|
|
"Świat Druku" - miesięcznik
Archiwum
Rok 2004
Kwiecień
Słowo o terminach związanych z barwą. Część I
|
W natłoku różnorodnych określeń, niby-pojęć, powielanych w kolejnych tłumaczeniach, znajomość ważniejszych terminów, i to nie tylko w języku polskim, wydaje się niezbędna.
Wielu z nas spotkało się z publikacjami specjalistycznymi, nie wiedząc, że są to przekłady wtórne, to znaczy trzecia wersja językowa - na przykład tłumaczenie z języka niemieckiego przez angielski na polski. Mimo braku świadomości drogi, jaką przeszedł tekst, tego rodzaju publikacje najczęściej budzą w czytelnikach i specjalistach - znawcach jakiejś dziedziny - wątpliwości co do zgodności terminologicznej.
Profesjonaliści, którzy mieli sposobność porównania poszczególnych wersji językowych, oceniają je mniej więcej tak: w zasadzie „tylko” w niektórych akapitach pojęcia różnią się między sobą znacząco. Z analizy tych tłumaczeń, być może subiektywnej, wynika, że różnice dotyczą przede wszystkim akapitów mówiących o barwie, np. cyfrowym zarządzaniu barwą. A ponieważ w poligrafii niemal wszystkie procesy technologiczne mają za cel wierne odwzorowanie (odtworzenie) na odbitce drukarskiej barw oryginałów, fragmenty poświęcone barwie spotkać można niemal w każdej publikacji.
|
Terminologia związana z barwą - w poligrafii
Trzeba podkreślić, że współczesna poligrafia wielo-barwna opiera się w dużej mierze na nauce o barwie. Nic zatem dziwnego, że terminologia związana z barwą przeniknęła do terminologii poligraficznej. Problem w tym, że pojęcia z dziedziny barwy nastręczają dużych kłopotów, i to nie tylko tłumaczom. I trudno się temu dziwić, gdyż nauka o barwie rozwijała się w pewnym stopniu niezależnie w różnych gałęziach wiedzy, takich jak: fizyka, fizjologia, psychologia, psychofizyka, psychofizjologia. A gdy jeszcze wspomnimy o subiektywnej ocenie barwy, wielości czynników oddziałujących na percepcję barwy, mnogości pojęć, poglądów, interpretacji zjawisk, procesów itd., to można jedynie powiedzieć: ...! Ale innej terminologii barwy nie ma!
Ważniejsze pojęcia dotyczące barwy
Aby nie poprzestać na utyskiwaniu, podjąłem próbę przedstawienia kilkudziesięciu pojęć z dziedziny barwy w trzech językach. Podaję je zwykle w kolejności: pojęcia polskie (ewentualnie polskie odpowiedniki) -> pojęcia niemieckie, ściślej: z obszaru języka niemieckiego -> pojęcia angielskie wraz z angielszczyzną amerykańską.
Z terminologii dotyczącej barwy wybrałem takie pojęcia, które na ogół zwie się trudnymi. Ponieważ przedstawienie ich bez kontekstu byłoby nie fair, opracowałem w zarysie kilka zagadnień z nimi związanych. Oczywiste jest, że przedstawienie jakiegokolwiek zagadnienia w paru zdaniach nie może być wyczerpujące. Miejmy jednak nadzieję, że zapoznanie się z nimi wyznaczy kierunek dalszego samokształcenia czytelnika, tym bardziej, że słowniki dwujęzyczne nie rozwiązują tej kwestii. A zresztą bez ogólnej wiedzy o barwie i tak byłoby trudno odróżnić pojęcia od niby-pojęć, nie mówiąc już o poprawnym ich stosowaniu.
Słowo o barwie
Barwa jest nierozerwalnie związana ze światłem, promieniowaniem widzialnym (wielkość fizyczna) i naszym zmysłem wzroku, ściślej - z narządem wzroku: zespołem złożonym z oka, nerwu wzrokowego i części mózgu. Wniknięcie strumienia światła (jako bodźca świetlnego*, - barwowego*) do oka pobudza trzy rodzaje światłoczułych czopków siatkówki oka o różnej czułości widmowej. W skróconym opisie można je określić jako trzy „barwoczułe” receptory. Przetwarzają one bodźce barwowe na impulsy nerwowe, które nerwem wzrokowym są ostatecznie przesyłane do mózgu, wywołując w nim, w korze wzrokowej, wrażenie barwy (rys. 1). Ten lakoniczny opis powstania barwy łączy się z fizyką (światło), fizjologią (oko), psychologią (mózg) i psychofizyką, która jako dział psychologii określa zależności między fizycznymi cechami bodźców a odpowiadającymi im cechami wrażeń zmysłowych.
