Nowa strona
 
Listopad 2010
Forum dyskusyjne
Galeria zdjęć
Galeria reklam

Galeria reklam


Artykuły promocyjne

Artykuły promocyjne


Witryna wydawnicza

Witryna wydawnicza


Prenumerata
Wyszukiwarka
Zaloguj się
Poligrafia 2003

"Świat Druku" - miesięcznik Archiwum Rok 2003 Kwiecień
Druk wielkoformatowy

Przygotowanie prac do druku wielkoformatowego ink-jet. Część 2


Format pliku

Trafny wybór formatu pliku to obok właściwej rozdzielczości podstawowy rodzaj oręża w walce o pogodzenie jakości z niską objętością prac. Mając do czynienia z realizacjami o wielometrowej powierzchni warto przeanalizować kilka możliwych wariantów, wśród których na pewno znajdzie się wyjście pozwalające uniknąć paraliżu nie tylko podczas przygotowania, ale także po stronie drukarni.
Podobnie jak w wypadku samych projektów, także pliki dostarczane drukarni wielkoformatowej jako bezpośredni materiał do wydruku mogą mieć charakter rastrowy (mapy bitowe) lub wektorowy, albo stanowić połączenie obu formatów. Wybór właściwej wersji zależy od projektu i od możliwości drukarni.

Formaty otwarte
Wiele drukarń - nie tylko wielko-formatowych - unika przyjmowania prac w tzw. formatach otwartych. Mamy tu na myśli pliki specyficzne dla danej aplikacji (np. CDR) i możliwe do odczytania tylko za jej pomocą. Do druku wielkoformatowego trafiają prace z najróżniejszych programów - oprócz edytorów wektorowych, takich jak CorelDRAW, Adobe Illustrator czy Macromedia Freehand, mogą być to również programy do składu - np. QuarkXpress czy PageMaker, a nierzadko nawet pakiety biurowe czy specjalistyczne oprogramowanie inżynierskie. Nie sposób oczekiwać, że każda drukarnia będzie dysponowała całym tym arsenałem. Istnieje jednak ważniejszy powód tej niechęci. Jako przeznaczone do dalszej edycji, formaty otwarte nie gwarantują uzyskania identycznego efektu podczas otwierania pliku w różnych środowiskach, na różnych komputerach itd. Wystarczy wspomnieć o kłopotach z fontami lub z zamianą tekstów na krzywe, aby zrozumieć, że dostarczanie drukarni prac w formatach otwartych nie leży w naszym interesie (pamiętajmy, że udostępnianie fontów wraz z pracą jest nielegalne!). Nawet jeśli drukarnia deklaruje, że wydrukuje pracę z pliku CDR, postarajmy się przygotować ją w formacie zamkniętym - zwłaszcza gdy współpracujemy na odległość!

Formaty zamknięte
Pliki niezależne od oprogramowania, systemu operacyjnego czy zestawu fontów zainstalowanych w komputerze pozwalają wierzyć, że - jeśli nie liczyć problemów z kalibracją kolorystyczną - operator plotera zobaczy na swoim monitorze dokładnie to samo, co widzi autor projektu.
W wypadku grafiki rastrowej mamy do dyspozycji sporą gamę formatów, ograniczoną jednak często filtrami, w jakie wyposażony jest pracujący w drukarni RIP. Z tego powodu zalecamy posługiwanie się najpopularniejszymi z nich. Jeśli dostarczymy pracę w formacie TIFF lub JPEG, żadna drukarnia nie powinna mieć kłopotów z jej odczytaniem.
W wypadku obiektów wektorowych jedynym formatem o uniwersalnym charakterze jest postscript. Użycie terminu „format zamknięty” ma w wypadku postscriptu charakter umowny, jest to bowiem rodzaj języka, a prace postscriptowe podlegają podczas odczytywania każdo-razowemu procesowi interpretacji. Wybierając ten typ pliku będziemy musieli zdecydować się na dostarczenie pracy w postaci „klasycznego” postscriptowego pliku drukarkowego (PS, PRN) lub EPS-a, albo na wygenerowanie na ich podstawie pliku PDF.

Możliwości drukarni
Druk musi zostać poprzedzony zamianą pracy na ostateczną mapę bitową, reprezentującą plamki atramentu stawiane przez ploter. Można tego dokonać za pomocą sterownika (jak w wypadku zwykłej drukarki) lub za pomocą RIP-a (ang. Raster Image Processor). RIP robi w gruncie rzeczy to samo co sterownik, jednak ma najczęściej znacznie większe możliwości - odczytuje różnorodne formaty i posiada zaawansowane funkcje kształtowania ostatecznego efektu.
Zanim zaczniemy zastanawiać się nad wyborem między mapą bitową i postscriptem, sprawdźmy, jakim oprogramowaniem dysponuje drukarnia. Jeżeli nie posiada ona postscriptowego RIP-a, dostarczanie pracy w postaci pliku EPS czy PDF nie ma sensu. Najczęściej zostanie on przed wydrukowaniem otworzony w umożliwiającym interpretację postscriptu edytorze rastrowym (np. w Photoshopie) i zamieniony na mapę bitową, a następnie przesłany do plotera za pomocą zwykłego sterownika. Warto też pamiętać, że nie każdy RIP jest „z definicji” postscriptowy. W rzeczywistości większość produktów tego typu w dołączanych do ploterów wersjach „OEM” to programy niepostscriptowe, a możliwość obsługi postscriptu uzyskują dopiero po dokonaniu odpowiednich upgrade’ów.

