|
|
"Świat Druku" - miesięcznik
Archiwum
Rok 2006
Maj
W dniach 7–9 czerwca br. w warszawskim hotelu Sheraton odbędzie się 48. Doroczny Światowy Kongres FINAT. Temat przewodni tegorocznego kongresu to „Wzrost poprzez doskonałość w poszerzonej Europie”. Prezentacje będą dotyczyły sukcesów branży etykietowej, a szczególną uwagę poświęci się rozwojowi rynków Europy Środkowo-Wschodniej oraz wskazówkom dotyczącym prowadzenia działalności w tej części Europy.
FINAT jest światową organizacją promującą branżę etykiet samoprzylepnych. Zrzesza ona 470 producentów i dostawców tego typu etykiet z czterdziestu krajów. Powstała w Paryżu w 1958 roku – w roku 1969 przeniosła się do Hagi (Holandia), gdzie obecnie znajduje się jej główna siedziba.
Jeśli chodzi o firmy polskie, do FINAT należy zaledwie pięć. Z okazji zbliżającego się kongresu zadaliśmy kilka pytań przedstawicielom zarządów tych firm. Poniżej zamieszczamy pytania i odpowiedzi, które na nie otrzymaliśmy.
1. Jakie korzyści niesie ze sobą przynależność do takiej organizacji jak FINAT, naturalnie poza możliwością nawiązania szerszej niż dotychczasowa współpracy z europejskimi firmami działającymi w branży etykietowej? Czy należy spodziewać się, że za Państwa przykładem pójdą inni i w niedalekiej przyszłości do organizacji dołączą kolejne polskie firmy?
2. Według danych statystycznych FINAT, zużycie etykiet samoprzylepnych na świecie wzrosło o około 5%, podczas gdy w Europie Środkowo-Wschodniej – o około 20%. Czy w kontekście tych danych rozwijać będą Państwo dalszą ekspansję na rynki wschodnie (Rosja, Ukraina, Litwa, Łotwa, Estonia)?
3. Czy wobec faktu, że klientami drukarń etykietowych są m.in. międzynarodowe koncerny działające w przemysłach: farmaceutycznym, kosmetycznym, piwowarskim (napoje), spożywczym (produkty żywnościowe) oraz w sektorze chemii gospodarczej, dominującą tendencją na rynku etykiet będzie dążenie do szerokiej specjalizacji i dywersyfikacji?
4. Firmy, które Państwo reprezentują, są najlepszym dowodem na to, iż polska branża poligraficzna i opakowaniowa pokonały przepaść technologiczną, która jeszcze kilkanaście lat temu dzieliła nas od krajów ówczesnej Unii Europejskiej. W jakim stopniu Państwa klienci zainteresowani są stosowaniem innowacyjnych rozwiązań, np. technologii RFID?
5. Właśnie mijają dwa lata od momentu przyjęcia przez Polskę traktatu akcesyjnego i znalezienia się naszego kraju w strukturach unijnych. Jakie zmiany zaszły w reprezentowanych przez Państwa firmach w tym okresie (audyty posiadanych certyfikatów, inwestycje w infrastrukturę i park maszynowy, przyznane nagrody, wdrożenie zaawansowanych technologii)?
|
Skanem Introl
1. Poza obcowaniem i możliwością kontaktów z największymi firmami w tej branży przynależność do FINAT daje dostęp do najnowszej wiedzy technicznej poprzez udział w organizowanych seminariach, daje też możliwość orientacji w najnowszych trendach panujących aktualnie w naszej branży. Kontakty z dużymi firmami z całego świata mają szansę zaowocować kooperacją lub konsolidacją. Sądzę, że zdrowo myślący szef firmy powinien docenić znaczenie przebywania w takim towarzystwie.
2. Od lat posiadamy fabrykę w Moskwie i obserwujemy tam bardzo dynamiczny wzrost zapotrzebowania na etykiety samoprzylepne. Oczywiście nie jest to łatwy rynek ani kraj do prowadzenia interesów, ale ryzyko często się bardzo opłaca. Ciekawym rynkiem przyszłościowym jest na pewno Ukraina, z uwagi na swą wielkość i coraz mocniejsze powiązania z UE.
3. Na pewno taka tendencja już istnieje i będzie coraz bardziej widoczna pomiędzy największymi konsumentami etykiet, koncernami międzynarodowymi, a największymi producentami. Daje to obu stronom poczucie stabilności współpracy, wiarę w możliwości finansowe zastosowania najnowszych technologii, możliwości ekonomiczne utrzymywania dużych zapasów wyrobów gotowych dla klientów.
4. Rzeczywiście, polskie firmy w zdecydowanej większości prezentują dobry europejski poziom technologiczny, zarówno na poziomie przygotowalni, jak i wyposażenia w nowe maszyny oraz wyszkolenia drukarzy. Stało się tak dzięki mądremu zarządzaniu firmami, polegającemu przede wszystkim na inwestowaniu, nie zaś na konsumpcji zysków. Gospodarka ciągle wymaga inwestycji i to coraz większych, wymaga stałego rozwoju. Kto staje w miejscu, ten się cofa – to stare powiedzenie, ale wciąż bardzo aktualne. Moi koledzy z branży muszą być świadomi, że prawdziwego zysku ze swej wieloletniej działalności mogą spodziewać się w przypadku pomyślnej kapitalizacji firmy; do tego czasu firma będzie pochłaniać wypracowywane dochody. I to jest normalna sytuacja w każdej branży.
