|
|
"Świat Druku" - miesięcznik
Archiwum
Rok 2003
Czerwiec
Złamywarki po tuningu, czyli co można dodać do klasycznych falcerek
|
|
Wyposażanie maszyn i urządzeń w dodatkowe funkcje jest cechą naszych czasów. Telefony umożliwiają robienie zdjęć, komputery służą często do oglądania filmów i słuchania muzyki. Rozszerzenie zakresu funkcjonalności poszczególnych urządzeń nie ominęło branży poligraficznej - w ostatnich latach obserwujemy, że coraz to nowe maszyny „uczą się” nowych czynności.
|
Patrząc na przebieg procesów poligraficznych widzimy dwa podstawowe procesy obróbki papieru:
• drukowanie, czyli przekształcanie białego arkusza w pokrytą farbą/lakierem odbitkę lub wydruk
• dalszą obróbkę arkusza - aż do produktu końcowego.
Każdy z tych procesów składa się z szeregu czynności, i tak mamy na przykład:
• przygotowanie papieru (formatowanie) przed drukowaniem
• ustawianie (narząd) maszyny drukującej
• odbieranie zadrukowanego produktu.
Oczywiście na każdym etapie mamy często wielokrotną kontrolę i eliminację ewentualnych błędów.
Proces drukowania zamyka się najczęściej w obrębie jednej maszyny drukującej. Inaczej ma się rzecz z dalszą obróbką introligatorską. Mamy tutaj, w zależności od produktu finalnego, różnorodność technik, stosowanych maszyn i technologii. Z każdym procesem wiąże się konieczność wykonania narządu, ustawiania, a po zakończeniu operacji następuje kontrola i odebranie półproduktu. Chcąc zaspokoić potrzeby klientów trzeba posiadać wiele różnych maszyn, wyspecjalizowanych w wykonywaniu poszczególnych zadań. Trudno to pogodzić z tendencją do integrowania (skracania) procesów techno-logicznych oraz do optymalizacji czasów wykorzystania urządzeń.
Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom użytkowników konstruktorzy skierowali swoją uwagę na złamywarki. Powszechnie występujące falcerki są nieodzowne w większości procesów introligatorskich, postanowiono więc maksymalnie wykorzystać możliwości tych urządzeń, wyposażyć je w dodatkowe przyrządy, tak aby w efekcie uzyskać za ich pomocą możliwie największy stopień przetworzenia zadrukowanego arkusza. Doprowadziło to nawet do uzyskania w niektórych przypadkach możliwości wyprodukowania na złamywarce finalnego produktu.
Tak więc klasyczne falcerki, które tylko złamywały papier, poddane tuningowi zyskały nowe możliwości technologiczne, co wydatnie przyczynia się do skrócenia cyklu produkcyjnego, eliminacji wielu czynności, a co za tym idzie, do uzyskania realnych oszczędności.
Trzeba jednak pamiętać, iż tuning kosztuje, i że nie wszystkie mocno reklamowane nowinki sprawdzają się w stu procentach w codziennej praktyce.
Kolejnym oczywistym wyzwaniem rzuconym projektantom było zautomatyzowanie maszyn.
Maszyna drukująca, wielokrotnie bardziej skomplikowana, ma narząd automatyczny, zaś w przypadku złamywarki trzeba wszystko ustawiać za pomocą pokręteł? Taką sytuację trzeba było zmienić.
Konstruktorzy maszyn w różny sposób wywiązali się z postawionych im zadań. Niektórzy zaoferowali bardzo nowoczesne rozwiązania, inni zaś woleli wprowadzić raczej kosmetyczne zmiany, czekając na potknięcie konkurencji.
Poniżej przedstawiam krótki przegląd rozwiązań zastosowanych przez kilku znaczących producentów, nie wdając się jednak w analizę szczegółów technicznych. Te można poznać podczas pokazów, na targach, a także dowiedzieć się o nich od przedstawicieli handlowych firm.
Stielow
Firma ta bardziej znana jest jako producent zbieraczek wieżowych i oklejarek, jednak od pewnego czasu prezentuje także mocną ofertę złamywarek. Nowością jest tutaj maszyna formatu B1, wyposażona podobnie jak maszyna w formacie B2 w sys-tem półautomatycznego narządu. Skraca to wydatnie czas ustawiania maszyny. System diagnostyki wraz z prowadzeniem operatora (podpowiedzi) przyczynia się do eliminacji błędów.
Opcje dodatkowe
• Klejenie w oparciu o klejownik firmy HHS.
• Nagniatanie i wycinka - zastosowano tutaj własne rozwiązania. Szczególnie obiecująco przedstawia się Tri-Creaser. Przystawka ta działa na zasadzie pierścieni gumowych współpracujących ze stalowymi rolkami. Ma to zapobiegać pękaniu na linii nagniatania.
• Personalizacja - wykonywana jest w oparciu o własny system Ink-jet 5988. Zestaw regulowanych głowic atramentowych umożliwia nanoszenie napisów, kodów itp. z prędkością do 24 000 taktów na minutę.
• Wykładanie - proponowane są tutaj systemy wykładania firmy Desta.
Heidelberger Druckmaschinen
Ustawianie
Firma proponuje system półautomatycznego ustawiania podzespołów - zgrabnie opracowany system prowadzący operatora („podpowiadacz”) ułatwia pracę obsłudze. Wydaje się jednak, że jest to zbyt mało jak na wiodącego producenta. Dotychczas firma Stahl, obecnie Heidelberg, miała prymat w tym sektorze, teraz nowinek musi się uczyć od konkurencji.
