|
|
"Świat Druku" - miesięcznik
Archiwum
Rok 2005
Listopad
Urządzenia do oprawy selektywnej na polskim rynku. Sondaż
|
Znaczącym trendem we współczesnym marketingu i reklamie jest reklama docelowa. Aby realizować wysyłkę do określonych grup docelowych konsumentów, opracowano koncepcję tzw. selective binding (oprawa selektywna), co oznacza zindywidualizowane wytwarzanie powiązanych produktów drukowanych. Byliśmy ciekawi, czy dostawcy urządzeń obserwują ten trend na polskim rynku i czy wydawcy, lub też szefowie firm poli-graficznych, interesują się ofertą urządzeń do obsługi oprawy selektywnej. Zadaliśmy więc te i parę innych pytań dotyczących tego tematu kilku znanym firmom dostarczającym urządzenia dla potrzeb selective binding:
1. Czy dostawcy urządzeń obserwują opisany powyżej trend na polskim rynku i czy wydawcy, lub też szefowie firm poligraficznych, interesują się ofertą urządzeń do obsługi oprawy selektywnej? Jeśli tak, to jaka jest, Państwa zdaniem, dynamika rozwoju tej tendencji?
2. Jakie jest niezbędne wyposażenie tych urządzeń, a jakie przydatne opcje dodatkowe (np. funkcja dodatkowej personalizacji, większa liczba nakładaczy)?
3. Czy z urządzeń do takich zastosowań korzystają tylko drukarnie gazet i czasopism?
4. Czy są one zainstalowane na terenie Polski?
5. Jakiego rzędu koszty pociąga za sobą taka inwestycja? Jakie wymagania muszą być spełnione, żeby zainstalować tego typu urządzenie (np. stopień automatyzacji i usieciowienia firmy)?
6. Jakie urządzenia z Państwa oferty są przewidziane do wymienionych zastosowań?
Poniżej zamieszczamy odpowiedzi przedstawicieli firm.
|
Avargraf
1. W segmencie urządzeń wymienionych powyżej zainteresowanie potencjalnych użytkowników utrzymuje się obecnie na stałym poziomie. Wzrost zainteresowania można było zaobserwować w latach 1999–2003.
2. Niezbędne wyposażenie tych urządzeń to stały samonakładacz połączony bezpośrednio z pierwszym stałym agregatem falcującym. Następnie: agregaty falcujące i agregaty specjalistyczne (do cięcia, perforowania, bigowania, wykonywania cięcia taktowego, perforacji taktowej, nanoszenia kleju), taśmy z podsysem, na których następuje wkładanie wrzutek (karty, próbki towarów, płyty CD itp.), łamanie wzdłużne (tzw. pługowe), stanowiska do personalizacji rozmieszczone w zależności od wymagań dla danego użytku, stoły transferowe, wykładania (strumieniowe, bądź połączone z prasami do składek) – muszą być mobilne, o zmiennej wysokości roboczej, wyposażone we własny napęd i sterowanie, aby umożliwić stosowanie zmiennej konfiguracji maszyn dopasowanej indywidualnie do wykonywania danego zlecenia. Celowe jest stosowanie również mobilnego samonakładacza umożliwiającego przemieszczanie całej maszyny, jak również podawanie użytków do falcowania bezpośrednio z innych urządzeń. Ogólna nazwa wymienianych urządzeń to falcerka (złamywarka) do wykonywania mailingów. Podawanie symboli nie jest celowe, gdyż symbolami są oznaczane poszczególne agregaty, których może być nawet kilkanaście, rozstawionych w przeróżnych konfiguracjach. W falcerkach mailingowych oferowanych przez firmę GUK stosuje się maksymalne formaty wejściowe B1, B2, A2 i B3. Falcerki GUK do wykonywania mailingów dla formatów wejściowych do B3 i A2 były prezentowane na targach IPEX 2002 i drupa 2004.
Ze względu na dużo bardziej złożony produkt końcowy, uzyskiwane w trakcie produkcji prędkości są niższe niż w falcerkach standardowych i wynoszą ok. 3000–8000 użytków/godz.
3. Z urządzeń do tego typu zastosowań korzystają nie tylko drukarnie gazet i czasopism, ale również drukarnie zajmujące się wykonywaniem materiałów reklamowych. W przypadku drukarń gazet i czasopism obsługa selective binding polega na stosowaniu indywidualnych wrzutek, spersonalizowanych wkładek lub stron skierowanych do poszczególnych klientów w maszynach do oprawy broszurowej z szyciem drutem przez grzbiet lub w maszynach do oprawy bezszyciowej (miękkiej) – w obu przypadkach na etapie zbierania składek w blok książkowy z podawaniem w stacji nakładającej oraz przy równoczesnym pakowaniu i adresowaniu gotowego produktu. W przypadku drukarń wyspecjalizowanych w produkcji materiałów reklamowych koncepcja oprawy selektywnej jest realizowana za pomocą falcerek specjalistycznych, do wykonywania mailingów.
