|
|
"Świat Druku" - miesięcznik
Archiwum
Rok 2005
Listopad
Jak poglądowo przedstawić pojęcie barwy w poligrafii? Część I
|
Nie kolor, lecz barwa w publikacjach specjalistycznych
Nauka o barwie wzbogaciła terminologię poligraficzną o liczne pojęcia i terminy. Daremnie jednak szukać wśród nich terminu „kolor”. Wyraz „kolor” nie jest bowiem terminem o ustalonym znaczeniu naukowym, technicznym. Dlatego też nie jest notowany w polskich normach terminologicznych, w przeciwieństwie do pojęcia/terminu „barwa”.
Barwę postrzeganą charakteryzują właściwości wrażenia wzrokowego: odcień, nasycenie, jasność lub jaskrawość. Są one odpowiednikami: długości fali dominującej, czystości, współczynnika luminancji lub luminancji. Trzy charakterystyczne cechy barwy postrzeganej, zwane atrybutami barwy, są nieodzowne i wystarczające do opisania każdej barwy. Tak więc dla przedstawienia trójparametrowej barwy wymagane są trójwymiarowe przestrzenie czy modele barw. Przestrzeń barw oznacza przedstawienie przestrzenne trójwymiarowej mnogości barw.
Modele barw nieukierunkowane sprzętowo, jak: HSV (ang. Hue, Saturation, amer. Value), definiują barwę jej odcieniem, nasyceniem i jasnością lub odcieniem, nasyceniem i jaskrawością – HSB (ang. Hue, Saturation, Brightness).
|
Tymczasem w niektórych książkach specjalistycznych, tłumaczonych zazwyczaj z języka angielskiego, pisze się ni to o kolorze, ni to o barwie. Jedni tłumacze, acz nie tylko oni, przez wyraz kolor rozumieją barwę, drudzy – odcień (barwy), trzeci – barwę ciała, przedmiotu, powierzchni itp. Ale często bywa tak, że te różne określenia barwy są zamieszczane w jednej książce. Jeśli więc zostaną one połączone w jednym zdaniu, powstaje ot taka „informacja”: Charakterystyczną cechą koloru (barwy) jest jego kolor (odcień), który najwyraźniej rozróżnia kolory (barwy ciała). Po usunięciu terminów zamieszczonych w nawiasach, które nie występują w tłumaczeniu, ujawnia się jeszcze wyraźniej nonsensowność używania tych określeń w publikacjach specjalistycznych, bo zdanie brzmi: „Charakterystyczną cechą koloru jest jego kolor, który najwyraźniej rozróżnia kolory” (?!).
Prawdopodobnie nie wszyscy tłumacze zdają sobie sprawę z tego, że używanie „uniwersalnego” wyrazu kolor w tego typu publikacjach nie dość, że nie wyjaśnia czytelnikom treści publikacji, np.: fenomenu barwy, zjawiska optycznego, wrażenia barwy, to jeszcze szerzy wśród nich zamęt pojęciowy. Nic więc dziwnego, że później liczne osoby obstają przy „kolorze”, a niektórzy usiłują nawet trójwymiarową przestrzeń barw opisać za pomocą „koloru”.
Skąd w publikacjach specjalistycznych słowo-wytrych „kolor”?
W ostatnim czasie literatura branżowa opiera się przede wszystkim na tłumaczeniach z angielskiego. W każdej niemal książce związanej z poligrafią zamieszczone są rozdziały poświęcone barwie lub, jak inni piszą – kolorowi. Rolę specjalistów w dziedzinie nauki o barwie przejęli tłumacze.
Nauka o barwie, która ma charakter interdyscyplinarny, korzysta z dorobku różnych gałęzi wiedzy, np. z fizyki, fizjologii, psychologii, psychofizyki, psychofizjologii (widzenia). Zapoznanie się z ich terminologią w trakcie tłumaczenia nie jest możliwe. Można zatem przypuszczać, że ci tłumacze, którzy nie zapoznali się z nauką o barwie wcześniej, stanęli przed alternatywą: czasochłonna nauka o barwie albo słowo-wytrych „kolor”. Wybrano, co widać w publikacjach, modne i wygodne słowo „kolor”.
