Nowa strona
 
Listopad 2010
Forum dyskusyjne
Galeria zdjęć
Galeria reklam

Galeria reklam


Artykuły promocyjne

Artykuły promocyjne


Witryna wydawnicza

Witryna wydawnicza


Prenumerata
Wyszukiwarka
Zaloguj się
Poligrafia 2003

"Świat Druku" - miesięcznik Archiwum Rok 2005 Styczeń
Z historii

Drewniaki - ruchome czcionki drewniane


(przyczynek do historii powstania techniki druku wypukłego - typograficznego)

Jednym z najznakomitszych wynalazków ludzkości, wynalazkiem, który wywarł największy wpływ na cywilizację i postęp człowieczeństwa, było wynalezienie sztuki drukarskiej. Jej pojawienie się umożliwiło powielanie myśli ludzkiej, a więc pisma i rysunku.
O korzyściach płynących ze stosowania druku Wacław Potocki (1621–1696), poeta, arianin napisał:
„Próżna ufność w marmurze,
Próżna i w żelezie,
To trwa do skonu świata,
Co na papier wlezie”.

W czasach nam współczesnych amerykański pisarz Daniel J. Boorstin (1914–2004) tak to ujął: „Papier i położony na nim druk stworzyły w rezultacie ‘Sztukę zachowującą wszystkie sztuki’ (Ars omnium artium conservatrix)”. Wydaje, się że nic ponad to piękniejszego o papierze i sztuce drukarskiej nie można by powiedzieć.