Opcje dodatkowe
W tej dziedzinie firma również nie ma wielkich osiągnięć. Dostępne są:
• Sterowanie ACC 2.4 - zastosowano kontroler, który steruje takimi peryferiami, jak:
- złamywanie okienkowe
- klejenie - klejownik HHS
- perforacja impulsowa.
Jest to doskonałe rozwiązanie, ponieważ użytkownik tylko raz uczy się obsługi sterownika - wszystkie peryferia realizują ten sam algorytm.
• Cannel Score - przystawka realizująca nagniatanie bez pęknięć krawędzi, szczególnie przydatna przy papierach kredowanych. Popękana, nierówna krawędź okładki potrafi skutecznie zepsuć ostateczny efekt pracy.
• Obcinanie i perforacja - proponowane są nowe rozwiązania, m.in. noże ze stali HSS ustawione naprzeciwko siebie, oraz perforatory, umożliwiające między innymi mikroperforację.
Herzog+Heymann
Marka u nas stosunkowo mało znana, a szkoda, bo to dobre maszyny. Po fuzji z firmą MAN widać wyraźnie tendencję do uczynienia tych maszyn urządzeniami do zadań specjalnych, podczas gdy MBO ma pozostać przy bardziej tradycyjnych rozwiązaniach.
Ustawianie - raczej tradycyjne.
Opcje dodatkowe
Oferowana jest szeroka gama przystawek. Do wyróżniających się rozwiązań możemy zaliczyć:
• Złamywanie okienkowe realizowane poprzez taktujący układ głowic perforujących i nacinających. Sterowanie taktujące umożliwia bardzo precyzyjną obróbkę arkusza.
• Zastosowanie przystawki wycinająco-wykrawającej firmy Bograma.
Przystawka realizuje wiele funkcji - do najciekawszych należy wykrawanie gotowych kształtów - jest to nieocenione zwłaszcza przy produkcji materiałów reklamowych. Minimalny format wynosi tylko 45x45 mm - można wycinać otwory do zawieszek itp.
Połączenie możliwości tego urządzenia z klejownikiem zapewnia wykonanie on-line wielu produktów, które dotychczas trzeba było wykonywać w kilku osobnych procesach technologicznych, często prymitywnie, z niewielką wydajnością.
MBO
Ustawianie
Firma proponuje rozwiązanie o nazwie Navigator. Jest to zintegrowany panel obsługi wraz z „podpowiadaczem”. Ułatwia to ustawianie maszyny, jednak nie eliminuje np. ręcznego ustawiania wałków złamujących. Ciekawostką jest dołączenie do modułu w postaci PDF takich informacji, jak np. lista części zamiennych.
Dodatkowo oferowana jest przystawka realizująca niektóre funkcje, np. ustawianie kaset złamujących. Nie jest to wielki postęp, jednak dla wielu zastosowań taki stopień automatyzacji może być wystarczający.
Opcje dodatkowe
W ramach współpracy z MBO firma Herzog+Heymann obsługuje klientów, którzy poszukują maszyn do skomplikowanych prac. MBO oferuje jako opcje systemy wykładania firmy Palamides.
Mathias Bäuerle
Firma ta jest niemal nieobecna w Polsce, chociaż produkuje bardzo ciekawe i nowoczesne maszyny.
Ustawianie
Sztandarowe produkty firmy mają pełne automatyczne ustawianie - wszystkie funkcje są ustawiane z klawiatury - łącznie z wałkami złamującymi. Jest to bez wątpienia kierunek przyszłościowy - ustawianie maszyny nie jest „sztuką magiczną” wymagającą szkoleń i doświadczenia, a prostą czynnością zajmującą niewiele czasu.
Trzeba mieć świadomość, iż pionierzy muszą płacić cenę postępu i niektóre rozwiązania techniczne mogą gorzej sprawdzać się w codziennej praktyce niż teoretycznie zakładano. Pozostaje faktem, że Mathias Bäuerle produkuje obecnie najbardziej zautomatyzowaną złamywarkę. Sprawą oczywistą jest możliwość zapisywania programów - w przypadku powtarzalnych prac ma to kolosalne znaczenie.
Opcje dodatkowe
Mathias Bäuerle oferuje dokładnie te same opcje, co większość konkurencji. Mamy więc tutaj taktujące głowice perforacyjne, złamywanie okienkowe, klejownik wraz z przystawkami. Brakuje tu pewnej innowacyjności, widać, iż cały ciężar prac poszedł w kierunku zautomatyzowania maszyn, jednak, kto wie, być może wkrótce zobaczymy zupełnie nowe pomysły co do osprzętu złamywarki.
Desta, Palamides
Obydwie firmy nie produkują złamywarek - robią m.in. peryferia do nich. Warto zapoznać się z ich ofertą, ponieważ być może zastosowanie odpowiedniej przystawki umożliwi zlikwidowanie „wąskiego gardła” lub zmniejszy istotnie koszty. Zainteresowanym radzę zwrócić się do przedstawicieli handlowych producentów.
Podsumowanie
Maszyn uniwersalnych nie ma i nie będzie - istnieją granice dostosowywania sprzętu do wykonywanych zadań. Często też ceny przystawek potrafią przewyższyć cenę bazową samej maszyny. To druga strona medalu, o której trzeba pamiętać. Kierunek zmian jest jednak jasny - maszyny muszą być coraz bardziej przyjazne użytkownikowi, zaś ich możliwości technologiczne muszą być coraz szersze.
Witold Glück
|
|
|
|