Postscript czy mapa bitowa?
Zalety postscriptu ujawniają się w wypadku prac zawierających drobne szczegóły o charakterze kreskowym (rys. 1) - np. liternictwo czy cienkie linie (projekty inżynierskie i architektoniczne, plany itp.). W naszym poprzednim artykule (nr 1/2003) radziliśmy, aby rozdzielczość prac rastrowych przeznaczonych do oglądania nawet z niewielkiego dystansu nie przekraczała 120-150 dpi. To często za mało, aby zachować dobrą czytelność drobnych tekstów, tymczasem windowanie rozdzielczości skutkowałoby gwałtownym wzrostem objętości plików. Wyobraźmy sobie kalendarz ścienny formatu B1 z dużym zdjęciem i drobnym kalendarium. Postscript, pozwalający zachować wektorowy charakter obiektów jest w tym wypadku idealnym rozwiązaniem: uzyskujemy najwyższą możliwą dokładność tekstu pozostawiając rozdzielczość zdjęcia na poziomie np. 150 dpi. Tego typu wydruki wykonuje się najczęściej precyzyjnym ploterem drukującym atramentem wodnym lub pigmentowym.
A zalety map bitowych? Są one przede wszystkim łatwiejsze w przygotowaniu i bardziej niezawodne. Podczas eksportu na format postscriptowy można popełnić znacznie więcej błędów niż przy ustalaniu parametrów pracy w formacie rastrowym. Odczytywanie postscriptu polega, jak wspomnieliśmy, na interpretacji komend mających charakter języka programowania. Jak każda interpretacja, nie jest to proces w stu procentach niezawodny i może się zdarzyć, że nawet poprawnie przygotowany plik postscriptowy sprawi nam niemiłą niespodziankę - zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę różnorodność stosowanych w drukarniach wielkoformatowych interpreterów postscriptu. Jeżeli tylko możemy, bezpieczniej będzie dostarczyć pracę jako mapę bitową, nawet jeśli zawiera ona liternictwo lub inne kreskowe obiekty większych rozmiarów (rys. 2). Z sytuacją taką mamy najczęściej do czynienia w wypadku dużych wydruków przeznaczonych na zewnątrz, wykonywanych na ploterach solwentowych.

Mapy bitowe
Jeżeli zdecydowaliśmy się na ten rodzaj pliku, a jego objętość nie ma decydującego znaczenia, pracę najlepiej przygotować w formacie TIFF. Dostępny w tym wypadku mechanizm kompresji LZW ma charakter bezstratny - korzystając z niego nie musimy się obawiać spadku jakości obrazu.
Coraz częściej stajemy jednak przed koniecznością dostarczenia pracy przez internet, gdy objętość przesyłanego pliku staje się krytyczna. Największe możliwości jej zmniejszenia oferuje format JPEG. Ale uwaga: stosowany tu mechanizm kompresji zawdzięcza swą wydajność stratnemu algorytmowi, który może spowodować istotne ubytki i odkształcenia obrazu. Zapisuje on tylko część informacji o obrazie, uśredniając parametry sąsiadujących ze sobą obszarów. Największych problemów możemy spodziewać się zatem na styku jednorodnych, kontrastujących ze sobą powierzchni, gdy uśrednione parametry otoczenia drastycznie odbiegają od rzeczywistego wyglądu każdego z sąsiadujących fragmentów obrazu - np. w wypadku figur geometrycznych lub liternictwa na jednorodnych tłach itp. Dużo lepsze efekty uzyskamy stosując kompresję JPEG do typowych zdjęć o skomplikowanym, niejednorodnym obrazie. Uśrednianie wartości sąsiadujących ze sobą obszarów sprawia, że uzyskujemy efekt znacznie bliższy rzeczywistości.
Starty będą tym większe, im wyższy zastosujemy współczynnik kompresji redukującej rozmiar pliku. Jednak nawet minimalna kompresja na poziomie 5-10% pozwala uzyskać znacznie większe zmniejszenie objętości niż algorytm LZW lub np. ZIP, przy zachowaniu akceptowalnej jakości pracy. W wypadku dużych formatów straty jakości stają się szczególnie mało zauważalne (rys. 3, 3a. oraz rys. 4, 4a).
Pamiętajmy, że w wypadku wielu programów rzeczywiste straty jakości można ocenić dopiero przy ponownym otworzeniu pliku JPEG, dlatego najlepiej zachować oryginał w formacie TIFF i wykonać kilka prób z zastosowaniem różnych stopni kompresji. Zwróćmy też uwagę, że z zalet kompresji JPEG korzystamy wyłącznie przy przesyłaniu pracy. Podczas odczytywania plik JPEG powraca do „normalnej” objętości. Dlatego umieszczanie skompresowanych w ten sposób map bitowych w innych pracach nie ma sensu i powoduje jedynie niepotrzebne pogorszenie jakości. Zastosowanie kompresji JPEG powinno być ostatnim etapem pracy nad projektem.
Większość drukarń przyjmuje mapy bitowe zapisane w trybie 32-bitowym (CMYK), choć wiele RIP-ów całkiem dobrze radzi sobie także z pracami w trybie RGB. W sprawie trybu kolorystycznego najlepiej skonsultować się z drukarnią. Problemem wyboru optymalnej rozdzielczości pracy zajęliśmy się szczegółowo w poprzednim artykule.

