|
|
"Świat Druku" - miesięcznik
Archiwum
Rok 2007
Listopad
Zero czasem znaczy dużo. Rozmowa z Tomaszem Miturą, kierownikiem Działu Prepress w firmie Edica SA
|
Skąd pomysł na zmianę siedziby Działu Prepress?
Tomasz Mitura: Poszukiwaliśmy możliwości zwiększenia mocy produkcyjnych. Dotąd naświetlarka w szczycie sezonu miała 80% obciążenia. Dlatego pomyśleliśmy o zakupie nowego urządzenia, które da nam płynność i rezerwę mocy. Wiedząc, że w całej Wielkopolsce nie ma naświetlarki do płyt w formacie B0, postanowiliśmy wykorzystać tę niszę. Tym bardziej, że zapotrzebowanie na taką usługę wzrasta.
Ale tak duża maszyna potrzebuje więcej miejsca. Konieczna była przeprowadzka, która wyszła nam na dobre. Dziś możemy powiedzieć, że udało nam się wejść w rynek naświetleń B0. Od początku współpracował z nami jeden klient. Teraz jest ich już kilku, mamy także kontakty z firmami, które stosują urządzenia B0 i są zainteresowane naszymi usługami na zasadzie backupu.
Zatem w pełnej gotowości czekacie na klientów. A jak oni reagują na informację o zmianie siedziby?
TM: Myślę, że dla klientów jest to w zasadzie bez znaczenia, ale ponieważ chcieliśmy się pochwalić, więc w lipcu zorganizowaliśmy Drzwi Otwarte.
|
Ile osób przyszło?
TM: W sumie prawie 40. Mniej więcej po połowie stałych klientów i nowych, pozyskanych w ciągu ostatniego roku. Okazało się, że technologia CtP wzbudza duże zainteresowanie, więc słusznie dostrzegamy w niej potencjał rozwoju. Nastawiamy się na klientów średnich i małych, ale rozwojowych. Może dla nich kiedyś uruchomimy naświetlarkę B2...
Marzenia?
TM: Trzeba się rozwijać! W naszej sytuacji nie można polegać na dużych odbiorcach, bo gdy tylko oni się podszkolą w zakresie przygotowalni, to sami zainwestują w naświetlarkę, żeby się od nas uniezależnić. A średnim klientom jeszcze przez długi czas to się nie będzie opłacać. Tę właśnie grupę chcemy obsługiwać.
Powróćmy do Drzwi Otwartych...
TM: W spotkaniu uczestniczył prezes Przemysław Gębala, który opowiedział trochę o historii firmy, o tym, jak w 1996 roku rozpoczynaliśmy z naświetlarką do formatu B3, czyli wielkości dzisiejszej drukarki laserowej... Przeszliśmy z gośćmi przez wszystkie pomieszczenia, wykonaliśmy na ich oczach próbne naświetlenia. Opowiedzieliśmy o różnicach w stosowanych przez nas technologiach – płyt bezodczynnikowych Amigo i termoczułych P970.
Czy klienci tego nie wiedzą?
TM: Gośćmi byli przede wszystkim szefowie firm. Nie muszą znać się na technologii. Jednak wyraźnie im się podobało.
Zadawali trudne pytania?
TM: Aż takich trudnych to nie... Przede wszystkim dopytywali o dowożenie prac, co jest szczególnie ważne przy usłudze CtP i co bezpośrednio wiąże się z naszą przeprowadzką.
Parafrazując popularną reklamę: a dowozicie?
TM: Dowozimy! Doradzamy! Wyręczamy! I opłat za to nie pobieramy! Dzięki temu możemy obsługiwać klientów z całej Polski. Składają zlecenia za pośrednictwem Internetu prepress.edica.pl, a zrealizowane prace są im dostarczane w umówionym terminie.
To forma rywalizacji z konkurencją?
TM: Dzięki temu na tle konkurencji wyglądamy nieźle. Nie chciałbym zapeszyć, ale z tym potencjałem, który mamy, nadal podnosząc standard świadczonych usług, możemy ściągnąć do siebie nowych klientów.
Czym ich skusicie?
TM: Przede wszystkim możemy pracować nad jakością. Teraz, kiedy mamy wygodne, funkcjonalne biura, ponadstumetrową halę maszyn, wyż-szy komfort pracy, na pewno wzrośnie nasza wydajność. Tworzymy zespół, który chce się rozwijać, ale w dotychczasowej ciasnocie było to naprawdę trudne. Za to teraz, w nowej przestrzeni, wszyscy możemy swobodnie rozwinąć skrzydła...
rozmawiała Małgorzata Wower
|
|
|
|