Jeśli chodzi o stosowanie najnowszych technologii RFID, to nie mam wątpliwości, że era tego wynalazku właśnie się zaczyna. Należy się do tego przygotować, to znaczy szykować się do nowych inwestycji, aby w odpowiednim momencie mieć gotowy produkt dla klienta.
5. Zmiany są ogromne. I nie myślę tu o uzyskanych grantach na nowe inwestycje, myślę o zmianie filozofii działania naszych firm, które teraz są już ogniwem wielkiego łańcucha gospodarczego Unii Europejskiej. Kto tego nie czuje i nie zastanawia się, co w tej sytuacji robić i jak ją wykorzystać, powinien czym prędzej zwolnić swoje miejsce pracy. Ogromne możliwości eksportu wyrobów na zachód Europy wymagają dobrania kadr działów marketingu pod tym kątem. Nie wyobrażam sobie na przykład szefa firmy nie potrafiącego swobodnie rozmawiać w języku angielskim (co najmniej). Świat naprawdę stoi przed nami otworem i jeśli nie wykorzystujemy tego, to jest nasz duży problem.
Romuald Szperliński
prezes zarządu Skanem Introl SA
Warszawski Dom Handlowy
1. Poza kontaktami biznesowymi nawiązywanymi za pośrednictwem FINAT, wykorzystujemy oczywiście publikacje tej organizacji. Dotyczą one zwłaszcza technik testów jakości etykiet (normy) i pomagają standaryzować, a także upraszczać procesy kontroli wyrobów. Uczestniczymy również w konferencjach i seminariach organizowanych przez FINAT, na których upewniamy się, że działania rynkowe WDH są skuteczne: dotyczy to np. udziału w przetargach internetowych, własnej produkcji materiałów czy wdrażania oprogramowania CRM. Korzyści z tytułu uczestnictwa w FINAT zależą od dalekosiężności planów firmy; w krótkim okresie czasu – rok, dwa lata – trudno dostrzec takie korzyści, w perspektywie 8–10 lat są one dużo bardziej wyraźne. Możliwości porównywania własnych osiągnięć i pomysłów są bardzo pouczające.
2. Ekspansja na rynki wschodnie to bardzo interesujące zagadnienie. Zauważyliśmy ją zwłaszcza na rynku ukraińskim i krajów bałtyckich. Inaczej jest z Rosją, która, naszym zdaniem, utrudnia dostęp do swojego rynku.
3. Tendencja związana ze specjalizacją trwa na rynku już od kilku lat. WDH zmienił portfel klientów, skupiając się głównie na etykietach o dużej liczbie kolorów drukowanych, ze zdobieniami. Znacznie ograniczyliśmy druk prostych etykiet termicznych. Zmniejszyliśmy w ten sposób liczbę drukowanych etykiet z ponad 1,5 mld do ok. 1 mld, jednocześnie zwiększając obroty. Ta tendencja z pewnością się utrzyma; powstaną firmy wyspecjalizowane w druku etykiet dla poszczególnych branż – szczególnie dotyczy to branży farmaceutycznej. Moim zdaniem, poza specjalizacją branżową, co jest zrozumiałe ze względu na standardy (np. GMP, HACCP), następuje segmentacja związana z oczekiwaniami co do poziomu i techniki druku; odbiorcy pozycjonują swój wyrób i chcą dla niego odpowiedniego poziomu opakowania.
4. Nasi klienci wykazują dużo większe zainteresowanie etykietami wielostronicowymi, etykietami drukowanymi na folii (zamiast na papierze), oraz etykietami reverse print (druk pomiędzy materiałem a klejem). Technologia RFID znajduje się w fazie testów i jest przeznaczona dla wielkich koncernów, jak Tesco, czy Wal-Mart. Dla WDH obiecujące wydają się technologie linerless (etykiety bez podlepki) czy druk na materiałach biodegradowalnych.
5. Firmy, z którymi współpracujemy, po przyjęciu traktatu rozwinęły swoją działalność w Polsce. Zauważyliśmy także, że znacznie dywersyfikują produkcję, dostarczając wyroby zarówno na rynki Europy Wschodniej, jak i Zachodniej. Coraz częściej koncerny szukają oszczędności, inwestując w nowy park maszynowy i wdrażając nowe technologie: jedną z nich jest reverse print, który zabezpiecza druk przed zniszczeniem podczas transportu i korzystania z wyrobu.
