|
|
"Świat Druku" - miesięcznik
Archiwum
Rok 2003
Styczeń
Przygotowanie prac do druku wielkoformatowego ink-jet. Część I. Rozdzielczość
|
|
Różnorodność konstrukcyjna i bogate możliwości ploterów wielkoformatowych sprawiają, że technika ink-jet uważana bywa za skomplikowaną i przeznaczoną wyłącznie dla specjalistów. W kilku kolejnych artykułach postaramy się obalić mit o niedostępności wielkiego formatu. Pokażemy, że przygotowanie projektów do druku podlega kilku prostym i uniwersalnym regułom, a z możliwości ploterów skorzysta bez trudu każdy, kto ma już doświadczenie w przygotowywaniu prac na użytek innych dziedzin poligrafii.
|
Prawdopodobnie najbardziej zniechęcającym problemem technicznym, z którym spotykają się adepci wielkiego formatu, jest duża objętość prac. Problem dotyczy projektów zawierających grafikę rastrową (mapy bitowe) – np. materiały o charakterze fotograficznym. I rzeczywiście – nie znając wymagań stawianych przez technikę ink-jet i bazując na doświadczeniach w przygotowaniu prac do druku offsetowego wielu grafików i specjalistów DTP wpada w pułapkę zawyżania rozdzielczości „na zapas”, dochodząc do granicy możliwości sprzętowych, lub po prostu – unika zastosowań wielkoformatowych.
Tymczasem plotery drukujące stają się powszechnie dostępne i klienci coraz częściej oczekują, że ulotka, projekt reklamy czy okładka foldera zostanie wykorzystana również do wydrukowania kilku plakatów, billboardu lub bannera. Możliwość taką warto wziąć pod uwagę już na etapie projektowania, zawczasu planując odpowiednią rozdzielczość pracy.
Problemy z punktem
Logika podpowiada, że rozdzielczość pracy należałoby obliczyć w oparciu o znajomość rozdzielczości druku. O rastrach stosowanych w technice ink-jet powiemy w jednym z kolejnych artykułów, teraz zwróćmy jedynie uwagę, że w wypadku używanych w technice ink-jet rastrów modulowanych częstotliwościowo (np. rastrów stochastycznych) mamy do czynienia ze stałym rozmiarem punktu, wynikającym z rozdzielczości druku i determinującym precyzję obrazu. Nie stosujemy tu pojęcia liniatury i pomimo, że proces drukowania ma charakter cyfrowy, nie musimy się martwić o utratę płynności przejść tonalnych przy niskich rozdzielczościach. W praktyce możemy wybrać najniższą rozdzielczość dostępną dla konkretnego modelu plotera, przy której „ziarnistość” obrazu nie daje się jeszcze we znaki, a drobne szczegóły pozostają wystarczająco czytelne.
Teoretycznie zastosowanie rastrów o stałej wielkości punktu stawia nas w komfortowej sytuacji – rozdzielczość druku powinna być bowiem jedynym czynnikiem kształtującym precyzję obrazu, a stąd już tylko krok do wyliczenia potrzebnej rozdzielczości pracy. Z tak wygodną sytuacją mamy jednak do czynienia rzadko – najczęściej w przypadku mniejszych ploterów przeznaczonych do druków najwyższej jakości. Ich obsługa rzadko korzysta z dodatkowych środków kształtujących jakość wydruku, manipulując raczej jego rozdzielczością. Na precyzję może składać się jednak wiele dodatkowych czynników i w przypadku niektórych rodzajów maszyn to one zaczynają decydować o jakości i dokładności obrazu. Rozwiązania konstrukcyjne pozwalają na przykład regulować szybkość drukowania oraz zmieniać konfigurację atramentów. Maszyna ośmiokolorowa może uzyskać wyższą efektywność dzięki wykorzystaniu podwójnego zestawu atramentów CMYK lub zostać wyposażona w zestaw CMYK+Lc+Lm+Ly+Lk dla podniesienia jakości i złagodzenia ziarnistości obrazu. Dodatkowe sterowanie dozowaniem atramentu, a nawet samym punktem rastra, pozwala na uzyskiwanie drastycznie różnych efektów przy tej samej rozdzielczości druku. Większość ploterów daje bardzo niewielki wybór rozdzielczości, a niektóre nie dają go wcale. Dla wielu urządzeń dolna, nieprzekraczalna granica rozdzielczości to 150, 300 czy nawet 360 dpi.
