|
|
"Świat Druku" - miesięcznik
Archiwum
Rok 2006
Październik
Artykuł ten to kontynuacja moich badań nad rolą matrycy w procesie powielania i drukowania. Tym razem podjąłem próbę zbadania znaczenia pieczęci w Księgach Biblii i dzięki temu dotarłem do „Pieśni nad pieśniami”. Cieszy mnie to, że dzięki moim badaniom nad matrycą w grafice i druku zobaczyłem „Pieśń...” na nowo. Bo przecież Biblii nie wolno po prostu czytać, trzeba ją odkrywać...
Pieczęć jest starą formą grafiki. Jej prawnukami są matryce drukarskie i komputerowe. Człowiek potrzebuje zabezpieczenia własności. Tłok pieczętny utrzymuje porządek zarówno ziemski, niebiański, piekielny, jak i „porządek” miłości. O tym dowiedziałem się z Biblii, w której ponad sześćdziesiąt1 razy jest mowa o pieczęci.
|
Kształt pieczęci
„Weź dwa kamienie onyksowe i wyryjesz na nich imiona, jak rytownik wykuwa pieczęcie” (28,9) – dowiadujemy się z Księgi Wyjścia. Ów rytownik to gliptyk, czyli starożytny grafik, który rytował często realistyczne wizerunki na półszlachetnych kamieniach wielkości fasoli. Wycisk „pieczęci z rubinu w złotej oprawie” (Syr 22:27) dawał wypukły rysunek w glinie lub wosku. Na efekt plastyczny formowania wizerunku zwraca uwagę Hiob mówiąc: „zmienia się jak kształt gliny pod pieczęcią” (38, 14).
Pieczęć własności
Już z Księgi Rodzaju dowiadujemy się o powszechnie używanym w owych czasach sygnecie z pieczęcią. Był on dowodem sprawowania władzy, potwierdzeniem własności. Pieczętowano nim umowy, dokumenty, listy: „spisałem więc kontrakt... dokument zapieczętowałem” (Jer 32,10). W niektórych aktach pieczętowania, dla potwierdzenia wiarygodności, brało udział paru właścicieli pieczęci: „król opieczętował [lwią jamę] swoim sygnetem oraz sygnetem swych dygnitarzy” (Dn 6,17). Zdarzało się, iż pieczęć stawała się dowodem w sprawie osoby odpowiedzialnej za ojcostwo. Pewna brzemienna niewiasta oskarżana o nierząd oznajmiła prześladowcom, że „jest brzemienną przez tego mężczyznę, do którego te przedmioty należą. I dodała: Niech rozpozna czyje są: sygnet z pieczęcią” (Rdz 38,25).
Kłódka
Większość autorów Biblii rozumie pieczęć jako kłódkę. Najmocniejszą kłódką zamknął Hiob samego siebie, aby wytrzymać boski eksperyment. Hiob mówi: „bunt mój jest zapieczętowany w woreczku” (14,17). A bunt Hioba jest ogromny. Dlatego pieczęć „woreczka” to kłódka, do której klucze posiadał tylko Hiob. Zupełnie inną kłódkę wymyślił Paweł, który oznajmia: „jesteście pieczęcią potwierdzającą moje apostolstwo” (1Ko 9,2). Dla niego pieczęć to wierni Koryntianie. Z kolei wizja Jana w Objawieniu rozpoczyna się od zwoju opatrzonego „siedmioma pieczęciami” (Obj 5,1). I to są zwykłe kłódeczki. Strzegą one zaprogramowanych treści. Baranek po kolei je otwiera, a ze zwojów wydostają się galopujące konie. Pieczęć na włazie do przepaści wykonana po to, aby „zatrzymać szatana na tysiąc lat” (Obj 20,3) jest przecież również zwykłą kłódką.