Następują zmiany na poziomie współpracy logistycznej. Bardzo często nasi klienci przenoszą na dostawcę zarządzanie dostawami, optymalizację magazynów. Potrzebne są do tego technologie informatyczne oraz wysokiej klasy personel – to już nie sprzedawcy „nalepek”, ale nowocześni pracownicy systemu logistycznego, ze znajomością kilku języków obcych, doskonale wykształceni w zakresie marketingu, którzy sprawnie zaspokajają potrzeby firmy, jak i klienta.
Mirosław Szczęsny
wiceprezes WDH SA
Wropak
1. Jesteśmy rodzinną polską firmą, działającą na rynku od 1999 roku i nasza przynależność do FINAT jest elementem budowania nowoczesnej firmy, przygotowanej do konkurowania na otwartych rynkach europejskich. W pierwszym okresie tej przynależności z zainteresowaniem poznawaliśmy poprzez strony www profile należących do tej organizacji producentów etykiet samoprzylepnych z Europy Zachodniej. Uzyskana tą drogą wiedza miała wpływ na nasz rozwój w ostatnim roku. Również w tym okresie jako nowi członkowie otrzymaliśmy wiele interesujących ofert „powitalnych” od „starszych kolegów”, m.in. nieznanych nam dotychczas dostawców technologii do produkcji etykiet samoprzylepnych.
Jako członkowie FINAT mamy stały dostęp do informacji o nowościach i wydarzeniach takich jak targi, konferencje, przysługują nam również preferencyjne warunki uczestnictwa w tych imprezach oraz zakupu specjalistycznych czasopism i literatury.
Dużym zaskoczeniem dla nas jest mała liczba członków FINAT z Polski. W przypadku naszego członkostwa inicjatywa wyszła (w 2004 roku) od FINAT; decyzję o wstąpieniu podjęliśmy bardzo szybko, gdyż globalne działania Federacji były nam znane od lat.
2. Jeśli chodzi o dane statystyczne FINAT na temat wzrostu zużycia etykiet samoprzylepnych w Europie Środkowo-Wschodniej, więcej będziemy mogli powiedzieć po czerwcowym Kongresie FINAT w Warszawie. Jeżeli dane te się potwierdzą, to być może wzrośnie nasze zainteresowanie rynkami wschodnimi. Aktualnie firmę Wropak, ze względu na atrakcyjną lokalizację Wrocławia w Europie, interesuje rynek niemiecki i francuski. Również z tego rynku mamy sygnały świadczące o rosnącym zainteresowaniu naszą ofertą.
3. Dążenie do szerokiej specjalizacji jest zauważalną tendencją na rynku i niewątpliwie jest to wynik oczekiwań odbiorców. Rozwój naszej firmy jest realizowany w kilku kierunkach i każdy z nich jest wynikiem „słuchania” naszych klientów, spełniania ich oczekiwań i zaspokajania potrzeb.
4. Ostatnie lata pokazują, że polskie firmy zaczęły intensywnie inwestować w nowe technologie, takie jak etykiety wielowarstwowe (booklet), etykiety typu IML (in-mould labels), opakowania termokurczliwe (shrink sleeve). Kolejnym etapem dla wielu będzie technologia RFID.
Ponieważ naszą dotychczasową specjalizacją są etykiety logistyczne, technologia RFID jest dla nas technologią najbliższej przyszłości, do której się przygotowujemy m.in. poprzez zaangażowanie naszej firmy w prace EPC Global (elektroniczny kod produktu).
Technologią RFID jest zainteresowana liczna grupa naszych klientów. Dla wszystkich jest to nowość, zainteresowanie wynika głównie z ciekawości, ale wielu rozważa możliwość wdrożeń w niedalekiej przyszłości. Technologia RFID jest dla nas szczególnie przyszłościowa, gdyż powierzyliśmy ten dział naszemu synowi, który od niedawna swoją pracą wspiera rozwój naszej firmy.
5. Ostatnie dwa lata to okres największego rozwoju firmy Wropak. W 2005 roku poza wspomnianym przystąpieniem do FINAT przyznany nam został przez firmę DuPont certyfikat Tyvek Export, potwierdzający kompetencję Wropaku w zakresie przetwarzania papieru syntetycznego Tyvek; uzyskaliśmy także certyfikat ISO 9001:2000.
Po wejściu Polski w struktury unijne pojawiły się możliwości finansowego wsparcia nowych inwestycji, również nasza firma złożyła wniosek o refundację inwestycji z programu „Wzrost konkurencyjności i innowacyjność”. Niestety, na ostatnim etapie nie uzyskaliśmy odpowiedniej liczby punktów – lecz kwestia oceny tych programów to temat na oddzielną rozmowę.
Ponieważ nasza nowa inwestycja nie była warunkowana otrzymaniem refundacji, w marcu br. uruchomiliśmy nowoczesną maszynę fleksograficzną, która istotnie poszerza naszą ofertę i jest głównym elementem realizacji planu budowania nowoczesnej europejskiej firmy, o czym wspominaliśmy na początku. Nowa inwestycja spowodowała konieczność zmiany lokalizacji, co w znacznym stopniu pozytywnie wpłynęło na warunki pracy i wizerunek naszej firmy.
Halina i Tomasz Młyńscy
właściciele firmy Wropak
|
|
|
|