Postscript
W wypadku prac wymagających użycia postscriptu wybór pomiędzy plikiem EPS (lub drukarkowym plikiem postscriptowym) a PDF zależy częściej od upodobań i przyzwyczajeń niż od merytorycznych argumentów. W wypadku prac do druku trudno wskazać wyraźną przewagę tego ostatniego formatu. Jego zalety stają się widoczne przy standardowych zastosowaniach ekranowych, jednak tam, gdzie parametry są niestandardowe i wymagają ręcznych ustawień, PDF może przysporzyć więcej kłopotów niż korzyści. Wśród udogodnień oferowanych przez format PDF nie znajdziemy praktycznie żadnego, które nie byłoby dostępne również w ramach filtra eksportu EPS lub w zwykłym oknie dialogowym druku postscriptowego. Tajemnica wyjątkowej redukcji objętości w plikach PDF jest w gruncie rzeczy trywialna i kryje się głównie w mechanizmach zmiany rozdzielczości map bitowych oraz kompresji JPEG. Jeżeli nie mamy doświadczenia w konfigurowaniu Acrobat Distillera (to on generuje PDF-y z przygotowanych wcześniej plików EPS lub PS), możemy z czystym sumieniem pozostać przy „klasycznym” postscripcie, eksportując pracę na format EPS lub drukując ją do pliku postscriptowego przy użyciu wskazanego przez drukarnię sterownika. Metody te pozwalają osiągnąć to wszystko, co uzyskamy stosując Acrobat Distillera, a cały proces będzie krótszy i prostszy.
Niektóre drukarnie starają się ułatwić korzystanie z formatu PDF udostępniając własne pliki konfiguracyjne dla Acrobat Distillera. Dodatkowym minusem PDF-ów mogą okazać się jednak koszty. Distiller jest elementem stosunkowo drogiego pakietu programów Adobe Acrobat i jeśli ktoś zamierza wykorzystywać go sporadycznie w charakterze filtra eksportu na format PDF, zakup taki może okazać się mało uzasadniony. Acrobat bywa natomiast dołączany do dużych pakietów graficznych lub programów do składu itp. Obecnie na rynku dostępnych jest wiele alternatywnych „generatorów” formatu PDF emulujących port drukarki i opartych na wewnętrznych mechanizmach systemu operacyjnego zamiast na postscripcie. Zdecydowanie odradzamy stosowanie takich rozwiązań. Nie gwarantują one uzyskania poprawnych efektów, z trudem radząc sobie z konwersją najprostszych dokumentów do zastosowań ekranowych. O kontroli nad zaawansowanymi opcjami nie ma w ich wypadku mowy.
Niezależnie od tego, jaką metodę generowania postscriptu wybierzemy, będziemy musieli zdecydować o kilku parametrach, takich jak m.in.:
• kompresja JPEG dla map bitowych: pozwoli znacząco zmniejszyć objętość pracy przy transporcie; stosujemy ją tylko w razie konieczności, pamiętając o możliwych stratach jakości
• zamiana fontów na krzywe: tę metodę polecamy mniej zaawansowanym użytkownikom jako najpewniejszą, stosujemy ją także w wypadku użycia fontów nietypowych, modyfikowanych itp.; może ona prowadzić do niewielkiego wzrostu objętości (zwłaszcza w wypadku większej ilości tekstu)
• dołączanie fontów: stosujemy obowiązkowo przy pracach, w których tekst nie został zamieniony na krzywe; powodzenie całej operacji zależy w tym wypadku od jakości interpretera postscriptu po stronie drukarni - jeśli nie mamy gwarancji, że nasza praca zostanie odczytana poprawnie, zamieńmy teksty na krzywe!
• rozdzielczość map bitowych: zamiast modyfikować rozdzielczość dopiero podczas generowania postscriptu, zadbajmy uprzednio o doprowadzenie zawartych w naszej pracy map bitowych do odpowiedniej rozdzielczości
• tryb kolorystyczny dla map bitowych i kalibracja: ustawiamy zgodnie z zaleceniami drukarni.

Ile można zyskać?
O tym, jak rozsądne gospodarowanie formatami plików może pomóc w zredukowaniu niepotrzebnej objętości prac, przekonuje nasz test. Projekt pokazany na rys. 1. przygotowaliśmy do wydrukowania w formacie B1, generując dla drukarni pliki w kilku formatach. Oryginalna praca w formacie CDR, zawierająca zdjęcie o rozdzielczości 136 dpi (w skali 1:1) zajmowała 28,7 Mb. Oto efekty:

Postscript:
• EPS bez kompresji JPEG - objętość 70,2 Mb, po spakowaniu ZIP-em - 28,5 Mb
• EPS z niewielką kompresja JPEG - objętość 10 Mb, po spakowaniu ZIP-em - 8 Mb
• PDF z kompresją JPEG (jakość „High”) - objętość 9,9 Mb

Mapa bitowa:
• TIFF 300 dpi - 225 Mb
• JPEG 300 dpi z niewielką kompresją - 10-15 Mb