Nie tylko pieczęć
Pieczęć nie jest jedyną formą matrycy w tym kręgu wiary. Obok niej występują takie formy powielania, jak: piętno, czynienie znaku, namaszczenie, czy nawet obrzezanie (jako pieczęć) (Rz 4,11).
P i ę t n o pozostawia coś więcej niż znak. Oznaczony czuje do końca swoich dni akt piętnowania, czyli wypalania rozżarzoną sztancą znaku na skórze. Ten fakt wykorzystał autor Księgi Galatów pisząc: „czuł na swym ciele piętna niewolnika Jezusa” (6,17). W kształt piętnowania wpisany jest ból.
Z n a k. Czynienie znaków nie ma nic wspólnego z cudami, o których jest często mowa w Biblii. Cuda, jak akt wskrzeszenia, noszą cechy nadzwyczajnych zjawisk. To raczej obrazy, które paraliżują zmysłowo człowieka. Znak aktywizuje go, inspiruje do działania. Biblijni bohaterowie za pomocą znaków pragną skomunikować się z przeszłością – „położył na nas swą pieczęć” (2Ko 1,21), z teraźniejszością – „wstań, namaść go” (1Sm 16,12), i z przyszłością – „chciałem ujrzeć znak” (Łk 23,8). Znak bywa przekazywany z pokolenia na pokolenie i jego odczytanie lub spełnienie może nastąpić dopiero po tysiącach lat. Całe pokolenia szukają znaku: „Pokolenie niegodziwe i cudzołożne stale szuka znaku” (Mat 12,39). I kiedy już człowiek otrzyma znak, powinien go uczynić: „głębokim jak Szeol” (Pnp 7,14). A jest co zgłębiać, gdyż niektóre ze znaków zaprogramowano w kosmicznym wymiarze, jako „znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach” (Łk 21,25). Także pod względem liczby znaków mamy co badać, bo jak pisze Jan w Ewangelii: „Jezus dokonał przed uczniami również wielu innych znaków” (Jn 20,30).
Pierwszym etapem zgłębiania jest rozpoznawanie znaków i odróżnianie tych kłamliwych od tych złowieszczych, a to potrafili dobrze robić ludzie biblijni. Ale są znaki, które nie mają żadnej głębi. O takich znakach dowiadujemy się z Księgi Ezechiela. Okazuje się, że Pan nakazuje aniołowi: „przejdź przez środek Jerozolimy, nakreśl ten znak ,TAW’ [hebrajska litera o znaku krzyża] na czołach mężów” (Eze 6,17), aby ich uchronić od uśmiercenia. Tutaj brak znaku to wyrok śmierci.
Autorzy Biblii przypisują szatanowi, że „czyni wszelkie znaki” (Obj 13,13). Ich lokalizacja na przykład na ciele człowieka jest bardzo precyzyjnie określona, o czym pisze Jan w Objawieniu: „znak bestii jest na prawej ręce lub na czole” (Obj 13,16). Ciekawe, że w tych samych miejscach doktor Sanders wraz z zespołem inżynierów ulokował swój wynalazek wojskowy2 – połączony z satelitą mikrobioczip wielkości ziarnka ryżu z podstawowymi informacjami o żołnierzu. Wszczepiano go amerykańskim żołnierzom pod skórę podczas wojny w Zatoce Perskiej. Takie przypadkowe spotkanie przyszłości z teraźniejszością jest przez niektórych uważane za spełniający się szatański znak.
Okazuje się, że niektóre znaki biblijne nie pozwalają człowiekowi być niezależnym. Oznaczony nie może iść własną drogą. Droga jest mu dana, a dojście do celu ustalone już na początku. Dlatego powraca pytanie, które zadaje Utnapisztim Gilgameszowi w starszym niż Biblia eposie: „Czy na zawsze domy wznosimy, czy na zawsze bracia dziedziczą, czy na zawsze pieczęć odciskamy?”3
N a m a s z c z a n i e to bardzo stara babilońska tradycja, którą przejęli Żydzi. Namaszczano wylewając oliwę na głowę człowieka. Później tylko mazano nią znak na czole, ale znakowano także „namiot, stół, przybory, świeczniki, ołtarz” (Wj 30,25).