4. Rozbudowana falcerka GUK do wykonywania mailingów (format wejściowy do B2) pracuje od roku 2001 w drukarni Prografix w Dębicy. Zarówno samonakładacz oraz agregaty falcujące, jak i agregaty do wykonywania cięcia, bigowania i perforacji, są mobilne, o zmiennej wysokości roboczej, co umożliwia tworzenie różnych konfiguracji maszyny. Maszyna ma możliwość nanoszenia kleju zimnego (dyspersyjnego), kleju gorącego (hot-melt, do wykonywania tzw. gumowania), cięcia taktowego i perforacji taktowej oraz cięcia wstęgi papieru z roli na arkusze z równoczesnym ich wprowadzaniem do agregatu falcującego. Falcerka GUK (format wejściowy do B1) ze stałym samonakładaczem, z agregatami falcującymi o stałej wysokości, bez możliwości gumowania) pracuje w drukarni Leograf Group Krzysztof Kluk w Łomiankach koło Warszawy.
5. Koszty tego typu inwestycji mogą być bardzo różne, bowiem zależą od wielu czynników, jak format wejściowy i końcowy produktu, konieczne warianty falcowania, liczba wrzutek (insertów), liczba miejsc wykonywania personalizacji, typ wyposażenia do wykonywania personalizacji, jej powiązanie z usieciowieniem zakładu itp. W związku z tym mogą się mieścić w bardzo szerokim zakresie: od ok. 100 tysięcy do ok. 1,5 miliona euro netto, przy czym w najbardziej zaawansowanych technicznie i inteligentnych systemach koszt wyposażenia do wykonywania samej personalizacji może być porównywalny z wartością pozostałej części urządzenia.
Wymagania, które muszą być spełnione, żeby zainstalować tego typu urządzenie zależą głownie od jego możliwości technologicznych oraz od stopnia zaawansowania technicznego zastosowanego przy personalizacji. W najprostszych urządzeniach personalizacja jest wykonywana oddzielnie, przy pomocy drukarki laserowej sterowanej przez komputer połączony z bazą danych. W zaawansowanych systemach personalizacja jest zintegrowana w ramach falcerki mail-ingowej, w różnych jej punktach (w zależności od potrzeb), wymaga usieciowienia w ramach firmy, połączenia z bazą danych, jak również połączenia w ramach sieci z bazą danych klienta (zleceniodawcy). Przy stosowaniu personalizacji muszą być oczywiście spełnione wymagania zawarte w aktach prawnych dotyczących ochrony danych osobowych, a pomieszczenia, w których pracują takie urządzenia, muszą być zabezpieczone przed dostępem osób postronnych.
6. Falcerki mailingowe GUK.
Marek Motyl, doradca techniczny Avargraf Sp. z o.o.
Ferag
1. Zdecydowanie tak. Należy przy tym pamiętać, że to rynek jest kreatorem pomysłów i producent taki jak Ferag podąża za jego wymaganiami. Ferag ma gotowe i sprawdzone rozwiązania dla sektorów produkcji gazet i czasopism. Praktycznie każda z drukarń modernizujących swój park maszynowy bierze pod uwagę personalizację wyrobu końcowego. Rozwiązania stosowane w sektorze gazetowym to technologia oparta na bębnach MSD, oraz najnowszy produkt, RollSert, dla czasopism SHT, z najnowszą generacją UniDrum (bębny zbierająco-szyjące).
2. Najważniejsza jest kontrola nad pojedynczym egzemplarzem. Oba wymienione sektory rynku mają do dyspozycji transportery łapkowe, dodatkowo możemy zaproponować adresowanie, nanoszenie indywidualnych informacji, np. przy pomocy drukarek atramentowych. We wszelkiego typu zbieraniu najważniejsze są stacje zbierające. Nowa generacja nakładaków pozwoliła na zwiększanie szybkości zbierania powyżej 40 tysięcy egzemplarzy. Ustawienie ich w ciągu, np. 20, daje olbrzymie możliwości konstruowania struktury pakietu. Podobnie w sektorze czasopism: nowa seria UniDrum pozwala na szersze wykorzystanie techniki zbierania. Obecnie do Polski trafił już bęben z 10 stacjami nakładającymi, co prawda jeszcze SHT, ale egzemplarz czasopisma może składać się z okładki i dowolnej konfiguracji składek.