Z uwagi na obecność drobnego liternictwa musieliśmy podnieść rozdzielczość wersji rastrowych (TIFF, JPEG) do 300 dpi, co jak widać skutkuje absurdalnie dużymi rozmiarami pliku (225 Mb!). Wprawdzie zapisanie go w formacie JPEG pozwala je wydatnie zmniejszyć, jednak zyski z takiego zmniejszenia dotyczą jedynie etapu przesyłania pracy. Podczas edycji lub „przeliczania” jej na RIP-ie w drukarni objętość ponownie przekroczy 200 Mb.
Tymczasem stosując plik EPS z niewielką kompresją JPEG uzyskujemy maksymalną jakość liternictwa bez sztucznego podnoszenia rozdzielczości zdjęcia. Objętość spakowanego pliku (8 Mb) pozwala bez problemu przesłać go przez internet i jest porównywalna z objętością wersji PDF (porównanie jest jedynie przybliżone ze względu na trudności w ustawieniu identycznego stopnia kompresji). Jeśli druk będzie odbywał się z rozdzielczością 720 dpi, litera będzie miała rzeczywiście 720 dpi. Aby wykorzystać możliwości plotera, wersja bitmapowa musiałby osiągnąć w tym wypadku 1,6 Gb objętości!
Gdyby jednak nie obecność drobnego liternictwa (projekt pokazany na rys. 2.), pozostalibyśmy przy wersji rastrowej o rozdzielczości 136 dpi, uzyskując odpowiednio 58 Mb (TIFF) lub 3 Mb (JPEG) objętości.
Jak widać, rozpiętość wyników jest olbrzymia. W zależności od formatu pliku praca dająca zbliżone efekty w druku może przybrać kilkaset lub zaledwie kilka megabajtów objętości. W wypadku tradycyjnych technik poligraficznych współpraca z wybraną drukarnią owocuje zazwyczaj przyjęciem standardowej procedury przygotowania projektów. Gdy w grę wchodzi wielki format, nie możemy liczyć na taki komfort. Rozwiązania techniczne trzeba za każdym razem dostosować do potrzeb i możliwości. Druk wielkoformatowy ink-jet jest techniką niestandardową, nie znoszącą rutyny i wymagającą elastycznego podejścia zarówno na etapie przygotowania, jak i podczas realizacji. W zamian zyskujemy jednak szansę uzyskania równie niestandardowych efektów.

Łukasz Łukasiewicz
Autor jest redaktorem naczelnym Portalu Polskiej Reklamy Wizualnej
signs.pl