*
Korzenie sztuki drukarskiej tkwią w Chinach, które są także kolebką papieru – bez niego ów wynalazek nie znalazłby szerszego zastosowania. Zanim bowiem podjęto na dobre próby druku, długi czas trwało poszukiwanie dogodnego tworzywa, na którym można by położyć ów druk i który spełniałby wymagania jakościowe – w tym dotyczące trwałości. Najlepszym i najtańszym materiałem nadającym się do tego celu okazał się pośród wielu innych właśnie papier (uzyskiwany ze szmat lnianych).
Niekwestionowanym, bo oficjalnie uznanym, wynalazcą papieru jest Chińczyk Caj Lun – cesarski minister (za panowania cesarza Ho Ti), kierujący warsztatami wytwarzającymi oręż (!). Ów pomysł i zastosowanie go w praktyce odnotowano na początku II wieku – w 105 roku naszej ery.
Daleko później wynaleziono konieczną do druku farbę (olejną). Pozostało już tylko wynalezienie ruchomych i zarazem trwałych czcionek (liter), najdogodniejszych do ręcznego składania tekstów. Następnie przyszło do skonstruowania (w 1438 r.) przez Konrada Saspacha prasy śrubowej do druku, która najprawdopodobniej powstała na podobieństwo dużo wcześniej znanej już i stosowanej śrubowej prasy papierniczej, pierwotnie służącej do odsączania papieru czerpanego (rys. 1).
Nim jednakże nastąpiło połączenie kilku kluczowych wynalazków, dzięki którym upowszechniono druk (w Europie), trwał kilkusetletni okres zwany potocznie „prehistorią sztuki drukarskiej”, jako że owa sztuka nie wynurzyła się nagle z głębin średniowiecza, a powstawała powoli i w wielkim trudzie. Trzeba również pamiętać, iż do jej narodzin przyczyniły się rozliczne próby, które podejmowało wielu ludzi, ludzi różnej wiedzy – prostych i wykształconych.
Należy wspomnieć, iż w krajach europejskich oprawy poprzedniczek książek drukowanych, kosztownych ksiąg rękopiśmiennych zdobiono nader często tłoczonymi wzorami w postaci na przykład wici roślinnych, herbów, inicjałów, figur geometrycznych, poszczególnych liter itp. Do tego celu służyły specjalne stemple-tłoki (sporządzane między innymi z mosiądzu jako formy negatywowe) noszące na sobie owe ozdobne elementy. Tak więc daleko wcześniej niż powstały metalowe ruchome czcionki do druku, posługiwano się wynalazkiem stempla. Stał się on punktem wyjścia dla wynalazku sztuki drukarskiej.
To, co nazywamy w Europie sztuką drukarską, nierozerwalnie wiąże się z ruchomą czcionką wynalezioną w epoce gutenbergowskiej. W Chinach natomiast wytworami sztuki drukarskiej były powstające na jedwabiu, papierze, odbitki z klocka drewnianego zastąpionego z czasem przez deskę z wyciętymi znakami. Dodajmy, że ten rodzaj druku w końcu XIV wieku pojawił się w Europie i był wówczas nazywany ksylografią (xylografia; ksylografia od greckiego słowa ksylon – drewno). Należy zatem przyjąć, że obie przytoczone metody wytwarzania odbitek, choć odległe od siebie w czasie i przestrzeni, przyczyniły się do narodzin najstarszego rodzaju druku – druku wypukłego, czyli typograficznego.
Dzięki zastosowaniu techniki druku z negatywu, który stanowił element wycięty w klocku drewnianym, poczęły być powielane, acz jeszcze w niewielkiej liczbie egzemplarzy, magiczne zaklęcia, modlitwy, formuły lecznicze i teksty o treściach religijnych, wreszcie – karty do gry. Nieco później pojawiły się także podręczniki do nauczania, przepowiednie, senniki... Pierwsza książka – przypomnijmy: jako wytwór ksylograficzny – pojawiła się w Chinach już w 868 roku naszej ery.
Również w Chinach, około 1041 roku, a więc 400 lat przed pojawieniem się metalowej odlewanej czcionki Jana Gutenberga, narodził się pomysł zastosowania ruchomych czcionek (ten wynalazek jest przypisywany kowalowi imieniem Pi Sheng). Owe czcionki (znaki), wykonane z porcelany lub wypalonej gliny, układano w kolumny i mocowano w metalowych obejmach. Tak przygotowane były gotowe do druku.
Na drodze ewolucji zastąpiono czcionki gliniane i porcelanowe ruchomymi czcionkami drewnianymi jako łatwiejszymi do wykonania i poręczniejszymi. Te z kolei umieszczano w ramkach drewnianych z denkiem, co znacznie ułatwiało – choćby z racji ich niewielkiego ciężaru – manipulowanie nimi przed i podczas druku. To zaś pozwalało zrobić krok w kierunku druku na papierze w arkuszach, a nie jak dotychczas – z rolki. Siłą rzeczy ta nowa technologia dozwalała powtarzać drukowanie wielokrotnie. Warto podkreślić, że owe ramki miały znormalizowany wymiar, co z kolei umożliwiało układanie ruchomych drewnianych czcionek w całe kolumny o stałych wymiarach (fot. 1–4). Tak zadrukowane (jednostronnie) jednakowe karty zszywano w zszywki i otrzymywano bloki, spełniające rolę pierwszych, jeszcze dość prymitywnych – w dzisiejszym rozumieniu – książek. Bardzo szybko ten sposób powielania druku rozpowszechniony i udoskonalony został następnie w Korei.
Także w Korei, na drodze prób i doświadczeń, zastąpiono wspomniane czcionki porcelanowe (w XIII wieku) daleko trwalszymi i dogodniejszymi przy procesie drukowania czcionkami odlewanymi z cyny, mosiądzu oraz ze stopu o cechach podobnych do brązu. Tak więc i Korea może być na równych prawach uznana za kolebkę druku ruchomymi metalowymi czcionkami. Dodajmy, że dyskusje między uczonymi nad tym, komu przyznać palmę pierwszeństwa w tym względzie, trwały przez stulecia.
Proces drukowania początkowo odbywał się jeszcze bez stosowania prasy, co w znaczny sposób spowalniało uzyskiwanie większej ilości zadrukowanych użytków. Sam druk powstawał przez nałożenie zwilżonego arkusza papieru na czcionki pokryte tuszem (nie tylko czarnym) i pocieranie lub lekkie uderzanie szczotką – o krótkim włosiu – tegoż papieru z odwrotnej strony. Sposób ten obok innych wad miał także i tę, że równocześnie z tekstem odbijały się na papierze wszelkie nierówności formy, oraz że farba przebijała na drugą stronę kartki. To zaś uniemożliwiało drukowanie po przeciwnej stronie każdej z kartek. Jak potwierdziła historia druku, nie był to najlepszy, najskuteczniejszy, najszybszy ani najtańszy sposób drukowania. Należało zatem poszukiwać innego rozwiązania.
W Europie, do której docierały już nie tyko wieści o możliwości drukowania z ruchomej czcionki, ale i pojawiały się materialne tego dowody, również podejmowano próby wprowadzenia w praktyce własnego sposobu na uzyskiwanie odbitek. Zrazu poczęło rozwijać się drzeworytnictwo – wykorzystywane przy wyrobie kart do gry i obrazków świętych oraz drobnych książeczek. Teksty i niekiedy towarzyszące im ilustracje wycinano w desce – poprzedniczce późniejszej formy drukarskiej – podobnie jak to czyniono wcześniej w Chinach. Stąd też w początkowym okresie nastąpił znaczny rozkwit snycerstwa. Przez wiele kolejnych stuleci wytwory sztuki snycerskiej stosowano równolegle z rozpowszechnioną na dobre od połowy XV stulecia odlewaną metalową ruchomą czcionką Gutenberga.