Barwa psychofizyczna
Dla przedstawienia poglądowo barwy psychofizycznej* można by z kolei te trzy „barwoczułe” receptory oka przyrównać do trzech detektorów o różnej czułości widmowej, które wysyłają trzy sygnały RGB. Wydaje się, że dany sygnał można przyrównać także do sygnału chrominancji w telewizji barwnej - jako składowej całkowitego sygnału wizyjnego niosącej informację o barwie przesyłanego obrazu.
Przykłady te opierają się na teorii Younga-Helmholtza (teoria trójchromatyczności widzenia barw), według której, uogólniając, trzy sygnały RGB z receptorów oka w wyniku zmieszania tworzą wszystkie barwy jakie widzimy. Nie wnikając w szczegóły możemy stwierdzić, że teoria ta wyjaśnia obrazowo tworzenie się barwy psychofizycznej (barwy walencyjnej). Zatem do opisania każdej barwy psychofizycznej są nieodzowne i wystarczające trzy wartości liczbowe jako jej trzy składowe. Ale tym zdaniem wkraczamy już w dziedzinę kolorymetrii (łac. color ‘barwa’ + gr. metrein ‘mierzyć’), opierającej się na właściwościach oka i umownie przyjętych założeniach, które umożliwiają ilościowy opis barwy psychofizycznej za pomocą trzech parametrów fizycznych. A zatem ze względu na to, że wrażeń barw powstających w mózgu nie można jednoznacznie opisać liczbowo, kolorymetria posiłkuje się ilościowym oznaczaniem bodźców je wywołujących. W układzie kolorymetrycznym ważną rolę odgrywają trzy bodźce barwowe odniesienia*.
• pol. bodziec barwowy; niem. Farbreiz; ang. colour stimulus
Promieniowanie widzialne, wnikające do oka i wywołujące wrażenie barwy chromatycznej lub - achromatycznej. Bodźce barwowe można podzielić na bodźce tworzone przez pierwotne źródło światła i przez wtórne źródło światła.
• pol. bodziec świetlny; niem. Lichtreiz; ang. light stimulus
Promieniowanie widzialne, wnikające do oka i wywołujące wrażenie światła. W barwometrii używa się najczęściej terminu: bodziec barwowy.
• pol. barwa psychofizyczna; niem. Farbvalenz; ang. - nie ma w zasadzie odpowiednika.
Brakuje angielskiego odpowiednika, gdyż angielskie pojęcie colour stimulus jest identyczne z niemieckim Farb-reiz - po polsku: bodziec barwowy. Co więcej, angielskie określenie colour (psychophysical) trudno spotkać nawet w angielskojęzycznych opracowaniach naukowych. Polskim odpowiednikiem niemieckiego Farbvalenz może być według autora także ‘barwa walencyjna’, co jest kalką z języka niemieckiego. Określenie ‘barwa walencyjna’ wyraża prymarne działanie bodźca barwowego, wartościowanego w oku przez trzy grupy czopków.
Pozostańmy jednak przy ‘barwie psychofizycznej’, mimo że kontaminacja słów psycho- i fizyka utrudnia na ogół objaśnienie różnicy między barwą psychofizyczną i wrażeniem barwy, na które oddziałują także nasze doznania psychiczne.
Liczbowy opis barwy psychofizycznej w układzie kolorymetrycznym zasadza się na trzech bodźcach barwowych odniesienia*.
• pol. bodźce barwowe odniesienia; niem. Primärvalenzen; ang. reference colour stimuli.
Zestaw trzech bodźców barwowych, na którym m.in. opiera się dany układ kolorymetryczny. Bodźce te dzieli się na rzeczywiste, realne, albo na nierzeczywiste, teoretyczne, wirtualne itp. W standardowym (normalnym) układzie kolorymetrycznym CIE (skrót od francuskiej nazwy: Międzynarodowej Komisji Oświetleniowej) bodźce barwowe odniesienia oznacza się symbolami: [X], [Y], [Z], a w układzie zwanym dodatkowym: [X10], [Y10], [Z10]. Brak dolnego indeksu oznacza małe pole widzenia (2o), a liczba 10 w dolnym indeksie - duże pole widzenia (10o).
Krótko o wrażeniu barwy
Po pierwsze - barwa postrzegana jako wrażenie barwy, podobnie jak np. smak, zapach, jest wrażeniem zmysłowym, którego nie można opisać wielkościami, parametrami fizycznymi.