Nowa strona
Szanowni Internauci, zapraszamy na nową stronę  Świata DRUKU : http://www.swiatdruku.eu/<br />
Zachęcamy także do subskrybowania naszego nowego newslettera:<br />
http://www.swiatdruku.eu/newsletter/register_subscription/1 Nowa odsłona naszej strony - zapraszamy: http://www.swiatdruku.eu/
Firmy KML Solutions i LeadCom zapraszają na warsztaty „Fakty i mity na temat atramentów. Jak dobrać odpowiedni atrament. Klasyfikacja, zastosowanie, trendy”, które odbędą się 20 stycznia 2011 w Centrum EXPO XXI w Warszawie. „Świat DRUKU” jest patronem medialnym imprezy.<br />
W swoim komunikacie organizatorzy odpowiadają na pytanie, dlaczego warto wziąć udział w tych warsztatach: <br />
Podstawowym problemem jest nadmiar atramentów na naszym rynku, brak obiektywnej wiedzy o nich oraz brak kryteriów ich oceny. Użytkownicy bardzo często odczuwają chaos informacyjny. W tej tematyce nie ma się do czego odnieść, nie ma jakiegoś wzorca, nie ma jasno sprecyzowanych kryteriów oceny atramentów. Wiedza o tuszach jest szczątkowa, niepełna, nieuporządkowana, czasami zupełnie fałszywa. Terminologia określająca atramenty (np. eco, mild, miękki, twardy solwent) jest nowym użytkownikom często nieznana. Które atramenty są szkodliwe, a które nie, które niszczą głowice a które je „udrażniają”, które blakną po pół roku, a które są „wieczne” – nie ma gdzie o tym poczytać. Tuszów na rynku jest tak dużo, że użytkownicy nie wiedzą, co wybrać i dlaczego. Zasypywani są ofertami nowych atramentów, które mają rozwiązać wszystkie problemy. Ale obiektywnie: które są te najlepsze? I dlaczego? Użytkownik w większości przypadków nadal tego nie wie. <br />
Na warsztatach chcielibyśmy rzucić nieco światła na te problemy. Wybrnąć jakoś z gąszczu sprzecznych często informacji o tuszach, sformułować kryteria ich oceny, wprowadzić klasy porządkujące jakość tuszów, uporządkować ogólną wiedzę. Chcielibyśmy naszkicować jakiś scenariusz, w jaki sposób zabrać się za dobór atramentu do swojej maszyny. To niełatwe zadanie, mamy nadzieję, że temu podołamy.     <br />
<br />
PROGRAM WARSZTATÓW<br />
<br />
10.30 – 13.30 BLOK TEORETYCZNY – prezentacja/sesje pytań <br />
10.30 – 11.00 Moduł I<br />
Atrament – budowa, właściwości, podstawy chemiczne.<br />
Podział atramentów ze względu na: <br />
- zastosowanie<br />
- maszyny, głowice, rozpuszczalniki<br />
- jakość<br />
Panel poprowadzi: dr Leszek Kułak, Politechnika Gdańska/Prim Jet Color<br />
<br />
11.00 – 11.40 Moduł II<br />
Co to jest dobry atrament, czyli jak dobrać odpowiedni atrament do swojej maszyny?<br />
Cechy farb cyfrowych i potencjalne kryteria oceny: <br />
- jakość druku, kolorystyka<br />
- fizyczne właściwości farby: zapach, oddziaływanie na otoczenie i obsługę maszyn<br />
- fizyczne właściwości wydruków: odporność na ścieranie, światłoodporność, zdolność do utrwalania się na różnych podłożach<br />
- cechy eksploatacyjne wynikające ze współpracy farby z maszyną <br />
- cena farby a koszt druku <br />
Typowe problemy związane z atramentem.<br />
Zasady doboru farby do maszyny drukującej.<br />
Panel poprowadzi: Przemysław Kida, Profikolor<br />
11.40 – 12.00 Przerwa na kawę<br />
<br />
12.00 – 13.30 Moduł III<br />
Analiza polskiego rynku atramentów solwentowych:<br />
- eco<br />
- mild<br />
- hard solwent<br />
Próba usystematyzowania pojęć i wiedzy o atramentach solwentowych.<br />
Klasyfikacja atramentów ze względu na jakość oraz maszyny.<br />
Panel poprowadzą: Dariusz Świercz, Leadcom; Steve Knight, Sioen; Michael Moeller, Roland <br />
13.30 – 14.00 	Lunch <br />
<br />
14.00 – 16.00 BLOK PRAKTYCZNY<br />
14.00 – 15.30 Moduł I<br />
Czy jesteś pewien, że znasz możliwości swojego plotera?<br />
- Pokazanie różnic we właściwościach i jakości druku atramentów eco- i mildsolwentowych w zależności od prędkości druku (drukowanie na maszynach Roland XJ640, Asbru RS64)<br />
- Pokazanie różnic w jakości druku ploterów 4-(CMYK) i 6(CMYKLcLm)-kolorowych<br />
<br />
15.30 – 16.00 Konkurs na najciekawszą aplikację <br />
- prezentacja autorów i aplikacji<br />
- głosowanie<br />
- rozdanie nagród<br />
<br />
16.00 Zakończenie warsztatów<br />
<br />
Warunki uczestnictwa: <br />
       <br />
Rejestracji należy dokonać do dnia 10.01.2011.		<br />
Koszt uczestnictwa: 240 zł (wpłata do 31.12.2010), 280 zł (wpłata do 10.01.2011), (podane ceny są cenami brutto); Bank Millennium, Nr konta: 83 1160 2202 0000 0001 3270 3555, dopisek do przelewów: Warsztaty.<br />
Cena obejmuje: udział w warsztatach, materiały szkoleniowe, lunch, przerwy kawowe.<br />
Dla klientów firm-organizatorów – zniżka w wysokości 25%.<br />
Miejsce imprezy: Centrum EXPO XXI, Warszawa ul. Prądzyńskiego 12/14, Sala B.<br />
Zgłoszenia: <br />
biuro@leadcom.pl,
<a href= mailto:agnieszka.swiercz@leadcom.pl?subject=  target= {target}  >agnieszka.swiercz@leadcom.pl</a><br />
tel./fax +48 22 8641009; 517560040<br />
Fakty i mity na temat atramentów - warsztaty
Firma Map Polska wprowadziła do swojej oferty Olin – nowy papier offsetowy klasy premium. Nadaje się on świetnie jako podłoże na zaproszenia, papier firmowy, foldery, katalogi wystaw i do wielu innych tego typu wydruków. Bardzo dobrze sprawdza się także  w  produkcji dziełowej. <br />
W ofercie Map papier Olin występuje w 15 gramaturach – od 40 g/m2 do 400 g/m2, pięciu odcieniach – od śnieżnej bieli do kości słoniowej, i z trzema rodzajami wykończenia powierzchni – od supergładkiego po szorstki. Linia obejmuje także papier makulaturowy i  pasujące do niego  koperty. Cała gama papierów Olin posiada certyfikat FSC. <br />