Wiek XV wreszcie przynosi w europejskiej sztuce drukarskiej pierwsze ruchome czcionki drewniane z łacińskim krojem liter (w końcu XV w. w większości krajów europejskich posługiwano się już czcionką – antykwą renesansową) do składania ręcznego, i prasę śrubową do druku, a także specjalne drukarskie farby olejne. Tym, któremu przypisuje się zastosowanie po raz pierwszy ruchomej czcionki drewnianej, jest Laurens Janszon (Wawrzyniec, syn Jana; ok. 1405–1484), znany pod przezwiskiem Coster (niem. Küster – zakrystian, kościelny), który jako „(...) kustosz kościelny w holenderskim mieście Haarlem miał już przed Gutenbergiem drukować ruchomymi czcionkami, początkowo drewnianymi, a później ołowianymi i cynowymi (Encyklopedia wiedzy o książce, Ossolineum, Wrocław–Warszawa–Kraków, 1971, s. 425). Na tym tle zresztą już z początkiem XVII w. wybuchały spory o pierwszeństwo wynalezienia sztuki drukowania ruchomą czcionką pomiędzy Niemcami i Holendrami, Moguncją i Haarlemem czy zwolennikami Costera i jego przeciwnikami.
Dodajmy, że Coster jako drzeworytnik sam potrafił wycinać z drewna litery, co więcej, stosował do druku wynalezioną przez siebie farbę drukarską. Tak więc i on niemałe położył zasługi dla rozwoju sztuki drukarskiej.
To już kolejna postać w historii drukarstwa – tym razem europejskiego, której przypisano umiejętność wykorzystywania drewnianych i metalowych ruchomych czcionek do druku. To jeszcze jeden dowód na to, że czcionki drewniane znacznie wyprzedzały ruchomą czcionkę metalową (odlewaną) Gutenberga. Odnotować również należy fakt, że początkowo do drukowania swoich książek Gutenberg (około r. 1438) używał również ruchomych czcionek struganych z drewna.
W latach czterdziestych XV wieku pojawia się odlewana metalowa ruchoma czcionka pomysłu Gutenberga, która swoim krojem jako żywo przypomina kaligraficzne pismo odręczne. Taką właśnie czcionką wydrukowano pierwsze egzemplarze Biblii. Za sprawą tego wynalazku drewniane ruchome czcionki na jakiś czas – acz nie na zawsze – odeszły w zapomnienie.
Należy przypomnieć, że wszystkie czcionki stosowane dotychczas do druku ulegały dość szybko zniszczeniu, a powodem był... papier. Dawny, a i dzisiejszy ręcznie czerpany papier, ma dość chropowatą powierzchnię, która niszczy część drukującą czcionek (główka czcionki). Był to jeden z mankamentów, z jakimi przyszło się uporać. Rzecz dotyczyła z jednej strony wytwórców papieru, z drugiej zaś wytwórców czcionek. Chodziło o to, żeby papier był gładszy – kalandrowany, a czcionki twardsze – odporniejsze na uszkodzenia.
Po upowszechnieniu się książek drukowanych z ruchomej metalowej czcionki znacznie spadły ich ceny, automatycznie też wzrosło zapotrzebowanie na nie. Książki droższe jak dawniej zaopatrywano w inicjały, ale tych potrzeba było już stosunkowo niewiele. Stąd nie zachodziła potrzeba wykonywania specjalnie dla nich odrębnych form do odlewania, co znacznie podrażałoby koszty druku. Swoją, jakże ważną rolę, poczęły odgrywać w tym momencie – odrzucone już wydawałoby się – ruchome drewniane czcionki, zwane inicjałami, które pojawiały się jako inicjały figuralne (wypełnione postaciami ludzkimi) i ornamentalne (z motywami geometrycznymi lub roślinnymi – rysunek 3).
Prawdziwy renesans czcionki drewnianej nastąpił w wieku XVIII, kiedy to poczęły pojawiać się manufaktury. Rozwój tej pierwotnej formy produkcji przemysłowej pobudził ludzi do wędrówek, do częstszych kontaktów – prywatnych i biznesowych. Przełom wieku XVIII i XIX przynosi ze sobą nową formę transportu pasażerów i towarów – transport kolejowy. W ślad za tym pojawiła się konieczność drukowania wielkich plansz z rozkładami jazdy. Rozwija się prasa: dzienniki, tygodniki itp. Działają poczty. Coraz częściej pojawiają się plakaty, obwieszczenia, sztrajfy (niem. Streifen – pasek, smuga) – wąskie afisze anonsujące na przykład występy artystów teatralnych i cyrkowych czy inne wydarzenia, a także wiele drobnych druków. Do ich drukowania niezbędne okazały się drewniane czcionki – „drewniaki”. Tak więc drewniana czcionka (niem. Plakatschrift) odgrywać poczęła znowu niepoślednią rolę. Przy wielkości wykraczającej zazwyczaj poza rozmiary czcionki standardowej, stosowanej do drukowania książek, czcionka drewniana, lżejsza i łatwiejsza do wykonania aniżeli metalowa, okazała się niezastąpiona.
Czcionki drewniane wykonywano na dwa sposoby. Pierwszy, najstarszy, polegał na wycinaniu ich z dość twardego drewna o cienkowłóknistej strukturze (grusza, śliwa, klon, wiśnia, buk). W tym przypadku piękno czcionki w dużej mierze zależało od sztycharza, od jego wyczucia. (fot. 5). Drugi sposób, stosowany na skalę przemysłową, polegał na wycinaniu liter obrabiarką do drewna, wyposażoną we frez oraz pantograf. Wykorzystywano do tej operacji metalowe szablony. Tego typu zcionki były wykonywane głównie z drewna bukowego (fot. 6). Wycięte czcionki nasączano gorącym olejem lub pokostem lnianym celem ich utwardzenia i uodpornienia na wchłanianie farby drukarskiej.
Czcionka drewniana miała jeszcze jedną istotną zaletę. Przyczyniała się w znaczący sposób do zwiększania żywotności maszyn drukarskich, ich zespołów drukujących, z racji swego ciężaru – niewielkiego w stosunku do ciężaru czcionki odlewanej.
Jeszcze jedną cechą różniły się „drewniaki” od pozostałych czcionek. Otóż w wielu składach – zecerniach dla pełniejszego wykorzystania kaszt niemało czcionek drewnianych było wyposażonych w podwójną główkę: jedną leżącą we właściwym miejscu, na przykład z literką ‘a’ i drugą u jej spodu, na przykład z literką ‘u’.
Wbrew opinii wielu badaczy drewniana czcionka nie odeszła do lamusa wraz z pojawieniem się nowych, tanich technologii drukarskich. Jej istnienie i żywot, acz w formie szczątkowej podtrzymują jeszcze Akademie Sztuk Pięknych, małe drukarnie typograficzne, szkoły poligraficzne...
Dzisiaj drewniane czcionki mają do odegrania jeszcze jedną rolę. Mogą tworzyć piękne kompozycje służące ozdobie wnętrz – mieszań, galerii, biur oficyn wydawniczych itp., przypominając jednocześnie prapoczątki pięknej sztuki drukarskiej.
Na marginesie należy podkreślić, iż literatura związana z tym tematem jest uboga – przez ponad 150 lat niewiele wydano w Rzeczpospolitej dzieł traktujących o sztuce drukarskiej.