Natomiast ci, którzy mają wątpliwości co do zamieszczania wieloznacznego „koloru” w publikacjach specjalistycznych, na wszelki wypadek salwują się ucieczką do dziwnej kontaminacji koloru z barwą. Niestety, taką „kolorobarwną” terminologię można spotkać w niedawno wydanych książkach dotyczących grafiki komputerowej.
Należy zaznaczyć, że w książkach o tej samej tematyce przełożonych także z angielskiego, ale przez kadrę naukową Instytutu Informatyki Politechniki Warszawskiej, dezinformujący wyraz „kolor” nie występuje wcale. Inaczej mówiąc, wyraz „kolor” nie jest „kompatybilny” ani z barwą, ani z innymi terminami określającymi barwę.
Problem w tym, że ci, którzy nie są dostatecznie obznajomieni z terminami, biorąc pod uwagę częstość występowania „koloru” w publikacjach specjalistycznych, mogą mniemać, że wyraz „kolor” stanowi jakiś uniwersalny termin w poligrafii czy nauce o barwie.
Jak przeciąć kolorowy węzeł gordyjski w publikacjach specjalistycznych?
Nadrzędnym celem tego opracowania jest skierowanie uwagi czytelników na konieczność odróżniania w publikacjach specjalistycznych słownictwa specjalistycznego od niespecjalistycznego, czyli quasi-terminów od terminów. Ponieważ dylemat „kolor czy barwa” nie jest sprawą błahą w naszej branży, warto zastanowić się, w jaki sposób rozwiązać tę kwestię ostatecznie, i to w miarę możności bez odwoływania się do nauki o barwie.
Podjęto zatem próbę przedstawienia jej poglądowo w kilku różnych aspektach, w komentarzowym ujęciu, i to w formie rozmowy, dyskusji z czytelnikami.
Na pierwsze pytanie, skąd w języku polskim zrodził się problem „kolor czy barwa”, który w innych języka albo nie występował, albo już nie występuje, odpowiedzą najlepiej słowniki etymologiczne.
Etymologia barwy i koloru
Według słowników etymologicznych języka polskiego Aleksandra Brücknera i Andrzeja Bańkowskiego wyraz „barwa” zaistniał w języku polskim w XV wieku. Wywodzi się od niemieckiego lub bawarskiego prasłowa „varwe” – dziś w języku niemieckim „Farbe” (barwa).
Natomiast wyraz „kolor” pochodzący od łac. „color” (barwa) pojawił się w polszczyźnie trzysta lat później (XVIII w.). Oznaczał on barwienie, pokrywanie i, jak podają źródła, „szerzył się zwłaszcza wśród karciarzy”.
Kolor i barwa w słowniku języka polskiego i leksykonie
Kwestia „kolor czy barwa” wywołuje ostatnio żywą polemikę w środowisku poligraficznym. W toku dyskusji strony często powołują się na słowniki języka polskiego, rzadziej na leksykony. Warto zatem porównać znaczenia „koloru” ze znaczeniami „barwy” w Multimedialnym słowniku języka polskiego i wyrazów obcych PWN i w Nowym leksykonie PWN.
Słownik języka polskiego PWN:
„Kolor”: 1) „postrzegana wzrokowo właściwość przedmiotu zależna od stopnia pochłaniania, rozpraszania lub przepuszczania promieni świetlnych; barwa”, np. pomalować coś na jakiś kolor; pot. coś (np. bluzka, suknia, krawat) pod kolor czegoś. 2) „substancja barwiąca; barwnik, farba”, np. nałożyć kolor (na obraz, na ścianę). 3) kolory (lm), pot., np. mieć, stracić kolory. 4) karc. (pik, trefl – czarne, karo, kier – czerwone), np. dokładać kartę do koloru.
„Barwa”: 1) „właściwość ciała zależna od stopnia pochłaniania, rozpraszania lub przepuszczania promieni świetlnych; kolor”, np. barwa nieba, śniegu, węgla, gama barw; barwy zimne to barwy o odcieniach zielononiebieskich, fioletowych. 2) zwykle w lm, np. reprezentować czyjeś, jakieś barwy; barwy państwowe to jeden z symboli państwa, występujący na flagach i innych znakach państwowych. 3) „charakterystyczne brzmienie dźwięku, np. charakterystyczna barwa głosu”.