„Olin to nasza propozycja skierowana do tych, którzy poszukują wysokiej jakości podłoży drukowych, a nie lubią kompromisów. Olin to po prostu bardzo wysoka jakość za rozsądną cenę” –  mówi Gabriela Hatłas, Product Manager Fine Papers w  Map Polska. <br />
Olin dołączył do bogatej oferty papierów firmy Map stanowiąc łącznik pomiędzy grupą masowych podłoży a papierami ozdobnymi. Wśród znanych i cenionych marek papierów  Map Polska są m.in. One, Ecco-Book, Claro czy też Dito. <br />
<br />
<br />
Olin - nowy papier offsetowy klasy premium
23 listopada firma Hubergroup poinformowała, że ze względu na znaczny wzrost cen surowców do produkcji farb, ich ceny zostaną podwyższone – farby do heatsetu i skalowe do coldsetu będą droższe o 35 centów/kg, czarne do coldsetu o 20 centów/kg, natomiast farby do druku arkuszowego od 30 do 50 centów/kg. <br />
Wprowadzenie podwyżek producent umotywował podwyżką cen materiałów o 35–45%  (podwyżki cen podano w euro) w minionych 12 miesiącach. <br />
W komunikacie prasowym Hubergroup podkreśla, że będzie korzystać z każdej okazji, aby obniżać ceny – będzie dynamicznie reagować na zmieniającą się sytuację na światowych rynkach.  <br />
*<br />
W komunikacie prasowym firma Flint Group zwróciła uwagę na to, że analitycy przewidują dalszy wzrost cen materiałów w 2011 roku. Producent nie wyklucza podwyższenia cen produktów znajdujących się w jego portfolio, zwłaszcza farb przeznaczonych do produkcji opakowań.<br />
*<br />
Z kolei firma Sun Chemical poinformowała o 25-procentowym wzroście cen na wszystkie swoje produkty wykorzystujące pigment Violet 23. Wzrost ten stał się nieunikniony, bowiem – jak podaje producent – koszty wytwarzania pigmentu wzrosły o 70% w ciągu ostatnich 12 miesięcy i nadal spodziewana jest tu tendencja wzrostowa.<br />
Problemy z podażą Violet 23 rozpoczęły się pod koniec 2009 roku, gdy w Chinach i Indiach zaczęła się zmniejszać dostępność karbazolu – podstawowej substancji, z której wytwarzany jest ten pigment. Karbazol wykorzystywany jest jedynie w branży produkującej barwniki, jednakże smoła węglowa, z której uzyskuje się karbazol, jest powszechnie stosowana również w innych branżach, co ogranicza jej dostępność. Niekorzystne efekty pogłębia także fakt, że branża produkująca barwniki ma niewielką kontrolę na kosztem i podażą tej substancji. <br />
Felipe Mellado, dyrektor ds. marketingu Sun Chemical, komentuje: „Brak podstawowych materiałów produkcyjnych jest zagadnieniem trapiącym całą branżę. Sun Chemical intensywnie pracuje, aby kompensować wpływ tej sytuacji na wzrost kosztów, ale obecnie wprowadzenie wzrostu cen na wszystkie produkty zawierające Violet 23 było nieuniknione. Ma to przełożenie na ceny większości farb drukowych oferowanych na rynku płynnych farb, a także na całe grupy produktów przeznaczonych do maszyn arkuszowych oraz farb UV. Robimy wszystko co w naszej mocy, pracując z czołowymi dostawcami pigmentu i staramy się tak zarządzać bieżącą sytuacją, by w jak najmniejszym stopniu wpłynęła ona na naszych klientów”. <br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
Wzrosną ceny farb
Jak co roku firma Heidelberg Polska zaprosiła do Print Media Academy w Heidelbergu wyróżniających się studentów z trzech uczelni: z Politechniki Warszawskiej, z Politechniki Łódzkiej i Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie. Wyjazd odbył się w dniach 24–25 listopada. Studenci pojechali pod opieką Juliusza Krzyżkowskiego (Zakład Technologii Poligraficznych na Wydziale Inżynierii Produkcji PW) i Krzysztofa Głowackiego (Instytut Papiernictwa i Poligrafii PŁ), towarzyszyli im Zbigniew Krugiełka i Jacek Szynkarek z firmy Heidelberg Polska. Ze strony Heidelberger Druckmaschinen AG  opiekował się grupą Dieter Kurock.<br />
W programie wycieczki znalazły się: wykład i zwiedzanie Print Media Academy, prezentacja systemu Prinect, pokaz naświetlarek Suprasetter, prezentacja działania maszyn Speedmaster XL 75-5+L i XL-105-10-P w Print Media Center, pokaz linii do oprawy zeszytowej ST 450. Studenci gościli w fabryce w Wiesloch, obejrzeli centrum logistyczne i magazyn części, halę z linią do produkcji napędowych kół zębatych, halę produkcji systemów sterujących, halę, gdzie powstają maszyny Speedmaster SM 74 i XL 75 oraz hale produkcji maszyn pełnoformatowych.<br />
Zwiedzano także zamek w Heidelbergu i Jarmark Bożonarodzeniowy na Starówce.<br />
Studenci z wizytą w Print Media Academy
Creative Park to strona internetowa stworzona przez firmę Canon, będąca źródłem dobrej zabawy i nieograniczonych możliwości tworzenia przestrzennych form dekoracji świątecznych, kart okolicznościowych, albumów oraz wszelkiego rodzaju szablonów. Canon Creative Park daje możliwość twórczego spędzania wolnego czasu z dzieckiem i całą rodziną, zapewniając radość oglądania, drukowania, wycinania, klejenia i składania różnorodnych wzorów. Stanowi miejsce kreatywnego wykorzystania produktów Canon Pixma – serii drukarek fotograficznych oferujących doskonałe efekty domowego wydruku fotografii i dokumentów. Posiadacze urządzeń Canon mają szansę dostępu do strefy Premium zawierającej dodatkowe zdjęcia i ilustracje.<br />
Twórcom Creative Park zależało na stworzeniu wygodnego i twórczego miejsca zabawy z obrazem, prezentowanym w setkach form, konwencji i stylów. Przedstawia łatwe sposoby tworzenia własnego kalendarza, zaproszenia, papieru listowego czy albumu bez większego zaangażowania, a tym bardziej wychodzenia z domu. <br />