Zygmunt K. Jagodziński

*

Druk wypukły jest zwany również typograficznym. To najstarsza i najmniej skomplikowana technika druku. Stosowany był głównie w poligrafii gazetowej i książkowej. Ciekawy i oryginalny rezultat dawał w połączeniu z innymi technikami druku. Metodę typograficzną charakteryzuje to, że elementy drukujące na formie drukowej są położone wyżej od elementów niedrukujących. Cechy wyróżniające druk typograficzny spośród innych technik to: ostra krawędź odcisku oczka czcionki, wyciśnięcie farby poza obrys znaku, dobry stopień pokrycia farbą, wyraźne przetłoczenia itp.

*

Dzięki rozwinięciu się sztuki drukarskiej powstały dwie klasy majstrów tego fachu: składacze, czyli układający czcionki (późniejsi zecerzy) i preserzy (inaczej: drukarze obsługujący prasy do druku), czyli odciskający druk na papierze. Trzecią grupę zawodową, o tradycjach znacznie dawniejszych, bo wywodzących się z czasów ksiąg rękopiśmiennych, stanowili specjaliści zszywający i oprawiający zadrukowane karty w formę książki, czyli introligatorzy.



Nowa strona
Szanowni Internauci, zapraszamy na nową stronę  Świata DRUKU : http://www.swiatdruku.eu/<br />
Zachęcamy także do subskrybowania naszego nowego newslettera:<br />
http://www.swiatdruku.eu/newsletter/register_subscription/1 Nowa odsłona naszej strony - zapraszamy: http://www.swiatdruku.eu/
Firmy KML Solutions i LeadCom zapraszają na warsztaty „Fakty i mity na temat atramentów. Jak dobrać odpowiedni atrament. Klasyfikacja, zastosowanie, trendy”, które odbędą się 20 stycznia 2011 w Centrum EXPO XXI w Warszawie. „Świat DRUKU” jest patronem medialnym imprezy.<br />
W swoim komunikacie organizatorzy odpowiadają na pytanie, dlaczego warto wziąć udział w tych warsztatach: <br />
Podstawowym problemem jest nadmiar atramentów na naszym rynku, brak obiektywnej wiedzy o nich oraz brak kryteriów ich oceny. Użytkownicy bardzo często odczuwają chaos informacyjny. W tej tematyce nie ma się do czego odnieść, nie ma jakiegoś wzorca, nie ma jasno sprecyzowanych kryteriów oceny atramentów. Wiedza o tuszach jest szczątkowa, niepełna, nieuporządkowana, czasami zupełnie fałszywa. Terminologia określająca atramenty (np. eco, mild, miękki, twardy solwent) jest nowym użytkownikom często nieznana. Które atramenty są szkodliwe, a które nie, które niszczą głowice a które je „udrażniają”, które blakną po pół roku, a które są „wieczne” – nie ma gdzie o tym poczytać. Tuszów na rynku jest tak dużo, że użytkownicy nie wiedzą, co wybrać i dlaczego. Zasypywani są ofertami nowych atramentów, które mają rozwiązać wszystkie problemy. Ale obiektywnie: które są te najlepsze? I dlaczego? Użytkownik w większości przypadków nadal tego nie wie. <br />
Na warsztatach chcielibyśmy rzucić nieco światła na te problemy. Wybrnąć jakoś z gąszczu sprzecznych często informacji o tuszach, sformułować kryteria ich oceny, wprowadzić klasy porządkujące jakość tuszów, uporządkować ogólną wiedzę. Chcielibyśmy naszkicować jakiś scenariusz, w jaki sposób zabrać się za dobór atramentu do swojej maszyny. To niełatwe zadanie, mamy nadzieję, że temu podołamy.     <br />
<br />
PROGRAM WARSZTATÓW<br />
<br />
10.30 – 13.30 BLOK TEORETYCZNY – prezentacja/sesje pytań <br />
10.30 – 11.00 Moduł I<br />
Atrament – budowa, właściwości, podstawy chemiczne.<br />
Podział atramentów ze względu na: <br />
- zastosowanie<br />
- maszyny, głowice, rozpuszczalniki<br />
- jakość<br />
Panel poprowadzi: dr Leszek Kułak, Politechnika Gdańska/Prim Jet Color<br />
<br />
11.00 – 11.40 Moduł II<br />
Co to jest dobry atrament, czyli jak dobrać odpowiedni atrament do swojej maszyny?<br />
Cechy farb cyfrowych i potencjalne kryteria oceny: <br />
- jakość druku, kolorystyka<br />
- fizyczne właściwości farby: zapach, oddziaływanie na otoczenie i obsługę maszyn<br />
- fizyczne właściwości wydruków: odporność na ścieranie, światłoodporność, zdolność do utrwalania się na różnych podłożach<br />
- cechy eksploatacyjne wynikające ze współpracy farby z maszyną <br />
- cena farby a koszt druku <br />
Typowe problemy związane z atramentem.<br />
Zasady doboru farby do maszyny drukującej.<br />
Panel poprowadzi: Przemysław Kida, Profikolor<br />
11.40 – 12.00 Przerwa na kawę<br />
<br />
12.00 – 13.30 Moduł III<br />
Analiza polskiego rynku atramentów solwentowych:<br />
- eco<br />
- mild<br />
- hard solwent<br />
Próba usystematyzowania pojęć i wiedzy o atramentach solwentowych.<br />
Klasyfikacja atramentów ze względu na jakość oraz maszyny.<br />
Panel poprowadzą: Dariusz Świercz, Leadcom; Steve Knight, Sioen; Michael Moeller, Roland <br />
13.30 – 14.00 	Lunch <br />
<br />
14.00 – 16.00 BLOK PRAKTYCZNY<br />