Z punktu 2. wynika, że kolor to substancja barwiąca; barwnik, farba. Biorąc pod uwagę słowniki etymologiczne oznaczałoby to (o dziwo!), że kolor tak jak barwniki barwi, np. materiały włókniste, albo tak jak farba pokrywa jakieś powierzchnie. Pominąwszy dalsze przykłady z hasła „kolor”, które z punktu widzenia nauki o barwie brzmią kuriozalnie, zwróćmy uwagę na opisy koloru i barwy zamieszczone w punktach 1. Choć nawiązują one tylko do barwy ciała, przedmiotu, czyli barwy (postrzeganej) powierzchni nieświecącej samoistnie, zastanawiające jest to, dlaczego w opisie koloru dopisano na końcu słowo „barwa”, zaś w opisie barwy – „kolor”. Warto zatem sprawdzić zasadność tych dopisków w Nowym leksykonie PWN.
Leksykon PWN (dla jasności zaznaczmy, że jest w nim zamieszczone tylko jedno hasło „kolor”, mianowicie):
„Kolor: (ładunek kolorowy), właściwość kwarków; odpowiednik ładunku elektr. w oddziaływaniach elektro-magnetycznych [...]”
i dwa hasła „barwa”:
„Barwa: fiz. wrażenie psychofizjol. wywołane falami świetlnymi o dł. 400–760 nm, a odczuwane za pomocą zmysłu wzroku [...]”
„Barwa ciała, zabarwienie ciała wynikające z: selektywnego odbicia światła [...]”.
Z treści hasła „kolor” wynika wyraźnie, że kolor w słownictwie specjalistycznym ma zgoła inne znaczenie niż barwa. Porównywanie zatem terminu „kolor” z terminem „barwa” traci sens. Albo inaczej: z porównania treści hasła „kolor” z treścią haseł „barwa, barwa ciała” wynika niezbicie, że wyraz „kolor” w polszczyźnie naukowo-technicznej nie jest tożsamy z terminem „barwa” ani też z barwą ciała, nie mówiąc już o innych terminach związanych z barwą.
Rodzi się jednak pytanie, dlaczego w słownikach języka polskiego nie uwydatnia się, że kolor to nie barwa. Chyba dlatego, że słowniki języka polskiego z natury rzeczy notują niemal wszystkie słowa, przysłowia, frazeologizmy używane powszechnie w języku ogólnym, potocznym. Innymi słowy: zapisują naszą mowę codzienną, która, co oczywiste, różni się od słownictwa specjalistycznego używanego np. w medycynie, psychofizjologii, nauce o barwie, poligrafii.
Wydaje się, iż nie można wymagać od leksykografów słowników ogólnych, by przewidywali z góry, że wyraz „kolor” będzie akurat używany w publikacji specjalistycznej, a nie w sklepie podczas wyboru sukni o kolorze niebieskim lub w takim zwrocie, jak „prać kolory”. Poza tym tłumacz tekstów technicznych nie poszukuje uszczegółowionych terminów akurat w słownikach języka polskiego.
Dwa słowa o słownikach dwujęzycznych
Wiadomo, że w słownikach dwujęzycznych niektóre obcojęzyczne wyrazy, terminy, jako słownikowe hasła mają parę polskich odpowiedników, np. kolor, barwa. Wybór zatem właściwego odpowiednika jest również zależny od kontekstu i terminologii stosowanej w danej dziedzinie wiedzy, w której tłumacz musi być zorientowany. W innym razie trudno wybrać adekwatny termin do danej publikacji np. o psychofizyce, nie mówiąc już o terminach, które nie są odnotowane nawet w słownikach naukowo-technicznych.
Krótko mówiąc, w publikacjach specjalistycznych przykłada się znacznie większą wagę do terminów niż np. w książkach beletrystycznych. Dlatego też przekłady publikacji naukowo-technicznych, zwłaszcza tych związanych z barwą, przysparzają tłumaczom wiele kłopotów. Ale z drugiej strony tylko dzięki terminologii specjalistycznej możliwe jest jednoznaczne i precyzyjne przekazywanie informacji czytelnikom. Stąd mówi się tu o sławetnej kwestii „kolor czy barwa” w publikacjach specjalistycznych.