O b r z e z a n i e może „być dokonanym bez udziału rąk” (Kol 2,11), a dalej czytamy w Biblii, że „obrzezanie nic nie znaczy i nieobrzezanie nic nie znaczy, ale liczy się przestrzeganie praw bożych” (1Ko 7,19) i „ten jest Żydem, kto jest nim wewnętrznie”. Tak oto obrzezanie ukazuje kolejny horyzont wiary – trop wewnętrzny ultraczułej matrycy. Ponadto autor Listu do Rzymian pisze: „otrzymał znak, mianowicie obrzezanie, jako pieczęć” (Rz 4,11). Świadczy to, że znak, obrzezanie i pieczęć miały dla niego wspólny mianownik.
Sygnet niebieski
Jakim przedmiotem Bóg obdaruje człowieka, aby symbolizował Jego boskość? Otóż, sygnetem. W dwóch księgach Biblii jest o tym mowa. Pierwszy raz w Księdze Aggeusza na zakończenie mówi Pan do Zorobabela: „uczynię z ciebie jakby sygnet, bo sobie upodobałem w tobie” (Ag 2,23). Drugi raz, sześćset lat później, Paweł w prologu Listu do Hebrajczyków pisze, że Chrystus: „jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty” (Heb 1,3).
Co badacz pieczęci odczyta u Aggeusza? Człowieka obdarowano sygnetem – łącznikiem pomiędzy Bogiem i człowiekiem – którego oczko było gemmą na ruchomej ośce. Sygnet zdobił dłoń świecąc barwą światła minerału, jak „melodia muzyków przy słodkim winie” (Syr 32,5), a kiedy go przekręcano o sto osiemdziesiąt stopni, to stawał się foremką do powielania w wosku lub glinie.
Co badacz pieczęci odczyta u Pawła? Człowiek z Nazaretu jako sygnet, który jest „odblaskiem” i „odbiciem” (Heb 1,3) Ojca. Wszędzie, gdzie Chrystus był, tam świecił jak szlachetny kamień i powielał znak Ojca.
Pieczęć miłości
Jak odczytać początek pieśni szóstej „Pieśni nad Pieśniami”? Gdy Oblubienica nazwana przez Oblubieńca „źródłem zapieczętowanym” (4,12) mówi: „połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu” (8,6), jak zrozumieć pieczęć4?
Nie należy drążyć użycia tego słowa, bo dojdziemy tylko do mechanizmu przenośni. I tutaj utkniemy w poszukiwaniach. Cóż z tego, że z tej przenośni odczytuję serce jako miękkie podłoże dla tłoka. Bardziej to deformuje wyobraźnię niż ją rozszerza. To za mało, aby pojąć znaczenie terminu „pieczęć”, jakie nadaje się w „Pieśni nad Pieśniami”.
Cofnijmy się trzy wersy wyżej, do słów Oblubieńca, który obudził swoją Oblubienicę pod jabłonią i rzekł: „tam poczęła cię matka twoja, tam poczęła cię ta, co cię zrodziła” (8,5). Matka ją „poczęła” i „zrodziła”, stwierdza Oblubieniec. Cóż to za matka, która i poczyna, i rodzi? Nie jest to zwyczajna matka. O niezwykłej matce dowiadujemy się od jej córki, że jest ona „jedyną swojej matki” (6,9), że matka jest dla niej „wychowawcą”. Dla Oblubienicy przestrzeń „domu mojej matki” (3,4) czy też „komnata mej rodzicielki” (3,4) są kręgiem tradycji, wychowania, wolności rozumianej jako ,,sposób dawania dobra”5. I w ten krąg zaprasza ona swego Oblubieńca.