14.00 – 15.30 Moduł I<br />
Czy jesteś pewien, że znasz możliwości swojego plotera?<br />
- Pokazanie różnic we właściwościach i jakości druku atramentów eco- i mildsolwentowych w zależności od prędkości druku (drukowanie na maszynach Roland XJ640, Asbru RS64)<br />
- Pokazanie różnic w jakości druku ploterów 4-(CMYK) i 6(CMYKLcLm)-kolorowych<br />
<br />
15.30 – 16.00 Konkurs na najciekawszą aplikację <br />
- prezentacja autorów i aplikacji<br />
- głosowanie<br />
- rozdanie nagród<br />
<br />
16.00 Zakończenie warsztatów<br />
<br />
Warunki uczestnictwa: <br />
       <br />
Rejestracji należy dokonać do dnia 10.01.2011.		<br />
Koszt uczestnictwa: 240 zł (wpłata do 31.12.2010), 280 zł (wpłata do 10.01.2011), (podane ceny są cenami brutto); Bank Millennium, Nr konta: 83 1160 2202 0000 0001 3270 3555, dopisek do przelewów: Warsztaty.<br />
Cena obejmuje: udział w warsztatach, materiały szkoleniowe, lunch, przerwy kawowe.<br />
Dla klientów firm-organizatorów – zniżka w wysokości 25%.<br />
Miejsce imprezy: Centrum EXPO XXI, Warszawa ul. Prądzyńskiego 12/14, Sala B.<br />
Zgłoszenia: <br />
biuro@leadcom.pl,
<a href= mailto:agnieszka.swiercz@leadcom.pl?subject=  target= {target}  >agnieszka.swiercz@leadcom.pl</a><br />
tel./fax +48 22 8641009; 517560040<br />
Fakty i mity na temat atramentów - warsztaty
Firma Map Polska wprowadziła do swojej oferty Olin – nowy papier offsetowy klasy premium. Nadaje się on świetnie jako podłoże na zaproszenia, papier firmowy, foldery, katalogi wystaw i do wielu innych tego typu wydruków. Bardzo dobrze sprawdza się także  w  produkcji dziełowej. <br />
W ofercie Map papier Olin występuje w 15 gramaturach – od 40 g/m2 do 400 g/m2, pięciu odcieniach – od śnieżnej bieli do kości słoniowej, i z trzema rodzajami wykończenia powierzchni – od supergładkiego po szorstki. Linia obejmuje także papier makulaturowy i  pasujące do niego  koperty. Cała gama papierów Olin posiada certyfikat FSC. <br />
„Olin to nasza propozycja skierowana do tych, którzy poszukują wysokiej jakości podłoży drukowych, a nie lubią kompromisów. Olin to po prostu bardzo wysoka jakość za rozsądną cenę” –  mówi Gabriela Hatłas, Product Manager Fine Papers w  Map Polska. <br />
Olin dołączył do bogatej oferty papierów firmy Map stanowiąc łącznik pomiędzy grupą masowych podłoży a papierami ozdobnymi. Wśród znanych i cenionych marek papierów  Map Polska są m.in. One, Ecco-Book, Claro czy też Dito. <br />
<br />
<br />
Olin - nowy papier offsetowy klasy premium
23 listopada firma Hubergroup poinformowała, że ze względu na znaczny wzrost cen surowców do produkcji farb, ich ceny zostaną podwyższone – farby do heatsetu i skalowe do coldsetu będą droższe o 35 centów/kg, czarne do coldsetu o 20 centów/kg, natomiast farby do druku arkuszowego od 30 do 50 centów/kg. <br />
Wprowadzenie podwyżek producent umotywował podwyżką cen materiałów o 35–45%  (podwyżki cen podano w euro) w minionych 12 miesiącach. <br />
W komunikacie prasowym Hubergroup podkreśla, że będzie korzystać z każdej okazji, aby obniżać ceny – będzie dynamicznie reagować na zmieniającą się sytuację na światowych rynkach.  <br />
*<br />
W komunikacie prasowym firma Flint Group zwróciła uwagę na to, że analitycy przewidują dalszy wzrost cen materiałów w 2011 roku. Producent nie wyklucza podwyższenia cen produktów znajdujących się w jego portfolio, zwłaszcza farb przeznaczonych do produkcji opakowań.<br />
*<br />
Z kolei firma Sun Chemical poinformowała o 25-procentowym wzroście cen na wszystkie swoje produkty wykorzystujące pigment Violet 23. Wzrost ten stał się nieunikniony, bowiem – jak podaje producent – koszty wytwarzania pigmentu wzrosły o 70% w ciągu ostatnich 12 miesięcy i nadal spodziewana jest tu tendencja wzrostowa.<br />
Problemy z podażą Violet 23 rozpoczęły się pod koniec 2009 roku, gdy w Chinach i Indiach zaczęła się zmniejszać dostępność karbazolu – podstawowej substancji, z której wytwarzany jest ten pigment. Karbazol wykorzystywany jest jedynie w branży produkującej barwniki, jednakże smoła węglowa, z której uzyskuje się karbazol, jest powszechnie stosowana również w innych branżach, co ogranicza jej dostępność. Niekorzystne efekty pogłębia także fakt, że branża produkująca barwniki ma niewielką kontrolę na kosztem i podażą tej substancji. <br />