3. Tu warto zaznaczyć, iż nasze rozwiązania wyszły poza dotychczasową grupę odbiorców, którą stanowili producenci gazet i czasopism szytych. Od niedawna mamy urządzenia do zbierania współpracujące z liniami wykonującymi oprawę klejoną, a także pakowanie w folię.
4. Tak, wszyscy liczący się producenci w Polsce posiadają nasze rozwiązania. Co prawda zdecydowana większość to rozwiązania z końca lat 90., lecz uniwersalność nowych rozwiązań daje możliwości połączenia starszych generacji z tymi najnowocześniejszymi.
5. Z tym pytaniem mam problem, gdyż koszty systemów wahają się w bardzo szerokim zakresie, co jest powodowane dużym zindywidualizowaniem rozwiązań. Wśród 11 bębnów zbierająco-szyjących nie ma dwóch jednakowych, praktycznie każdy z nabywców kładzie nacisk na inny istotny dla niego element systemu. Zatem odpowiedź, że inwestycja wymaga zaangażowania od kilkuset tysięcy franków szwajcarskich do kilkudziesięciu milionów, będzie prawdziwa.
6. Do oprawy selektywnej firma Ferag oferuje m.in.: bęben zbierająco-szyjący UniDrum, system zbierający pakiety produktów RollSert z nakładakami Jet-Feeder, transporter UTR oraz Prima-Line. Wszystkie transportery dostosowane są do współpracy z najnowocześniejszymi maszynami, drukującymi z prędkościami do 110 tysięcy egzemplarzy na godzinę. Linie zbierająco-szyjące UniDrum w zależności od stopnia skomplikowania produktu wykonują do 30 tys. egz./godz. Urządzenia zbierające Rollsert zbierają do 40 tys. pakietów na godzinę, jednak ich wydajność ograniczona jest procesami wykonywanymi na gotowym pakiecie (foliowanie może odbywać się z prędkością 20 tys. pakietów/godz., wkładkowanie: do 40 tys. egz./godz.).
Jacek Bucholc, dyrektor generalny Ferag Polska Sp. z o.o.
Heidelberg
1. Największym rynkiem, który od dawna wykorzystuje oprawę selektywną, jest bez wątpienia rynek amerykański. Możliwość personalizacji zawartości takiego produktu poligraficznego, jak np. czasopismo kolorowe czy też katalog, dzięki wykorzystaniu informacji o odbiorcy jest opłacalna przy posiadaniu odpowiednich baz danych, jak również odpowiednio dużych, zróżnicowanych grup odbiorców w ramach nakładu. Oddzielną sprawą jest faktyczny stopień zapotrzebowania społecznego na takie różnicowanie informacji ze strony końcowych odbiorców, ale i wydawców. Ważną kwestią jest również to, iż w dużym stopniu dotyczy to wydawnictw rozprowadzanych w ramach prenumeraty, gdzie informacja o oczekiwaniach prenumeratora jest bardzo dokładna, a często wręcz stanowi część zamówienia. Wspomniany rynek amerykański jest wyjątkowy pod tym względem. Warto wspomnieć, że niejeden magazyn kolorowy ma kilka mutacji, a poszczególne egzemplarze powstają dla konkretnego Kowalskiego, którego nazwisko i adres wdrukowywane są na końcu linii technologicznej.
Rynek polski nie dysponuje tak dokładną wiedzą na temat odbiorców i jak na razie wydaje się, że nie jest to jeszcze aktualny dla nas temat. Można zażartować, że wraz ze wzrostem ilości zakupów płaconych kartami kredytowymi osiągniemy w niedługim czasie stan wiedzy o klientach, który pozwoli nam zinterpretować odpowiednio ich zachowania i zastosować oprawę selektywną także na naszym rynku. Dziś należy mówić raczej o próbach wprowadzenia u nas tych rozwiązań.
2. Aby wykonać oprawę selektywną, należy posiadać odpowiednie linie do zbierania i szycia drutem. Z uwagi na konieczność wyboru niezbędne jest posiadanie odpowiedniej liczby nakładaków, aby można było dokonać wyboru składek. Kwestia personalizacji jest nierozerwalnie związana z oprawą selektywną. Tak więc niezbędny jest kontroler i oprzyrządowanie z głowicą do wykonywania adresów. W linii do zbierania i szycia Heidelberg Stitchmaster ST 400 zastosowano sterowanie cyfrowe, do którego podłącza się kontroler przekazujący informację, jakie składki mają być wybrane. Nie jest potrzebne oddzielne połączenie kontrolera z nakładakami za pomocą obwodów sterujących pobieraniem składek.