Punkty w praktyce
Jeżeli to, co powiedzieliśmy przed chwilą, utwierdziło niektórych czytelników w przekonaniu, że bez wieloletniej praktyki nie warto nawet zbliżać się do plotera, prosimy o cierpliwość. Przy braku prostego wzoru na wyliczenie rozdzielczości grafiki, takiego jaki stosujemy np. przygotowując prace do druku offsetowego, najlepszą pomocą faktycznie okazują się przykłady praktyczne. Nasze możliwości wpływania na rozdzielczość druku i znaczenie tego parametru dla ostatecznej dokładności odwzorowania obrazu zależeć będą bowiem od wybranej techniki, a często wręcz od możliwości konkretnej maszyny. Na szczęście w rzeczywistości staniemy przed koniecznością wyboru pomiędzy zaledwie kilkoma technikami druku. Można także, a nawet należy, skorzystać z doświadczenia pracowników wybranej drukarni, konsultując z nimi parametry pracy i drukowania.
Druk atramentem wodnym i pigmentowym
Wykorzystywane w tym wypadku plotery to urządzenia o mniejszej szerokości druku (1–2 m), przeznaczone do realizacji prac o najwyższej jakości, eksponowanych zazwyczaj w warunkach wewnętrznych. Do typowych przykładów należą elementy stoisk wystawienniczych i promocyjnych czy też prace artystyczne (np. fotografia). W zależności od konstrukcji głowic drukujących będziemy zazwyczaj mogli wybrać pomiędzy rozdzielczością 300 i 600 dpi albo 360 i 720 dpi, choć maszyny takie oferują często znacznie lepsze parametry. Dlaczego nie warto z nich korzystać? Po pierwsze – dla własnej wygody! Chcąc wyraźnie polepszyć końcowy efekt należałoby wraz ze wzrostem rozdzielczości druku podnieść również rozdzielczość (i objętość) grafiki, co przy dużym formacie jest szczególnie uciążliwe. Drugi powód ma charakter czysto finansowy. Dwukrotnie wyższa rozdzielczość wymaga najczęściej dwukrotnie większej ilości atramentu (stanowiącego podstawowy składnik kosztów) oraz dwukrotnie dłuższego czasu pracy maszyny, co nie pozostaje bez wpływu na cenę usługi.
Nie dajmy się zatem nabrać na zawyżane przez konkurujących ze sobą producentów parametry dzisiejszych ploterów, uzyskujących bez trudu rozdzielczości 1440 dpi, a nawet większe. Wartości takie wyglądają dobrze w specyfikacji technicznej, jednak korzystanie z nich jest niewygodne, drogie, a w wielu wypadkach również niebezpieczne. Papier, folia lub materiał bannerowy, które świetnie sprawdzą się przy rozdzielczościach 180, 360 lub 720 dpi, mogą nas nieprzyjemnie zaskoczyć przy próbie nasycenia ich zwiększoną dawką atramentu podczas drukowania z maksymalną rozdzielczością.
Jeżeli wybrany ploter drukuje dodatkowymi, rozjaśnionymi kolorami atramentu (np. w konfiguracji CMYK+Lc+Lm), można bez obaw pozostać przy niższej rozdzielczości – np. 360 dpi. Trudno byłoby wskazać zastosowania, przy których uzyskana w tym wypadku jakość byłaby niewystarczająca, gdyż raster staje się praktycznie niezauważalny nawet w jasnych partiach obrazu. Podobne efekty można uzyskać podnosząc rozdzielczość druku czterema kolorami (CMYK) do poziomu 600–720 dpi. Można przyjąć, że w wypadku drukowania z rozdzielczością 300 lub 360 dpi całkowicie wystarczające będzie przygotowanie pracy z rozdzielczością 120–150 dpi. Przy 600 czy 720 dpi możemy ją nieco podwyższyć, jednak mnożenie przez dwa nie ma sensu – główny powód stosowania wyższej rozdzielczości to chęć zwiększenia delikatności rastra, nie zaś ujawnienia większej ilości – niedostrzegalnych przecież z większej odległości – szczegółów.
Plotery tego typu to urządzenia o niewielkiej wydajności, drukujące na specjalnie przystosowanych mediach powlekanych. Koszt metra kwadratowego wydruku jest w ich przypadku stosunkowo wysoki, jednak nakłady zazwyczaj niewielkie. Drukarnie wykorzystujące tę technikę nie stosują najczęściej uciążliwej „minimalki”, dzięki czemu można wykonać nawet niewielkie wydruki w nieznacznych ilościach.