Materiały przedstawione w Creative Park są dostępne za darmo dla każdego użytkownika. Posiadacze drukarek fotograficznych Canon Pixma mają jednak możliwość wyboru z bogatszych zasobów obrazów i wzorów. Creative Park Premium jest dedykowany użytkownikom urządzeń Canon, którym zostały udostępnione dodatkowe zasoby w postaci całej gamy zdjęć i ilustracji autorstwa cenionych na całym świecie fotografów i artystów. Osoby korzystające z Creative Park mogą liczyć na najwyższej jakości efekty wizualne przy zastosowaniu sprzętu drukującego Pixma i oryginalnych atramentów Canon. Daje to gwarancję trwałość i jakość wydruku, co finalnie wpływa na satysfakcję z pracy. Wszystkie elementy przedstawione w Creative Park można w prosty sposób pobrać i wydrukować. Wzory zawierają instrukcję montażu wybranego materiału. Na każdej stronie witryny znajduje się informacja „jak zrobić”, a w razie potrzeby można korzystać z automatycznej pomocy.<br />
Creative Park jest podzielony na kategorie tematyczne, co bardzo ułatwia szybkie wyszukanie konkretnego przedmiotu. Kategoria „prezenty i karty okolicznościowe” to idealne miejsce dla osób organizujących przyjęcia. Znajdziemy tu kartki, wzory zaproszeń, kopert, papeterii, okładek do płyt CD, ramek do zdjęć, a nawet pudełek na prezenty. Druga kategoria obejmuje m.in. trójwymiarowe modele przedstawiające zwierzęta, zabawki, dekoracje okolicznościowe, znane budowle świata, pojazdy oraz formy z dziedziny nauki o różnym stopniu trudności, dopasowanym do wieku użytkownika. Pod kolejną zakładką znajdziemy elementy graficzne pozwalające stworzyć album fotograficzny dla każdego członka rodziny. Obecnie mamy możliwość wyboru spośród kilkuset wzorów dostępnych w różnorodnych układach. Czwarta kategoria zawiera obrazy czerpiące z wielu konwencji artystycznych. Dzięki nim będziemy mogli stworzyć trójwymiarowe obrazy, reliefy, orgiami czy mozaiki. W sekcji „kalendarze” Canon udostępnił bogaty zestaw kalendarzy w rozmaitych formach przestrzennych, jak i szerokiej gamie kolorystycznej. Ostatnia kategoria to galeria fotograficzna, prezentująca zdjęcia w wysokiej rozdzielczości. Są to m.in. zdjęcia krajobrazów z odległych zakątków świata, obrazy natury, flory, fauny oraz zdjęcia ze świata sportu.<br />
Serwis znajduje się pod adresem: http://www.canon.com/c-park/<br />
<br />
<br />
Canon Creative Park
Szczecińska Agencja Edukacyjna zaprasza do udziału w XII Zimowej Konferencji Poligraficznej Bukowina Tatrzańska 2011 organizowanej pod hasłem „Barwa w druku od A do Z”. Odbędzie się w Bukowinie Tatrzańskiej w Domu Zdrowia Rysy przy ul. Leśnej 20 (20 km od Zakopanego) w dniach 9/10–12 stycznia 2011 roku.<br />
Partnerem merytorycznym konferencji jest firma Frogimus, Partnerem – Portal PrintinPoland.com. Patronat medialny sprawuje „Świat DRUKU”.<br />
Konferencja adresowana jest do przedstawicieli drukarń i zakładów poligraficznych (druk offsetowy, cyfrowy, fleksograficzny), wydawnictw, firm handlowych i innych przedsiębiorstw działających w branży poligraficznej. Tematyka tegorocznej konferencji koncentruje się na zagadnieniach związanych ze standaryzacją, stabilnością barwy i kontrolą jakości druku. Przedstawione zostaną najnowsze rozwiązania w tym zakresie, stosowane w urządzeniach i technologiach przez wiodące firmy w branży poligraficznej. Konferencja jest doskonałym miejscem do zapoznania się z nowymi koncepcjami i rozwiązaniami, dyskusji, a także wymiany doświadczeń. A to wszystko w zimowej atmosferze Bukowiny Tatrzańskiej.<br />
W programie:<br />
- „Systemy standaryzacji i kontroli jakości druku” – Danuta Tyrowicz, Frogimus<br />
- „Heidelberg Remote Access Elite – innowacyjne rozwiązania zdalnej komunikacji drukarni z jej klientami” – Piotr Bogusz, Heidelberg Polska<br />
- „Systemy kontroli barwy w systemach produkcyjnych Konica Minolta” – Adam Bieniewski, Konica Minolta Business Solutions Polska<br />
- „Kompleksowe zarządzanie barwą – nowe spojrzenie. Kodak Flexcel NX” – Mariusz Geras, Kodak Polska<br />
- „Miejsce nowoczesnego zarządzania barwą w globalnej standaryzacji druku – nowe rodzaje oprogramowania i sposoby komunikacji”, X-Rite.  <br />
<br />
Firma X-Rite jest sponsorem wspierającym konferencji.<br />
Spotkanie poprowadzone przez Roberta Kuczerę z firmy Michael Huber Polska poświęcone zostanie zagadnieniom standardów farbowych w druku offsetowym. Prezentacja, a następnie workshop, umożliwią zapoznanie się z tymi zagadnieniami oraz dyskusję wszystkich zainteresowanych uczestników konferencji.<br />
Dyrektor projektu targów Poligrafia, Jerzy Kaczmarek (Międzynarodowe Targi Poznańskie) zapozna uczestników konferencji z tematem „Poligrafia 2011 + Digital Printing Expo – wizja przyszłości nowej branży poligraficznej”.<br />
Przewidziane są wystąpienia firm-dostawców prezentujących oferowane przez nie urządzenia, materiały i technologie.<br />
Konferencji towarzyszą VII Zawody w narciarstwie alpejskim dla poligrafów o puchar firmy<br />
Michael Huber Polska HUBER SKI CUP BUKOWINA 2011.<br />
„Zapraszamy wszystkich poligrafów do udziału w konferencji. Mamy nadzieję, że po raz kolejny będzie ona doskonałą okazją do ciekawych spotkań i dyskusji oraz wypoczynku w miłej śnieżnej scenerii, np. podczas kuligu przy blasku pochodni” – zachęca Waldemar Światły.<br />
<br />
Informacje organizacyjne<br />
Koszt udziału w konferencji: 1185,00 zł od osoby, obejmuje zakwaterowanie w pokoju dwuosobowym, wyżywienie, udział w części merytorycznej, udział w części rekreacyjnej. Dopłata do pokoju jednoosobowego wynosi 180,00 zł. Zakwaterowanie od dnia 9.01.2011 r. do 12.01.2011 r. Wyżywienie od kolacji w dniu 9.01.2011 r. do obiadu w dniu 12.01.2011 r.<br />
