|
|
"Świat Druku" - miesięcznik
Archiwum
Rok 2002
Czerwiec
Michael Huber Polska - to już 10 lat!
|
|
Firma Michael Huber Polska obchodzi jubileusz 10-lecia obecności na naszym rynku. Uroczystość z tej okazji z udziałem setek gości odbyła się we Wrocławiu w dniach 14 i 15 czerwca. W programie obchodów jubileuszu znalazła się m.in. impreza Otwartych Drzwi w siedzibie firmy oraz wręczenie certyfikatu ISO 9001: 2000. Uroczystość uświetnił bankiet z występami znanych artystów estradowych oraz licznymi atrakcjami.
|
W ciągu minionych dziesięciu lat Michael Huber Polska przebył dużą drogę: z przedsiębiorstwa sprzedającego jedynie sprowadzane z zagranicy gotowe farby drukowe wyrósł na firmę, która poza centralą we Wrocławiu ma oddziały w Gdańsku, Krakowie, Szczecinie i Warszawie, własne mieszalnie farb offsetowych, wklęsłodrukowych i fleksodrukowych, laboratoria i magazyny.
W ciągu ostatnich pięciu lat obroty firmy wzrosły ponad dziesięciokrotnie, do czego przyczynił się głównie wzrost w dziedzinie farb offsetowych. W ostatnich czterech latach firma zanotowała także wzrost sprzedaży farb wklęsłodrukowych i fleksodrukowych. Sprzedaż jest prowadzona poprzez rozbudowaną sieć dystrybucji opartą na własnych oddziałach, ale także na wielu lokalnych sprzedawcach i wyspecjalizowanych firmach zaopatrujących rynek poligraficzny.
Michael Huber Polska nie ogranicza się do działalności handlowej. Swoim klientom oferuje nie tylko materiały poligraficzne, ale również wyposaża ich w nowoczesną wiedzę poligraficzną za pośrednictwem serii zeszytów „Druckfarben Echo” i „Biblioteczka techniczna”.
Obecnie Michael Huber Polska zajmuje mocną i wysoką pozycję na rynku poligraficznym oferując klientom nowoczesne produkty i szeroki wachlarz usług. Szczyci się stosowaniem zasad uczciwej walki konkurencyjnej.
Zapytany o tajemnicę sukcesu firmy Michael Huber Polska jej prezes, Janusz Cymanek, odpowiada:
„Wydeptaliśmy wszystkie ścieżki, jakie mogą prowadzić do sukcesu. Na pewno dwa elementy muszą dobrze funkcjonować: dobry produkt i fachowcy, którzy potrafią go sprzedać. Nasz produkt jest dobry. Od samego początku zwracałem uwagę na to, że musi być tej samej jakości, co produkt dostępny w Niemczech i pozostałych krajach europejskich - bez tajemnej literki ‘O’, czyli Osteuropa. Wiele firm próbowało sprowadzać do Polski produkty tak oznaczone i o kilka punktów gorsze. Nasi klienci do dziś podkreślają, że produkty dostarczane im w ramach dostaw produkcyjnych były zawsze identycznej jakości, jak te z wcześniejszych dostaw do prób. Nasza firma-matka z Monachium od samego początku bardzo poważnie nas traktowała, ponieważ nigdy nie improwizowaliśmy jeśli chodzi o jakość czy technikę.
Wielkim szczęściem naszej firmy jest to, że udało nam się pozyskać do pracy właściwych ludzi - wykształconych, z doświadczeniem, ze znajomością języków, miłych, sympatycznych i znających się na tym, co sprzedają. Poligrafia jest branżą specjalistyczną, ktoś, kto tu będzie próbował oszukiwać, wcześniej czy później zostanie bez szans.
Zawsze chodziło mi o to, żeby Michel Huber Polska nie był jakąś anonimową firmą, od której się tylko kupuje. Chcemy współpracować z drukarniami i to nam się udaje. Ten jeden raz chciałbym pozwolić sobie na nieskromność: dumny jestem z tego, że pomimo, iż tak naprawdę jesteśmy tylko firmą handlową, nikt nas jako takiej nie postrzega. To największy sukces”. [ew]
|
|
|
|