|
|
"Świat Druku" - miesięcznik
Archiwum
Rok 2006
Grudzień
Problemy z offsetowym drukiem zwojowym
|
Jednym z problemów jest brudzenie („linting”) gumowych obciągów w offsetowym druku gazetowym. Od początków gazetowego druku offsetowego następował jego szybki rozwój. Najpierw tę technikę stosowano prawie wyłącznie do druku czarno-białego. Obecnie stosuje się ją także przy druku wielobarwnym. Postęp widoczny jest także w mechanice. Wzrasta prędkość i wydajność maszyn drukujących – dzisiaj już nikogo nie dziwią maszyny, które drukują 60 czy 75 tys. egzemplarzy na godzinę.
Jest rzeczą oczywistą, że taki rozwój druku gazetowego oznacza jednocześnie wysoką jakość gazetowych podłoży drukowych. Jednym z najważniejszych wymogów formułowanych w stosunku do zadrukowanego papieru gazetowego jest jego odporność na „linting”. „Lint” oznacza w tym kontekście substancje, a konkretnie włókna, ułamki włókien i wypełniacze, które są tak luźno osadzone na powierzchni papieru, że przenoszą się na gumowy obciąg i tam osadzają, a nawet docierają do zespołów farbowych i wodnych, stając się przyczyną problemów z jakością druku.
|
Przed około dwudziestu laty „lint” z papieru gazetowego składał się najczęściej z włókien celulozy, luźno związanych mechanicznie i tak słabo osadzonych na powierzchni papieru, że były łatwo z niej wyrywane na skutek dużych sił rozciągających w druku offsetowym. Dlatego też tego rodzaju „linting” występował głównie w strefie drukowanego motywu. Większość producentów papieru wyeliminowała to zjawisko, stosując w pierwszym rzędzie doskonalsze wiązanie włókien podczas mechanicznej obróbki celulozy. Do polepszenia druku i eliminacji wspomnianego problemu przyczynili się także producenci farb, wytwarzając farby o obniżonej ciągliwości.
Dzisiejszy „lint” z papieru gazetowego na offsetowych obciągach gumowych to najczęściej bardzo drobne cząsteczki włókien („ray cells”) i niekiedy inne drobne cząsteczki masy celulozowej. Wszystkie papiery gazetowe, obojętnie, w jaki sposób produkowane, z włókien oryginalnych czy przetwarzanych powtórnie, charakteryzują się zjawiskiem typu „ray cell linting”. „Ray cells” to te składniki drzew, które transportują substancje odżywcze w drzewie w kierunku poprzecznym, promieniowo. Z reguły mają średnicę zbliżoną wielkością do normalnych włókien, oprócz tego mają względnie wysoką zawartość żywic. „Ray cells” ze względu na swój kształt są słabiej wmontowane mechanicznie we wstęgę papieru niż normalne włókna i mają stosunkowo niewielką powierzchnię styku z innymi włóknami, co utrudnia ich wpasowanie we wstęgę papieru tworzoną w maszynie papierniczej. Ze względu na wysoką zawartość żywic są słabiej przytrzymywane przez mostki wodorowe w spilśniowej siatce włókien. Dlatego też są łatwo wyrywane z powierzchni papieru, zwłaszcza gdy są wystawione na oddziaływanie wilgoci w postaci środka zwilżającego.
Można z tego wnioskować, iż jest to przyczyna częstszego występowania „ray cell linting” w miejscach niedrukujących. Oprócz tego zjawisko to występuje intensywniej w pierwszym przejściu powierzchni papieru przez zespół drukujący niż podczas kolejnych przejść.
Inaczej jest w „lintingu” spowodowanym długimi włóknami papieru. Podczas przechodzenia przez pierwszy zespół drukujący „linting” występuje raczej w niewielkim stopniu i nasila się dopiero w następnych.
„Ray cells” wyrwane z podłoża mogą być przyczyną wielu problemów w druku, np. mogą się osadzać na gumach offsetowych warstwami, których grubość już może wpływać negatywnie na jakość druku. Bardzo duże problemy mogą wystąpić wtedy, gdy warstwa włókienek promieniowych osadzona na gumowym obciągu zacznie się łuszczyć, np. w przypadku zatrzymania maszyny po zerwaniu wstęgi papieru. W takich razach konieczne jest mycie gumy przed ponownym rozpoczęciem druku. Zabrudzenia na gumowym obciągu mogą mieć wysoką zawartość popiołu, nawet do 60% wagowo, jeżeli papier gazetowy jest produkowany z dużą zawartością odfarbionego papieru makulaturowego. Analizy wykazały, że taki popiół składa się często z talku. Można założyć, że talk jest absorbowany na powierzchni znajdujących się licznie w „ray cells” mikrokropelek żywicy, z którymi trafia ona na obciąg gumowy.
„Ray cells” mogą także wędrować dalej, do zespołów farbowych i wodnych, zanieczyszczać je i na koniec znowu pojawiać się na cylindrze drukowym jako „farba” lub „środek zwilżający” i powodować takie błędy druku jak np. „perlenie”.
Praktyka dostarcza wielu dowodów na to, że na występowanie „lintingu” mają wpływ zarówno maszyny, jak i papier. „Linting” zaczyna się pojawiać częściej i intensywniej przy podwyższaniu prędkości druku oraz przy zwiększonej ciągliwości i lepkości farby. Zdarza się również i tak, że ten sam papier gazetowy w niektórych drukarniach drukuje się bez trudności, a w innych jest przyczyną wielu problemów i trudno znaleźć wytłumaczenie tego zjawiska.
Można przypuszczać, że pewną rolę odgrywają tutaj także inne czynniki oprócz papieru. Może istnieć „niekompatybilność” chemicznej budowy papieru, farby i środków zwilżających lub niekorzystna charakterystyka fizyczna obciągów gumowych i płyt stosowanych w maszynach przysparzających problemów w druku.
Stanisław Borowski
Michael Huber Polska
|
|
|
|