Zgłoszenia prosimy przesyłać faksem lub e-mail do 31.12.2011 r. Należność z tytułu udziału w konferencji należy przekazać do 4.01.2011 r. na konto: Multibank nr 71 1140 20017 0000 4802 0378 9450. Rabat dla klientów portalu PrintinPoland.com płacących abonament wynosi 5% (nie obejmuje dopłaty do pokoju 1-osobowego).<br />
Informacji udziela Waldemar Światły, tel. 608 082 657, tel/fax 56 660 80 17, e-mail:
<a href= mailto:saebiuro@emil.tnp.pl?subject=  target= {target}  >saebiuro@emil.tnp.pl</a> Konferencja poligraficzna w Bukowinie
Xerox Polska ogłosił wprowadzenie na rynek zmodyfikowanego i ulepszonego cyfrowego systemu produkcyjnego iGen4. Przełomowy system iGen4 pojawił się na rynku w 2008 r., do tej pory skorzystało wiele setek klientów, tworząc miliardy przynoszących dochody wydruków. Teraz firma zaprezentowała jego wydajniejszą wersję. <br />
iGen4 EXP – najnowszy model skonstruowany na bazie nagradzanej platformy iGen4 – zapewnia użytkownikom natychmiastowy wzrost wydajności ze względu na obecność nowych opcji w zakresie przygotowania i wykończenia oraz obsługę arkuszy w największym dostępnym na rynku formacie.   <br />
Jak podaje producent, nowy system charakteryzuje się niemal o 50% większym arkuszem druku w porównaniu z urządzeniami konkurencyjnymi – co przekłada się na większą efektywność druku i zwiększone dochody klientów. Przyjmowanie zamówień na system Xerox iGen4 EXP już się rozpoczęło, a od 2011 r. użytkownicy będą mogli łatwo dokonywać konwersji tradycyjnych systemów iGen4 na system iGen4 EXP. <br />
Do podstawowych funkcji iGen4 EXP należą:<br />
- Największy format arkusza drukowego (36,4×66 cm) w swojej klasie – umożliwia realizację wymagających zadań, takich jak pełnowymiarowe, potrójnie składane broszury, karty pocztowe i karty z życzeniami lub bardzo duże okładki i obwoluty książek w formacie 36,4 na 66 cm. Drukowanie 40 arkuszy na minutę w większym formacie zasadniczo zwiększa prędkość drukowania systemu iGen4 do 120 obrazów w formacie A4 na minutę, podnosząc wydajność. Nośniki mogą być podawane ze zmodyfikowanego podajnika papieru lub systemu podawania rolowego. Układarka Multigraf odbiera duże wydruki i układa je w wyjmowanych koszach w celu ułatwienia transportu do dalszego wykańczania, tj. przycinania, powlekania i lub innych opcji wykańczających.<br />
- Zautomatyzowane rozwiązanie Web-to-finish – realizacja obiegu pracy bez ingerencji ludzkiej. Od początku 2011 r. cały proces od złożenia zamówienia do produktu końcowego będzie mógł przebiegać bez ręcznego konfigurowania czy innego rodzaju interwencji. Rozwiązanie wykorzystuje funkcję Xerox FreeFlow Digital Workflow Collection, jak również oprogramowanie i opcje wykańczające oferowane przez partnerów biznesowych Xeroksa, aby usprawnić proces produkcji od chwili złożenia zamówienia, szybko zmieniając i synchronizując wskazówki dotyczące produkcji, w zależności od potrzeb.  <br />
- Integracja z mechanizmem drukowania Adobe PDF – zapewnia szybkie i niezawodne drukowanie natywnych plików Adobe PDF. Rozszerzone opcje przygotowania do druku ułatwiają dostęp i odwzorowanie kolorów dodatkowych oraz przezroczystości, co ogranicza cykle korekty. <br />
<br />
Xerox wprowadza iGen4 EXP
W ramach programu SmartWood organizacji Rainforest Alliance NEPCon wykonał audyt w firmie Drukarnia Perfekt Janusz Banasiewicz w Wasilkowie. W efekcie wykonanej oceny kontroli pochodzenia produktu przyznano firmie certyfikat FSC (Forest Stewardship Council) o numerze SW-COC-005214, obowiązujący od 22 listopada 2010 r. do 21 listopada 2015 r.<br />
Drukarnia Perfekt została założona przez Janusza Macieja Banasiewicza w roku 1987. Pierwszą siedzibą drukarni były pomieszczenia gospodarcze przy ul. Słomianej w Warszawie. W 2001 roku powstała nowoczesna drukarnia przy ul. Przemysłowej w Wasilkowie koło Białymstoku. Dzisiaj Perfekt to dwie drukarnie (druga w Warszawie, przy ul. Połczyńskiej) 12 tys. m2 powierzchni produkcyjnej oraz tysiąc powierzchni administracyjno-biurowej. W oddawanych do użytku halach instalowany jest nowoczesny park maszynowy: wielozespołowe, arkuszowe maszyny drukujące i linie introligatorskie. Strategicznymi partnerami Perfektu w tym zakresie są firmy Heidelberg, Müller Martini oraz Kolbus.<br />
Drukarnia specjalizuje się w druku akcydensów i książek. Firma oferuje bogatą ofertę dotyczącą oprawy i uszlachetnień po druku oraz bardzo krótkie terminy druku prac. Głównymi klientami drukarni są duże wydawnictwa krajowe i zagraniczne oraz agencje reklamowe i korporacje. Misją firmy jest wysoka jakość wykonywanych prac i krótkie terminy realizacji.  W trosce o klienta Drukarnia Perfekt Janusz Banasiewicz wprowadziła system zarządzania jakością ISO 9001:2008 i środowiskiem ISO 14001:2005 oraz uzyskała certyfikat FSC.<br />
<br />
Certyfikat FSC dla Drukarni Perfekt
Firma Hunkeler poinformowała, że podczas targów Innovationdays 2011, które odbędą się w Lucernie w dniach 14–17 lutego, będzie można odwiedzić stoiska ponad 70 wystawców prezentujących na powierzchni obejmującej 5000 m2 rozwiązania z różnych obszarów branży poligraficznej – prepressu, procesu druku i wykończenia. <br />
Aby wziąć udział w imprezie, można zarejestrować się na stronie internetowej www.innovationdays.hunkeller.ch/registration<br />
Hunkeler Innovationdays 2011
Więcej...
więcej  Ostatnia: 
Ostatnie wątki:
Więcej...
Brak ankiety

Wyniki

Inne Ankiety




Wszelkie prawa zastrzeżone dla Świat Druku     powered by eZ Publish, createdy by Krokus Sp. z .o.o