Wyraz: kolor – termin: barwa
By móc odróżniać jednoznacznie quasi-terminy od terminów, stosuje się tu kwalifikatory (z dwukropkiem) 'wyraz:' – umownie oznaczający quasi-termin, i ’termin:’ – o znaczeniu podanym na wstępie. Tak więc wyraz: kolor – termin: barwa; wyraz: odcień – termin: odcień (barwy); wyraz: nasycenie – termin: nasycenie (barwy); wyraz: jasność – termin: jasność (barwy powierzchni) itd.
Niektóre wyrazy równobrzmiące, jak jasność – jasność, czy różnie brzmiące, jak kolor – barwa, które uważa się za synonimy w języku codziennym, mają często różne znaczenia w słownictwie niespecjalistycznym i specjalistycznym.
Warto też podkreślić, iż w żadnym razie nie chodzi tu o rugowanie wyrazu: kolor z polszczyzny ogólnej, potocznej (z beletrystyki, poezji, języka codziennego, utartych zwrotów, sloganów reklamowych itp.), lecz o to, by tak jak w nauce o barwie, tak i w publikacjach specjalistycznych używać właściwych pojęć, jak np. terminu: barwa.
Konfrontowanie wyrazu: kolor z terminem: barwa
Wszystkie źródła pozwalają domniemywać, że zanim nauka o barwie zaczęła w Polsce raczkować, nie przywiązywano wagi do rozróżniania treści znaczeniowej wyrazów „barwa” i „kolor”. Zadziwiające natomiast jest to, że później, gdy nauka o barwie dowiodła, iż barwa (wrażenie barwy) jest subiektywnym wrażeniem zmysłowym, takim jak dźwięk, zapach, smak, a nie wielkością fizyczną, jak np. długość czy masa, nadal w niektórych publikacjach specjalistycznych lawirowano między wyrazem: kolor a terminem: barwa.
Kto wie, czy nie dlatego borykamy się do dziś – mówiąc metaforycznie, a może aluzyjnie – z tą fatalnie podkoloryzowaną w XVIII wieku „reprodukcją” barwy. Co więcej, usiłuje ona polszczyzną potoczną czy domowym anglicyzmem „kolor” dowieść, że miernie malowana kopia (kolor) jest lepsza od oryginału (barwa) w publikacjach specjalistycznych. A może warto personifikowanemu Kolorowi postawić takie pytanie: jak długo trzeba patrzeć na barwę, by zobaczyć kolor?
Oto kilka przykładów z publikacji specjalistycznych, poniekąd uzasadniających to pytanie: barwa ciała, powierzchni to kolor; odcień (barwy) to kolor; barwa to kolor; zarządzanie barwą to zarządzanie kolorem; przestrzeń barw to przestrzeń kolorów; gama barw to gama lub gamut kolorów, jak również: nałożyć kolor, tzn. farbę itp.
Rekomendowanie barwy
W Leksykonie naukowo-technicznym PWN (wydanie trzecie, Warszawa 1984) hasło „kolor” zastąpiono hasłem „barwa”. W Nowym leksykonie PWN (Warszawa 1998) notowane jest tylko jedno hasło: „kolor”, o zgoła innym znaczeniu niż „barwa”. Również w nowo opracowanym Poligraficznym słowniku terminologicznym wyraz „kolor” nie występuje w żadnym terminie.
Na uczelniach technicznych znakomita większość wykładowców od dawna nie posługuje się wyrazem: kolor, jakoby synonimem terminu: barwa, odcień (barwy), barwa ciała itp. W publikacjach specjalistycznych cieszących się powszechnym uznaniem wyraz: kolor można spotkać jedynie w nawiasie, np. barwa (pot. kolor), odcień (pot. kolor). Poza tym hasło „kolor” nie występuje w renomowanych encyklopediach, podobnie jak w specjalistycznych słownikach wielojęzycznych, w których: ang. colour (color, USA) to: barwa!