Felipe Mellado, dyrektor ds. marketingu Sun Chemical, komentuje: „Brak podstawowych materiałów produkcyjnych jest zagadnieniem trapiącym całą branżę. Sun Chemical intensywnie pracuje, aby kompensować wpływ tej sytuacji na wzrost kosztów, ale obecnie wprowadzenie wzrostu cen na wszystkie produkty zawierające Violet 23 było nieuniknione. Ma to przełożenie na ceny większości farb drukowych oferowanych na rynku płynnych farb, a także na całe grupy produktów przeznaczonych do maszyn arkuszowych oraz farb UV. Robimy wszystko co w naszej mocy, pracując z czołowymi dostawcami pigmentu i staramy się tak zarządzać bieżącą sytuacją, by w jak najmniejszym stopniu wpłynęła ona na naszych klientów”. <br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
Wzrosną ceny farb
Jak co roku firma Heidelberg Polska zaprosiła do Print Media Academy w Heidelbergu wyróżniających się studentów z trzech uczelni: z Politechniki Warszawskiej, z Politechniki Łódzkiej i Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie. Wyjazd odbył się w dniach 24–25 listopada. Studenci pojechali pod opieką Juliusza Krzyżkowskiego (Zakład Technologii Poligraficznych na Wydziale Inżynierii Produkcji PW) i Krzysztofa Głowackiego (Instytut Papiernictwa i Poligrafii PŁ), towarzyszyli im Zbigniew Krugiełka i Jacek Szynkarek z firmy Heidelberg Polska. Ze strony Heidelberger Druckmaschinen AG  opiekował się grupą Dieter Kurock.<br />
W programie wycieczki znalazły się: wykład i zwiedzanie Print Media Academy, prezentacja systemu Prinect, pokaz naświetlarek Suprasetter, prezentacja działania maszyn Speedmaster XL 75-5+L i XL-105-10-P w Print Media Center, pokaz linii do oprawy zeszytowej ST 450. Studenci gościli w fabryce w Wiesloch, obejrzeli centrum logistyczne i magazyn części, halę z linią do produkcji napędowych kół zębatych, halę produkcji systemów sterujących, halę, gdzie powstają maszyny Speedmaster SM 74 i XL 75 oraz hale produkcji maszyn pełnoformatowych.<br />
Zwiedzano także zamek w Heidelbergu i Jarmark Bożonarodzeniowy na Starówce.<br />
Studenci z wizytą w Print Media Academy
Creative Park to strona internetowa stworzona przez firmę Canon, będąca źródłem dobrej zabawy i nieograniczonych możliwości tworzenia przestrzennych form dekoracji świątecznych, kart okolicznościowych, albumów oraz wszelkiego rodzaju szablonów. Canon Creative Park daje możliwość twórczego spędzania wolnego czasu z dzieckiem i całą rodziną, zapewniając radość oglądania, drukowania, wycinania, klejenia i składania różnorodnych wzorów. Stanowi miejsce kreatywnego wykorzystania produktów Canon Pixma – serii drukarek fotograficznych oferujących doskonałe efekty domowego wydruku fotografii i dokumentów. Posiadacze urządzeń Canon mają szansę dostępu do strefy Premium zawierającej dodatkowe zdjęcia i ilustracje.<br />
Twórcom Creative Park zależało na stworzeniu wygodnego i twórczego miejsca zabawy z obrazem, prezentowanym w setkach form, konwencji i stylów. Przedstawia łatwe sposoby tworzenia własnego kalendarza, zaproszenia, papieru listowego czy albumu bez większego zaangażowania, a tym bardziej wychodzenia z domu. <br />
Materiały przedstawione w Creative Park są dostępne za darmo dla każdego użytkownika. Posiadacze drukarek fotograficznych Canon Pixma mają jednak możliwość wyboru z bogatszych zasobów obrazów i wzorów. Creative Park Premium jest dedykowany użytkownikom urządzeń Canon, którym zostały udostępnione dodatkowe zasoby w postaci całej gamy zdjęć i ilustracji autorstwa cenionych na całym świecie fotografów i artystów. Osoby korzystające z Creative Park mogą liczyć na najwyższej jakości efekty wizualne przy zastosowaniu sprzętu drukującego Pixma i oryginalnych atramentów Canon. Daje to gwarancję trwałość i jakość wydruku, co finalnie wpływa na satysfakcję z pracy. Wszystkie elementy przedstawione w Creative Park można w prosty sposób pobrać i wydrukować. Wzory zawierają instrukcję montażu wybranego materiału. Na każdej stronie witryny znajduje się informacja „jak zrobić”, a w razie potrzeby można korzystać z automatycznej pomocy.<br />
Creative Park jest podzielony na kategorie tematyczne, co bardzo ułatwia szybkie wyszukanie konkretnego przedmiotu. Kategoria „prezenty i karty okolicznościowe” to idealne miejsce dla osób organizujących przyjęcia. Znajdziemy tu kartki, wzory zaproszeń, kopert, papeterii, okładek do płyt CD, ramek do zdjęć, a nawet pudełek na prezenty. Druga kategoria obejmuje m.in. trójwymiarowe modele przedstawiające zwierzęta, zabawki, dekoracje okolicznościowe, znane budowle świata, pojazdy oraz formy z dziedziny nauki o różnym stopniu trudności, dopasowanym do wieku użytkownika. Pod kolejną zakładką znajdziemy elementy graficzne pozwalające stworzyć album fotograficzny dla każdego członka rodziny. Obecnie mamy możliwość wyboru spośród kilkuset wzorów dostępnych w różnorodnych układach. Czwarta kategoria zawiera obrazy czerpiące z wielu konwencji artystycznych. Dzięki nim będziemy mogli stworzyć trójwymiarowe obrazy, reliefy, orgiami czy mozaiki. W sekcji „kalendarze” Canon udostępnił bogaty zestaw kalendarzy w rozmaitych formach przestrzennych, jak i szerokiej gamie kolorystycznej. Ostatnia kategoria to galeria fotograficzna, prezentująca zdjęcia w wysokiej rozdzielczości. Są to m.in. zdjęcia krajobrazów z odległych zakątków świata, obrazy natury, flory, fauny oraz zdjęcia ze świata sportu.<br />