Drukowanie solwentowe
Drukowanie atramentem solwentowym warto wybrać tam, gdzie potrzebna jest wysoka odporność na wilgoć, promieniowanie UV i uszkodzenia mechaniczne, a także w przypadku wielkich formatów i dużych nakładów. Plotery solwentowe to zazwyczaj ciężkie maszyny o dużej wydajności, drukujące tanimi atramentami na bazie rozpuszczalnikowej, zbliżonymi do farby sitodrukowej. Mogą drukować na praktycznie dowolnych mediach. Wszystko to pozwala obniżyć (czasem nawet kilkakrotnie!) cenę wydruku w stosunku do technologii atramentów wodnych czy pigmentowych. Prace nadające się do drukowania solwentowego to nie tylko realizacje zewnętrzne, takie jak billboardy, bannery, nadruki na siatkach, citylight, reklama na pojazdach itp., ale także większe elementy eksponowane we wnętrzach, np. wspomagające sprzedaż w sklepach lub super-marketach, tworzące oprawę plastyczną imprez i uroczystości itp.
Korzystając z maszyn tego typu decyzję dotyczącą rozdzielczości pozostawmy ich obsłudze. To właśnie w wypadku ploterów solwentowych precyzję obrazu kształtuje się częściej poprzez manewrowanie dodatkowymi parametrami niż rozdzielczością. Jeżeli oferta drukarni dysponującej ploterem solwentowym zawiera opcję wydruku „fotorealistycznego” wysokiej jakości, to najczęściej kryje się za nią dokładniejszy tryb druku, a nie wyższa rozdzielczość. Z opcjami tego typu można się niekiedy zetknąć w wypadku zwykłych drukarek atramentowych, pozwalających na wydrukowanie obrazu z tą samą rozdzielczością, jednak przy różnej ilości jazd karetki.
Jak zatem dobrać rozdzielczość pracy w tym wypadku? Drukarnie dysponujące maszynami solwentowymi nastawione są zazwyczaj na większe zlecenia i naprawdę duże formaty. Jeżeli praca trafia do druku atramentem solwentowym, to znaczy, że wydruk ma przynajmniej kilkumetrową powierzchnię i będzie oglądany ze sporej odległości. W takiej sytuacji wymagania wobec rozdzielczości map bitowych zdecydowanie spadają:
Podane przez nas wartości mają charakter orientacyjny. Każda drukarnia ma własne doświadczenia wynikające z parametrów posiadanego sprzętu, używanych atramentów i mediów. Standardy przyjęte przez poszczególnych wykonawców, podobnie jak oczekiwania i potrzeby zleceniodawcy, mogą znacznie się różnić. Dlatego najrozsądniej będzie skontaktować się z wybranym wykonawcą i wspólnie ustalić optymalną rozdzielczość pracy oraz parametry druku – najlepiej w oparciu o przykłady prac wykonanych na konkretnej maszynie.
Druk eko-solwentowy
Oprócz wymienionych ploterów drukujących atramentem wodnym, pigmentowym oraz solwentowym, na rynku pojawiają się obecnie maszyny korzystające z tzw. atramentów eko-solwentowych. Łączą one bardzo dobrą jakość obrazu, charakterystyczną dla wydruków atramentem wodnym, z wysoką trwałością, typową dla atramentu solwentowego. W wypadku mniejszych formatów i niskich nakładów można je traktować jako alternatywę w każdej grupie zastosowań, biorąc jednak pod uwagę, że koszty usługi pozostaną wysokie, zbliżone do kosztów wydruku atramentem wodnym lub pigmentowym. Pokazane poprzednio przykłady mogą posłużyć do ustalenia orientacyjnej rozdzielczości pracy także w wypadku drukowania atramentem eko-solwentowym.
Problemy z kreską
Dotychczas zajmowaliśmy się grafiką rastrową o charakterze foto-graficznym. Sprawa komplikuje się w wypadku drobnych elementów kreskowych, takich jak np. liternictwo. Jeżeli wydruk ma być oglądany z bliska i zawiera detale tego typu, należałoby znacznie podwyższyć rozdzielczość pracy. Ponieważ jest to niewygodne, warto w takim wypadku rozważyć przygotowanie jej w formacie pozwalającym zachować wektorowy charakter niektórych obiektów. Dzięki temu zagwarantujemy sobie najwyższą precyzję wybranych detali bez zwiększania objętości.
Łączenie umiejętnego posługiwania się formatami plików z rozsądnym gospodarowaniem rozdzielczością pozwala uniknąć objętości, które utrudniałyby obróbkę i przesyłanie prac. Nawet przy wydrukach największych rozmiarów pliki nie muszą przekraczać objętości rzędu 200 megabajtów, a najczęściej zetkniemy się z objętościami na poziomie kilkudziesięciu megabajtów. Przy zastosowaniu odpowiednich mechanizmów kompresji objętość taką można często zmniejszyć do zaledwie kilku mega-bajtów, co pozwoli bez trudu przesłać pracę do druku przez internet. O formatach plików i związanych z nimi sposobach przygotowania projektów opowiemy już jednak w kolejnym artykule.
Łukasz Łukasiewicz
Autor jest redaktorem naczelnym Portalu Polskiej Reklamy Wizualnej signs.pl
|
|
|
|