Matka to pojemne pojęcie w „Pieśni nad Pieśniami”. Od niej uczymy się obdarzać miłością ponad wymiar „ja i ty”. Okazuje się, że miłość potrzebuje rozległych przestrzeni, aby prawidłowo funkcjonowała. Wypowiadane między ludźmi „kocham cię” to tylko wycinek jej przestrzeni. I teraz łatwiej zrozumieć słowa Oblubienicy: „połóż mnie jak pieczęć” (8,6). Ona nie chce być foremką. Ona pragnie być pojemną pieczęcią, jak matczyne komnaty. Aż tak otwarta jest na dzielenie się aktem pieczętowania bez granic. A więc na zawsze pieczęć na sercu wyciskamy...
Andrzej Nowicki
Przypisy
1 M. Lurker: Słownik obrazów i symboli Biblijnych, Poznań 1989, s. 173; Słownik teologii biblijnej, red. X. Leon-Dufour, Poznań 1994, s. 656.
2 J. Morawa: „Znak nowego porządku światowego...” [w:] „Michael – dla Tryumfu Niepokalanej” nr 6, (pismo Patriotów Katolickich dla Królestwa Chrystusa i Maryi w duszach rodzin i narodów), Toronto – Kanada, s. 3.
3 R. Stiller, wstęp do: Gilgamesz, epos Starożytnego Dwurzecza, rekonstrukcja, przekład i wstęp – tenże, Warszawa 1982.
4 Oblubieniec nazywa ją „źródłem zapieczętowanym” i to jest zwykła kłódka; do dzisiaj chłopcy mówią o dziewczynach, że „mają cnotę” – to wymiar wulgarny, biologiczny i seksualny. Z kolei ona czyni akt pieczętowania metafizycznym. Rozumiem ten akt bardzo szeroko. Olubienica nie tylko siebie chce wpieczętować w jego serce, ale i miłość swojej matki, oczywiście rozumianej jako tradycja, wychowanie i wolność, jako „dawanie dobra”, bo wtedy jesteśmy wolni, kiedy dajemy, nie kiedy bierzemy. Nasze dzieci ciągle biorą od nas, w domu i szkole, a kiedy zaczną dawać – staną się wolnymi ludźmi. [przyp. Autora]
5 J. Tischner: „Spowiedź rewolucjonisty”, Kraków, 1993, s. 45, 175.
Bibiografia pieczęci w Biblii
ST Rdz – 1,14 30,27 44,5 41,42 38,18 38,25. Wj – 8,23 28,9 28,41 30,25 39,6 39,14 39,30 40,15. Pwt – 6,8 18,10. Sdz – 9, 8. 1Sm –16,12. 1Kl – 1,34 19,16 21, 8. 2Kl – 21, 6 1. Neh – 9,38. Est – 8,8 Hi – 9,7 14,17 38,14. Ps – 45,7. Pnp – 8,6 4,12. Iż – 7,14 8,18 19,20 8,16 29,11 44,25 61,1. Jer – 22, 24 32,10 32,14. Eze – 9,4. Dn – 4,3 6,17 9,24 12,4 3,13. Ag – 2, 23. Syr – 22,27 32,5. NT Mt – 12,39 16,3 24,3 27,66. Łk – 11,29 21,25 23,8. Jn – 3,3 36,27 7,31 20,30. Dz – 2,19 4,1 68,13. Rz – 1,11 2,29 3,30. Rz – 4,11. 1 Ko – 9,2 7,19 1,22. 2Ko – 1,21 3,18. Gal – 6,17. Ef – 1,1 34,30. Flp – 1,28 3,3. Kol – 2,11 2Ts – 2,9. 2Tm – 2,19. Heb 1,3 1,9 1. Jn – 2, 20. Obj – 5,1 6,1 6,9 6,12 8,1 7,2 10,4 13,13 13,16 22,11 20,3.
|
|
|
|