Rozmowy o kolorze
Choć nie ma żadnych argumentów uzasadniających używanie wyrazu: kolor jako terminu: barwa, pojawia się on niekiedy w referatach branżowych i to także tych mówiących o zarządzaniu barwą. Z rozmów w kuluarach pewnej konferencji poligraficznej można było się domyśleć, że jedni używają wyrazu: kolor, wzorując się na publikacjach tłumaczonych z języka angielskiego, zaś drudzy przedkładają nad terminy polszczyznę ogólną, potoczną, natomiast trzeci dzielą barwę na „barwę” i ... „kolor”.
Na przykład odbitki rastrowe drukowane farbami o barwach CMYK (cyjan, purpura, żółta, czarna) są wielobarwne, ale tylko do momentu, gdy nie są drukowane w pełnym tonie (aplami) farbami o barwach specjalnych, np. Pantone Spot System. Podobno wtedy mają się one (niektórym) jawić jako kolorowe, albo odwrotnie, odbitki rastrowe wielobarwne jako kolorowe. W poli-grafii barwy specjalne farb nazywane są często barwami znakowanymi lub ozdobnymi (ang. spot colour; niem. Sonder- lub Schmuckfarbe).
W zakończeniu dyskusji można było usłyszeć taką, dającą do myślenia, wypowiedź: „Wiadomo przecież, że kolor w poligrafii jest dziś archaizmem. Problem tylko w tym, w jaki sposób (bez narażania siebie) powiedzieć o tym współpracownikom (zwierzchnikom), którzy niezmiennie od lat używają słowa «kolor» w naszych prospektach firmowych, dopisując w nawiasie domyślne słowa.”
Czyżby jeszcze dziś w świetle nauki o barwie uważano, że zmiana swojego zdania o kolorze mogłaby komukolwiek przynieść ujmę? Chyba wręcz odwrotnie. Inna rzecz, że w literaturze przedmiotu na ogół nie wyjaśnia się znaczenia terminów związanych z barwą. Można jedynie przyklasnąć pomysłowi umieszczania przez niektórych tłumaczy obcojęzycznych terminów w nawiasie, choć nie jest to panaceum na uczytelnienie tekstu.
Nauka o barwie bez „koloru”
Jak na świecie, tak i w Polsce istnieje (tylko) nauka o barwie, a nie – o kolorze. W języku niemieckim wyrażenie „nauka o barwie” – Farbenlehre – współtworzy wyraz: Farbe 'barwa’. Takie samo znaczenie jak niem. Farbe ma wyraz ang. colour, słowem: niem. Farbe, ang. colour, ameryk. color – to barwa.
Potwierdza się to, co od dawna było wiadomo: że Anglicy przez słowo colour rozumieją barwę, toteż ang. colour w przekładzie na język niemiecki to Farbe 'barwa’.
Aby rozwiać jakiekolwiek wątpliwości, można odwołać się do renomowanego wielojęzycznego słownika specjalistycznego „Technika świetlna” (VEB Verlag Technik Berlin, pod redakcją Ralfa Zimmermanna). Godne podkreślenia jest jeszcze to, że polskie terminy zostały opracowane przez wybitnego znawcę przedmiotu (m.in. nauki o barwie) – dr. inż. Wojciecha Staniocha. Oto kilka przykładów dobitnie przemawiających przeciw używaniu wyrazu: kolor w publikacjach specjalistycznych:
• ang. colour space, niem. Farbenraum, pol. przestrzeń barw
• ang. colour atlas, niem. Farbenatlas, pol. atlas barw
• ang. colour sensation, niem. Farbempfindung, pol. wrażenie barwy
• ang. colour vision, niem. Farbensehen, pol. widzenie barw
• ang. colour film, niem. Farbfilm, pol. film barwny
• ang. colour theory, niem, Farbentheorie, pol. teoria barwy
• ang. colour stimulus, niem. Farbreitz, pol. bodziec barwowy
• ang. colour temperature, niem. Farbentemperatur, pol. temperatura barwowa.
Na zakończenie można więc powiedzieć, że dylemat „kolor czy barwa” w publikacjach specjalistycznych został ostatecznie rozstrzygnięty na korzyść barwy.
Stanisław Radomski
|
|
|
|