Serwis znajduje się pod adresem: http://www.canon.com/c-park/<br />
<br />
<br />
Canon Creative Park
Szczecińska Agencja Edukacyjna zaprasza do udziału w XII Zimowej Konferencji Poligraficznej Bukowina Tatrzańska 2011 organizowanej pod hasłem „Barwa w druku od A do Z”. Odbędzie się w Bukowinie Tatrzańskiej w Domu Zdrowia Rysy przy ul. Leśnej 20 (20 km od Zakopanego) w dniach 9/10–12 stycznia 2011 roku.<br />
Partnerem merytorycznym konferencji jest firma Frogimus, Partnerem – Portal PrintinPoland.com. Patronat medialny sprawuje „Świat DRUKU”.<br />
Konferencja adresowana jest do przedstawicieli drukarń i zakładów poligraficznych (druk offsetowy, cyfrowy, fleksograficzny), wydawnictw, firm handlowych i innych przedsiębiorstw działających w branży poligraficznej. Tematyka tegorocznej konferencji koncentruje się na zagadnieniach związanych ze standaryzacją, stabilnością barwy i kontrolą jakości druku. Przedstawione zostaną najnowsze rozwiązania w tym zakresie, stosowane w urządzeniach i technologiach przez wiodące firmy w branży poligraficznej. Konferencja jest doskonałym miejscem do zapoznania się z nowymi koncepcjami i rozwiązaniami, dyskusji, a także wymiany doświadczeń. A to wszystko w zimowej atmosferze Bukowiny Tatrzańskiej.<br />
W programie:<br />
- „Systemy standaryzacji i kontroli jakości druku” – Danuta Tyrowicz, Frogimus<br />
- „Heidelberg Remote Access Elite – innowacyjne rozwiązania zdalnej komunikacji drukarni z jej klientami” – Piotr Bogusz, Heidelberg Polska<br />
- „Systemy kontroli barwy w systemach produkcyjnych Konica Minolta” – Adam Bieniewski, Konica Minolta Business Solutions Polska<br />
- „Kompleksowe zarządzanie barwą – nowe spojrzenie. Kodak Flexcel NX” – Mariusz Geras, Kodak Polska<br />
- „Miejsce nowoczesnego zarządzania barwą w globalnej standaryzacji druku – nowe rodzaje oprogramowania i sposoby komunikacji”, X-Rite.  <br />
<br />
Firma X-Rite jest sponsorem wspierającym konferencji.<br />
Spotkanie poprowadzone przez Roberta Kuczerę z firmy Michael Huber Polska poświęcone zostanie zagadnieniom standardów farbowych w druku offsetowym. Prezentacja, a następnie workshop, umożliwią zapoznanie się z tymi zagadnieniami oraz dyskusję wszystkich zainteresowanych uczestników konferencji.<br />
Dyrektor projektu targów Poligrafia, Jerzy Kaczmarek (Międzynarodowe Targi Poznańskie) zapozna uczestników konferencji z tematem „Poligrafia 2011 + Digital Printing Expo – wizja przyszłości nowej branży poligraficznej”.<br />
Przewidziane są wystąpienia firm-dostawców prezentujących oferowane przez nie urządzenia, materiały i technologie.<br />
Konferencji towarzyszą VII Zawody w narciarstwie alpejskim dla poligrafów o puchar firmy<br />
Michael Huber Polska HUBER SKI CUP BUKOWINA 2011.<br />
„Zapraszamy wszystkich poligrafów do udziału w konferencji. Mamy nadzieję, że po raz kolejny będzie ona doskonałą okazją do ciekawych spotkań i dyskusji oraz wypoczynku w miłej śnieżnej scenerii, np. podczas kuligu przy blasku pochodni” – zachęca Waldemar Światły.<br />
<br />
Informacje organizacyjne<br />
Koszt udziału w konferencji: 1185,00 zł od osoby, obejmuje zakwaterowanie w pokoju dwuosobowym, wyżywienie, udział w części merytorycznej, udział w części rekreacyjnej. Dopłata do pokoju jednoosobowego wynosi 180,00 zł. Zakwaterowanie od dnia 9.01.2011 r. do 12.01.2011 r. Wyżywienie od kolacji w dniu 9.01.2011 r. do obiadu w dniu 12.01.2011 r.<br />
Zgłoszenia prosimy przesyłać faksem lub e-mail do 31.12.2011 r. Należność z tytułu udziału w konferencji należy przekazać do 4.01.2011 r. na konto: Multibank nr 71 1140 20017 0000 4802 0378 9450. Rabat dla klientów portalu PrintinPoland.com płacących abonament wynosi 5% (nie obejmuje dopłaty do pokoju 1-osobowego).<br />
Informacji udziela Waldemar Światły, tel. 608 082 657, tel/fax 56 660 80 17, e-mail:
<a href= mailto:saebiuro@emil.tnp.pl?subject=  target= {target}  >saebiuro@emil.tnp.pl</a> Konferencja poligraficzna w Bukowinie
Xerox Polska ogłosił wprowadzenie na rynek zmodyfikowanego i ulepszonego cyfrowego systemu produkcyjnego iGen4. Przełomowy system iGen4 pojawił się na rynku w 2008 r., do tej pory skorzystało wiele setek klientów, tworząc miliardy przynoszących dochody wydruków. Teraz firma zaprezentowała jego wydajniejszą wersję. <br />
