodzi się rękach. Jeśli mamy do czynienia z książką, miejscem ataku grzybów nie jest jedna karta, ale cały zawilgocony fragment. Najdłużej wilgoć zatrzymywana jest w okładkach (tektura, skóra, płótno), dlatego wyżej opisane ślady działalności grzybów pleśniowych widoczne są zwykle na początku i na końcu bloku.
Bezpieczne dla książek zakresy temperatury i wilgotności określono już kilkadziesiąt lat temu. Są to warunki, w jakich większość grzybów pleśniowych nie rozwinie się, nie pozwoli im na to albo zbyt suche powietrze, albo za niska temperatura. Dolna granica temperatury wynosi 13-18°C, górna 25°C, przy wahaniach ±1°C. Dolna granica wilgotności względnej (RH) wynosi 40-50%, górna 60%, przy wahaniach ±2%.
Brak kontroli warunków przechowywania, jak też zaniedbania w porządkowaniu zbiorów (odkurzanie woluminów, sprzątanie pomieszczeń) mogą doprowadzić do zagnieżdżenia się w książkach owadów, a w dolnych partiach półek - gryzoni. Dla nich również biblioteka jest dogodnym miejscem bytowania, pełnym pożywienia i budulca na gniazdo. Aby nie dopuścić do inwazji, należy umieszczać w oknach i otworach wentylacyjnych siatki, uniemożliwiające intruzom przylot (szczególnie w miesiącach IV -VIII). Ochrona przed gryzoniami powinna polegać przede wszystkim na sprawdzeniu stanu technicznego budynku i uszczelnieniu wszelkich otworów. Należy pamiętać, że mysz przeciśnie się przez dziurę średnicy 10 mm. Gryzonie potrafią przegryźć ołów, aluminium i niektóre materiały budowlane.
Pozbycie się organizmów żywych ze zbiorów może być wykonane poprzez dezynfekcję, dezynsekcję i deratyzację. Zabiegi te wymagają specjalistycznego sprzętu lub środków i powinny być wykonywane przez właściwe instytucje lub firmy.
Podsumowanie
Należy starać się utrzymywać stałe parametry wilgotności i temperatury w miejscach przechowywania książek. Zapobiega to atakowi mikroorganizmów i spowalnia procesy degradacji papieru. Zbiory powinny być regularnie przeglądane i odkurzane. Najlepszym rozwiązaniem w bibliotekach, archiwach i muzeach jest wprowadzenie klimatyzacji. Powietrze wpuszczane do magazynów przechodzi przez filtry eliminujące zanieczyszczenia gazowe, mikrobiologiczne i pyły oraz uzyskuje właściwy poziom temperatury i wilgotności. Tego typu instalacje są jednak rzadkością nawet w zbiorach publicznych.
Wszystkie nabytki mające trafić na półki muszą być sprawdzone pod kątem występowania grzybów pleśniowych czy śladów żerowania owadów. W razie jakichkolwiek wątpliwości woluminy powinny zostać poddane dezynfekcji. Należy zwrócić uwagę, czy w pomieszczeniu, gdzie przechowujemy zbiory, w pobliżu półek z książkami, nie przebiegają instalacje grzewcze i kanalizacyjne wodne. Stanowią one potencjalne źródło zagrożenia dla zbiorów, mogąc zniszczyć jednorazowo większą liczbę tomów.
Z przytoczonych powyżej przykładów wynika, że nie ma jednego, uzdrawiającego zabiegu zabezpieczającego nasze księgozbiory. Ochrona książek polega na wybraniu właściwego miejsca dla biblioteki, wykonywaniu odpowiednich prac porządkowych i usuwaniu pojawiających się problemów.
Agata Bąkowska
konserwator dzieł sztuki
Bibliografia
Wszystkim chcącym pogłębić zasygnalizowane powyżej problemy polecam:
1. B. Zyska, Ochrona zbiorów bibliotecznych przed zniszczeniem. T.2: Czynniki niszczące materiały w zbiorach bibliotecznych, Katowice 1993.
2. B. Zyska, Nad trwałością papierów drukowych, Katowice 1993.
3. J. Dąbrowski, J. Sinarska-Czaplicka, Rękodzieło papiernicze, Warszawa 1991.
4. Notes Konserwatorski nr 5 (Biblioteka Narodowa), O trwały papier, Warszawa 2001.
5. Kwaśny papier. Zagrożenie zbiorów bibliotecznych i archiwalnych, red. T. Łojewski, Z. Pietryk, Kraków 2001.
|
|
|
|