3. Oczywiście nie. Tak jak wspomniano, jeśli tylko mamy odpowiedni stopień wiedzy o preferencjach lub wymaganiach odbiorców i z punktu widzenia celu, jaki chcemy osiągnąć, jest to opłacalne, można wykorzystać ten rodzaj oprawy także przy produkcji katalogów, broszur, itp. Zleceniodawcami mogą być np. biura podróży, sklepy ze specjalistycznymi działami, dilerzy samochodowi etc.
4. Żadna z naszych maszyn w Polsce nie jest na razie wykorzystywana do oprawy selektywnej w pełnym tego słowa znaczeniu.
5. Koszty całej linii technologicznej w dużym stopniu zależą od liczby składek, które chcemy wybiórczo zestawiać. W zależności od sposobu wdrukowywania informacji przy pomocy technologii inkjet i wielkości nanoszonych znaków zmieniać się będzie koszt głowic. Sterowane adresowaniem realizowanie jest za pomocą kontrolera, który również należy uwzględnić jako pozycję kosztów. Poza tym należy dodatkowo wziąć pod uwagę koszty oprogramowania dla wykładania krzyżowego i samej maszyny.
6. Do selective binding przygotowana jest linia do zbierania i szycia drutem Heidelberg Stitchmaster ST 400. Maksymalna jej prędkość to 14 tys. taktów na godzinę. Maksymalna grubość produktu: 12 mm. Maksymalny format: 310×474 mm, minimalny w przypadku pojedynczej produkcji: 89×120 mm. Maszyna dysponuje odpowiednim oprogramowaniem i jest stosowana do tego rodzaju produkcji w innych krajach.
Marek Kardel, Product Manager Postpress/Packaging Heidelberg Polska Sp. z o.o.
Müller Martini
1. Koncern Müller Martini od lat 90-tych zeszłego wieku wprowadza i udoskonala kolejne maszyny – linie do oprawy zeszytowej mogące wykonywać oprawę selektywną. Zapotrzebowanie na oprawę selektywną przyszło ze Stanów Zjednoczonych, które są największym rynkiem odbiorczym produktów Direct Mail. Na polskim rynku również pracują urządzenia dedykowane do selective binding; wykorzystanie ich w tym celu jest największe w drukarniach wykonujących produkcję eksportową.
2. Niezbędnym wyposażeniem linii do oprawy zeszytowej jest interfejs do komunikacji z systemem zarządzającym bazą danych klientów oraz współpracujący system adresująco-personalizujący, często bardzo rozbudowany. Przydatne jest również urządzenie do przyklejania kart i próbek towarów, insertowania oraz foliowania pojedynczych egzemplarzy. W celu ułatwienia spedycji gotowych wyrobów przydatna jest również opcja adresowania gotowych pakietów czasopism (wcześniej opakowanych w folię termokurczliwą).
Ponadto linie dedykowane do wykonywania oprawy typu selective binding często składają się z dużej liczby samonakładaczy, wykorzystywanych w zależności od struktury zlecenia. W przypadku maszyn Müller Martini maksymalna liczba samonakładaczy to 40 sztuk, przy maksymalnej grubości gotowego produktu 13 mm.
3. Urządzenia te pracują również w wyspecjalizowanych firmach zajmujących się jedynie zaawansowanym finishingiem.
4. Tak, kilkanaście urządzeń.
5. Koszty inwestycji nie są małe. Niemniej jednak inwestycje można realizować etapami, poczynając od linii z mniejszą liczbą stacji i systemu adresującego, by później „wpiąć” tę linię w istniejący w danej drukarni workflow i stopniowo rozbudowywać maszynę o urządzenia peryferyjne.
6. Obecnie produkowane przez Müller Martini modele, które znajdują zastosowanie w tego rodzaju produkcji, to Prima Plus SB (maksymalna prędkość: 14 tys. egz/godz.), Optima (16 tys. egz/godz.), Tempo 22 (22 tys. egz/godz.), Supra (30 tys. egz/godz.). Prima Plus i Optima cechują się dużą elastycznością formatów (od A6 do A3), natomiast Tempo i Supra są wysoko wydajnymi maszynami do produkcji w formatach A5 i A4 oraz zbliżonych.
Edwin Piotrowski, Product Manager Müller Martini Sp. z o.o.
|
|
|
|