Po drugie - zwróćmy wpierw uwagę na schemat ideowy transformacji sygnałów RGB z receptorów oka na wrażenie barwy w mózgu (rys. 2). Wynika z niego, że - zgodnie z naszym odczuciem - nasz mózg nie klasyfikuje barw (np. brązowej, fioletowej) według udziału w nich: czerwieni, zieleni i niebieskiej (RGB), lecz według naszego wrażenia wzrokowego: odcienia, nasycenia i jasności (jaskrawości), toteż wrażenie barwy jest rzec można trójwymiarowe. Cechy te stają się widoczne szczególnie wtedy, gdy dana barwa jest oceniana wizualnie jako barwa swobodna*.
Po trzecie - ze względu na to, że wrażenia barwy nie można określić jednoznacznie liczbowo, kolorymetria zajmuje się barwą psychofizyczną.
Niepodobna przypuszczać, że nasz fenomenalny mózg w tworzeniu wrażenia barwy odgrywa tylko rolę detektora, który sygnały otrzymane z receptorów oka odtwarza w postaci: odcienia, nasycenia, jasności (jaskrawości). Bo jeśliby tak było, to w ogóle nie byłoby celowe odróżnianie barwy psychofizycznej od barwy postrzeganej jako wrażenia barwy, gdyż zależności między nimi można byłoby obliczyć.
Tak więc dziewiętnastowieczna teoria Younga-Helmholtza tłumaczyła przede wszystkim powstanie barwy psychofizycznej w aspekcie trzech sygnałów: jako barw czerwonej, zielonej, niebieskiej, a nie wrażenie barwy. Podkreślmy zatem, że na wrażenie barwy wpływ mają również i inne czynniki, jak np. zmęczenie, pamięć barw, adaptacja chromatyczna*, ale i kojarzenie barwy z obiektem (np. żółtej - z cytryną), kontrast symultaniczny barw* (rys. 3.) itp.
• pol. barwa swobodna, tzw. barwa otworu; niem. freie Farbe; ang. aperture colour.
Postrzegana barwa jako swobodna nie jest oceniana w jej lokalizacji przestrzennej. Pojęcie to łączy się z barwą samoistną, tzn. z barwą postrzeganą jako należącą do powierzchni, ocenianą w oderwaniu od wszystkich barw z nią sąsiadujących.
• pol. adaptacja chromatyczna (rzadziej: - barwowa lub adaptacja do barwy); niem. Fabumstimmung; ang. chromatic adaptation.
Przystosowanie się narządu wzroku do określonej jaskrawości (jasności), luminancji (współczynnika luminancji) nazywa się adaptacją do jasności. Poza tą zdolnością narząd wzroku ma również zdolność adaptacji chromatycznej, czyli przystosowania się do oświetlenia o różnym składzie widmowym.
Na przykład, jeżeli oceniamy tę samą białą kartkę papieru nie porównując jej z inną, rzekomo białą, to mimo jej oświetlenia np. światłem żółtawym, niebieskawym jawi się nam ona po pewnym czasie nadal jako biała. Dzięki adaptacji chromatycznej istnieje możliwość, w pewnym oczywiście zakresie, zachowania stałości, trwałości wrażenia barwy przedmiotów, mimo że są one oświetlane światłem o różnym składzie widmowym. Różni to m.in. wrażenie barwy od barwy psychofizycznej.
• pol. kontrast symultaniczny barw lub - współczesny; niem. Simultankontrast; ang. simultaneous contrast (występujący w tym samym czasie). Zwany jest on niekiedy kontrastem równoczesnym, jednoczesnym czy indukcją przestrzenną, nie mówiąc już o kontraście następczym, sukcesywnym czy powidoku. Istotne jest to, że jakikolwiek kontrast między obiektem, powierzchnią a ich tłami warunkuje w ogóle odróżnianie barwnych przedmiotów w procesie widzenia. Zwróćmy jednak uwagę na kontrast symultaniczny barw, który wyraża wzajemne subiektywne oddziaływanie sąsiadujących barw o różnym odcieniu, nasyceniu czy jaskrawości (jasności), podczas ich równoczesnego oceniania wzrokowego. Na przykład: szary obiekt na czarnym tle wydaje się jaśniejszy niż na białym; barwa zielona na tle czerwonym jest odczuwana przez nas jako bardziej (czysta) nasycona niż na tle niebieskim czy szarym. Można więc powiedzieć, że barwy wydają się intensywniejsze, jeśli są oceniane w otoczeniu czy na tle barw dopełniających. Przykłady te wyrażają zarazem w tym aspekcie różnicę między barwą psychofizyczną a wrażeniem barwy. Ilustruje to również rys. 3 - z dwoma zielonymi pierścieniami na tle dwóch różnych barw. Jak łatwo zauważyć, pierścienie zielone wywołują na tych tłach odmienne wrażenia barwy zielonej, mimo że są one identyczne jako barwy psychofizyczne.
Stanisław Radomski
|
|
|
|