iGen4 EXP – najnowszy model skonstruowany na bazie nagradzanej platformy iGen4 – zapewnia użytkownikom natychmiastowy wzrost wydajności ze względu na obecność nowych opcji w zakresie przygotowania i wykończenia oraz obsługę arkuszy w największym dostępnym na rynku formacie.   <br />
Jak podaje producent, nowy system charakteryzuje się niemal o 50% większym arkuszem druku w porównaniu z urządzeniami konkurencyjnymi – co przekłada się na większą efektywność druku i zwiększone dochody klientów. Przyjmowanie zamówień na system Xerox iGen4 EXP już się rozpoczęło, a od 2011 r. użytkownicy będą mogli łatwo dokonywać konwersji tradycyjnych systemów iGen4 na system iGen4 EXP. <br />
Do podstawowych funkcji iGen4 EXP należą:<br />
- Największy format arkusza drukowego (36,4×66 cm) w swojej klasie – umożliwia realizację wymagających zadań, takich jak pełnowymiarowe, potrójnie składane broszury, karty pocztowe i karty z życzeniami lub bardzo duże okładki i obwoluty książek w formacie 36,4 na 66 cm. Drukowanie 40 arkuszy na minutę w większym formacie zasadniczo zwiększa prędkość drukowania systemu iGen4 do 120 obrazów w formacie A4 na minutę, podnosząc wydajność. Nośniki mogą być podawane ze zmodyfikowanego podajnika papieru lub systemu podawania rolowego. Układarka Multigraf odbiera duże wydruki i układa je w wyjmowanych koszach w celu ułatwienia transportu do dalszego wykańczania, tj. przycinania, powlekania i lub innych opcji wykańczających.<br />
- Zautomatyzowane rozwiązanie Web-to-finish – realizacja obiegu pracy bez ingerencji ludzkiej. Od początku 2011 r. cały proces od złożenia zamówienia do produktu końcowego będzie mógł przebiegać bez ręcznego konfigurowania czy innego rodzaju interwencji. Rozwiązanie wykorzystuje funkcję Xerox FreeFlow Digital Workflow Collection, jak również oprogramowanie i opcje wykańczające oferowane przez partnerów biznesowych Xeroksa, aby usprawnić proces produkcji od chwili złożenia zamówienia, szybko zmieniając i synchronizując wskazówki dotyczące produkcji, w zależności od potrzeb.  <br />
- Integracja z mechanizmem drukowania Adobe PDF – zapewnia szybkie i niezawodne drukowanie natywnych plików Adobe PDF. Rozszerzone opcje przygotowania do druku ułatwiają dostęp i odwzorowanie kolorów dodatkowych oraz przezroczystości, co ogranicza cykle korekty. <br />
<br />
Xerox wprowadza iGen4 EXP
W ramach programu SmartWood organizacji Rainforest Alliance NEPCon wykonał audyt w firmie Drukarnia Perfekt Janusz Banasiewicz w Wasilkowie. W efekcie wykonanej oceny kontroli pochodzenia produktu przyznano firmie certyfikat FSC (Forest Stewardship Council) o numerze SW-COC-005214, obowiązujący od 22 listopada 2010 r. do 21 listopada 2015 r.<br />
Drukarnia Perfekt została założona przez Janusza Macieja Banasiewicza w roku 1987. Pierwszą siedzibą drukarni były pomieszczenia gospodarcze przy ul. Słomianej w Warszawie. W 2001 roku powstała nowoczesna drukarnia przy ul. Przemysłowej w Wasilkowie koło Białymstoku. Dzisiaj Perfekt to dwie drukarnie (druga w Warszawie, przy ul. Połczyńskiej) 12 tys. m2 powierzchni produkcyjnej oraz tysiąc powierzchni administracyjno-biurowej. W oddawanych do użytku halach instalowany jest nowoczesny park maszynowy: wielozespołowe, arkuszowe maszyny drukujące i linie introligatorskie. Strategicznymi partnerami Perfektu w tym zakresie są firmy Heidelberg, Müller Martini oraz Kolbus.<br />
Drukarnia specjalizuje się w druku akcydensów i książek. Firma oferuje bogatą ofertę dotyczącą oprawy i uszlachetnień po druku oraz bardzo krótkie terminy druku prac. Głównymi klientami drukarni są duże wydawnictwa krajowe i zagraniczne oraz agencje reklamowe i korporacje. Misją firmy jest wysoka jakość wykonywanych prac i krótkie terminy realizacji.  W trosce o klienta Drukarnia Perfekt Janusz Banasiewicz wprowadziła system zarządzania jakością ISO 9001:2008 i środowiskiem ISO 14001:2005 oraz uzyskała certyfikat FSC.<br />
<br />
Certyfikat FSC dla Drukarni Perfekt
Firma Hunkeler poinformowała, że podczas targów Innovationdays 2011, które odbędą się w Lucernie w dniach 14–17 lutego, będzie można odwiedzić stoiska ponad 70 wystawców prezentujących na powierzchni obejmującej 5000 m2 rozwiązania z różnych obszarów branży poligraficznej – prepressu, procesu druku i wykończenia. <br />
Aby wziąć udział w imprezie, można zarejestrować się na stronie internetowej www.innovationdays.hunkeller.ch/registration<br />
Hunkeler Innovationdays 2011
Więcej...
więcej  Ostatnia: 
Ostatnie wątki:
Więcej...
Brak ankiety

Wyniki

Inne Ankiety




Wszelkie prawa zastrzeżone dla Świat Druku     powered by eZ Publish, createdy by Krokus Sp. z .o.o